euro_pejka
16.03.06, 21:29
Witam,
Od wielu lat cierpię na nerwicę lękową.Jak to w nerwicy bywa zawsze miałam skłonność do natrętnych myśli, o chorobach itd.
Od jakiegoś czasu dokucza mi coś nowego.Dotyczy to mojej bezsennośći. Często przed snem przypominam sobie, że mogę sobie wkręcić, że mogę nie spać i oczywiście ogarnia mnie lęk (mam nadzieję że rozumiecie) Albo oglądałam pewnego dnia w dzień jakiś film z jakąś sceną drastyczną i od razu w tej chwili pomyślałam sobie, że przed nocą mogę sobie to przypomnieć. Czy taki tok myślenia świadczy o nerwicy natręctw?Czy to prawda, że leki przeciwdepresyjne są bardziej skuteczne w tym wypadku?
Staram się radzić sobie z tym problemem w nieinwazyjny sposób tzn ignorować tą myśl itd ale nie zawsze mi wychodzi i od dwóch lat śpię po 4/5 godzin.W ciąży spałam po 3 godziny (koszmar) A jak pośpię 6 godzin bez budzenia to jestem szczęśliwa.Aha, jak sobie radzicie z takimi myślami. Czy te ignorowanie to właściwy sposób? U mnie nie zawsze działa a jak serce zacznie mi walić to już jestem pokonana.