Dodaj do ulubionych

calkowity brak samodyscypliny???

29.03.06, 20:07
pisze, bo mam pewien wbrew pozorom powazny problem. generalnie jestem osoba
bardzo odpowiedzialna i zawsze wypelniam wszelkie obowiazki wobec szkoly,
rodziny itp, ale sposob w jaki to robie nie jest raczej najlepszy. nie
potrafie "dzialac" jesli nie mam wyznaczonego bliskiego terminu, w jakim
musze cos zrobic. niewaznie czy mialam przed soba miesiac wolnego czasu czy
tydzien, zawsze wszystko robie na ostatnia chwile. moze sie to wydawac
banalne, ale coraz bardziej sie z tym mecze, a zbyt duza ilosc zarwanych nocy
i stres powoli odbiaja sie na moim zdrowiu (zaczynam miewac silne migreny).
czy ktos moglby mi podsunac jakies sposoby lub "cwiczenia" ktore moga mi
pomoc bardziej sie kontrolowac??? bardzo prosze o rade.
Obserwuj wątek
    • bambomurzynzafryko Re: calkowity brak samodyscypliny??? 29.03.06, 20:28
      Musisz czekac na nmaska. Zaraz wstanie i zaladuje ci furę mądrości.
      • anjakarenina Re: calkowity brak samodyscypliny??? 29.03.06, 20:41
        bambomurzynzafryko napisał:

        > Musisz czekac na nmaska. Zaraz wstanie i zaladuje ci furę mądrości.

        dzisiaj euforyk jest za niego
    • mamusia1999 Re: calkowity brak samodyscypliny??? 29.03.06, 21:24
      znam to. mnie sie tez dobrze uczylo/pracowalo tuz przed terminem. to za mala
      statystyka zeby stwierdzic, ale to moze jakas cecha osobowosci sklonnych do
      depresji? moze to jakis "objaw" jesli mozg sie sprawnie dziala TYLKO pod
      wpylwem adrenaliny/kortyzolu - eee chyba nie, sam fakt to nic dziwnego, taka
      jest rola hormonow stresu, usprawnic dzialanie organizmu w sytuacji zagrozenia.
      a moze tylko przyzwyczajenie wyplywajace z doswiadczenia?
      mnie z tym bylo nawet dobrze, zarwane noce odsypialam - zreszta w takim flow
      spalam mniej niz zwykle. moze wykorzystaj swoja osobista ceche a zadbaj o
      odpoczynek po terminie? sauna, masaz, sen
      • katie_bell1 Re: calkowity brak samodyscypliny??? 29.03.06, 21:33
        problem w tym, ze mnie wcale dobrze z tym nie jest.... walcze sama z soba od
        dluzszego czasu i nic mi to nie daje. a co do tej cechy osobowosci, to czasami
        miewam lekkie doly i napady placzu po nocach, ale czy to da sie porownac do
        depresji to nie wiem :(
        • mamusia1999 Re: calkowity brak samodyscypliny??? 30.03.06, 11:29
          placze i doly mozesz miec z niewyspania.
          no jesli ci z tym zle...widze dwa wyjscia:
          albo na poczatku kazdego projektu zrobisz sobie kalendarz i kazdego dnia rano
          bedziesz robila harmonogram wynikajacy z kalendarza (czyli time management sie
          klania, sa szkolenia na ten temat - czyli nie jest to zdolnosc wrodzona tylko
          wyuczona). wprawdzie brak "struktury" jest jedna z cech depresji ale chyba
          dopiero jesli nie jestes w stanie zorganizowac "przezycia" czyli jedzenia,
          higieny etc. osob malo zorganizowanych jest wiele, ze mna wlacznie
          albo jak pisalam, pracuj wg swojego rytmu a potem sie intensywnie regeneruj.
    • mskaiq Re: calkowity brak samodyscypliny??? 30.03.06, 10:22
      Ten rodzaj bezwladnosci bierze sie z naszego ciala, ono przynosi uzucie
      zmeczenia, zniechecenia, a takze niecheci do zabrania sie za to co powinnismy
      zrobic. Ja kontroluje moje cialo cwiczac fizycznie, w ten sposob kontroluje
      uczucia ktore przynosi, w przeciwnym przypadku te uczucia beda decydowaly, beda
      silniejsze od Twojej woli.
      Dopiero odpowiedzialnosc, obowiazkowosc ktora masz wywoluje dostatecznie silny
      bodziec ktory przelamuje niechec do zrobienia tego co powinienes.
      Jednego dnia ten bodziec moze nie byc dostatecznie silny aby przelamac ta
      niechec i wtedy przestaniesz kontrolowac Siebie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • bambomurzynzafryko Re: calkowity brak samodyscypliny??? 30.03.06, 13:14
        mskaiq napisał:

        > Ten rodzaj bezwladnosci bierze sie z naszego ciala, ono przynosi uzucie
        > zmeczenia, zniechecenia, a takze niecheci do zabrania sie za to co powinnismy
        > zrobic. Ja kontroluje moje cialo cwiczac fizycznie, w ten sposob kontroluje
        > uczucia ktore przynosi, w przeciwnym przypadku te uczucia beda decydowaly,
        beda


        A nie mowilem
        >
        > silniejsze od Twojej woli.
        > Dopiero odpowiedzialnosc, obowiazkowosc ktora masz wywoluje dostatecznie
        silny
        > bodziec ktory przelamuje niechec do zrobienia tego co powinienes.
        > Jednego dnia ten bodziec moze nie byc dostatecznie silny aby przelamac ta
        > niechec i wtedy przestaniesz kontrolowac Siebie.
        > Serdeczne pozdrowienia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka