lpvoid
17.03.06, 14:07
cześć.
otoz podejrzewam sie o jakas forme fobii spolecznej. jednak mimo
ze przeszukalem rozne rejony internetu, moj przypadek wciaz wydaje
mi sie na tyle dziwaczny ze postanowilem zapytac bardziej
doswiadczonych o opinie. bo sluchajcie...
stale czuje strach na mysl o opuszczeniu domu.... bo... boje się...
wiem jak to zabrzmi, ale to nie zart - panicznie boje się dresiarzy
i podobnych "elementow spolecznych" :| boje sie ze mnie zaczepią,
upokorzą, pobiją... i tak dalej. a w mojej wizji swiata tacy ludzie
sa wszedzie i tylko czyhaja na takich jak ja...
wiec siedze całymi dniami w domu... i drże na sama myśl o kontakcie
ze "złym światem". wychodzenie wiąże się z jakims makabrycznym strachem. notorycznie unikam umawiania się na spotkania ze znajomymi bo cały czas
przed spotkaniem dręczy mnie lęk, nawet jeśli ma ono się odbyc za kilka
dni. czasem gdy już wyjde i natkne się na jakiegoś "podejrzanego osobnika"
czuje ten całkowicie obezwładniający, upokarzający strach, a na widok
"rozentuzjazmowanych grupek" prawie mdleje ze strachu... później dopadają mnie myśli że jestem bezwartościowym tchórzem... jakie wstręte wyobrazenia
możliwych upokorzeń w mysl - a co by było gdyby był ze mna ktoś bliski ?
nie byłbym w stanie stanąc w jego obronie. i tak pojawia się naprawde
trudna do opisania pogarda do samego siebie.
czasem zdarzają mi się troche lepsze dni, gdy lęk jest słabszy i mam
lepszy nastrój - wtedy świat zdaje sie wyglądac całkowicie inaczej, ale
to są epizodziki. zdecydowanie jestem przybity, świat mnie odpycha
i powoli, systematycznie życie w nim traci dla mnie sens.
wciąz wierci mi w mózgu mysl że jesem skończonym tchórzem i
chyba lepiej się zabić niż tak życ.
zapisałem się na terapię, jestem na etapie "wywiadu", a częstość
spotkań jest tak mała że ten wywiad chyba potrwa do końca roku...
z lekarstwami miałem kiedys do czynienia i niestety jestem dość
sceptyczny. ciekawy jestem jakie sa Wasze doświadczenia z lekarstwami ?
kiedy _trzeba_ je brac ? i co w ogóle myslicie o tym co napisałem ?
czy to może być fobia społeczna ? Uf, sorki - duzo pytań :)
Pozdrawiam.