migotkaxxx
19.04.06, 18:50
Wydaje mi sie ze mam depresje. Coraz ciezej mi zyc. Podejrzewam ze to
wszystko przez moja wygorowana ambicje, a raczej niespełnione marzenia.
Czasem nie moge patrzec na siebie w lustrze, a podobno jestem bardzo ładna.
Do płaczu doprowadza mnie nawet najmniejsze niepowodzenie. Do tego ostatnio
zaczyna mnie serce bolec za kazdym razem jak sie zdenerwuje. Moja mama po
ostatnim moim załamaniu powiedziała ze chyba mam depresje. Był okres kiedy
wstawałam rano i nie chciałam jesc, isc na zajecia (bardzo schudłam).
Najchetniej siedziałabym w swoim pokoju, do nikogo sie nie odzywała i tak
całymi dniami. Brakuje mi miłosci ze strony rodzicow. Jestem dobra corka,
staram sie jak moge. Studiuje, pracuje, nie chodze na imprezy, dobrze sie
ucze, pomagam rodzicom. Chciałabym zeby to docenili. Ale słysze tylko
pretensje o kazde głupstwo. Niby mam duzo kolezanek ale nie moge liczyc na
ich pomoc. Wiem ze zycie jest piekne, ze mam mnustwo szczescia. Jestem bardzo
zdolna ale po tym jak nie dostałam sie na moj wymarzony kierunek nie mam
ochoty na nauke, a mogłabym byc jedna z najlepszych studentek. Dobrze sie
ucze ale mogłabym o wiele lepiej. Chciałabym znalesc jakies lekarstwo na moj
stan, trwa on juz zdecydowanie za długo. Jesli ktos ma jakis pomysł na moja
dolegliwosc to prosze o pomoc. Bede bardzo wdzieczna.