26.04.06, 21:46
zaczynam neinawidzic ludzi ! moj problem polega na tym iz nie zostalam
stworzona wiekna kobieta - jestem poprostu brzydka . Ludzie na ulicy sie
ciagle ze mnie smieja slysze komentarze w stylu boze jaka brzydka , kto to
stworzyl , jakbym tak wygladala to juz dawno bym sie zabila , blee co to
jest . Dzisiaj czekajac na autobus - przechodzi 2 kolesi boze jaka brzydka
drugi na to nie lap sie szczegułow przynajmniej przedymac mozna . Mam juz
tego dosc gdy przychodze do domu placze. mam 20 lat nie mam sily juz
walczyc , zaczynam nienawidzic ludziiiii
Obserwuj wątek
    • martola80 Re: nienawosc 26.04.06, 22:01
      Ludzie zawsze będa gadac, ja nie jestem ponoć brzydka a też się nasłuchałam.
      Najgorzej jest jak zaczynamy słuchać takich komentarzy, przejmujemy się nimi, w
      każdym szukamy potwierdzenia. Nie wolno tak robić, nie możemy dawać obcym
      ludziom tej władzy nad sobą. Wiem, że to trudne, ale trzeba poszukać czegoś, co
      sprawi że będziesz się dobrze za soba czuła, że zaakceptujesz swoje
      niedociągnięcia i będziesz świadoma zalet. Na pewno masz bliskich, którzy cię
      kochają. Trzymam za ciebie kciuki.Pozdrawiam:)
      • ddaaggaa1 Re: nienawosc 27.04.06, 17:42
        lucyno dzikuje za wielkie slowa otuchy troche mi lzej
    • lucyna_n Re: nienawosc 26.04.06, 22:49
      ja też uslyszalam w życiu kilka fajnych tekstow na ulicy i wśrod rowieśnikow np "że mam ryj jak trampek"
      tekst taki wygłosil kolega z klasy , pierwszego dnia szkoły w pierwszej klasie liceum.
      ot, takie bezinteresowne świństwo, a ja przez 2 lata próbowalam być "niewidoczna" co przy dość sporej
      nadwadze było trudne.
      szczęściem znalazlam swojego jedynego i przeglądając sie w jego oczach pozbylam się kompleksow, ale
      co się ze sobą namordowałam to moje.
      a dziwnym jakimś przypadkiem odkąd nabralam pewności siebie już nigdy nie zdarzylo mi sie uslyszeć
      niewybrednego komentarza na swój temat.
      • mskaiq Re: nienawosc 27.04.06, 10:01
        Napisalas Lucynko

        >a dziwnym jakimś przypadkiem odkąd nabralam pewności siebie już nigdy nie
        >zdarzylo mi sie uslyszeć niewybrednego komentarza na swój temat.

        Tak dzieje sie zawsze, kiedy przestaniesz sie bac wtedy problem zmika. Strach
        ze jestes brzydka zniknal przegladajac sie w oczach Twojego Jedynego. Przestal
        sie liczyc stracil swoja sile.
        Kazdy strach znika kiedy zaczynasz rozumiec ze nie istnieje, jest tylko iluzja,
        naszym wymyslem.
        Serdeczne pozdrowienia.
        • lucyna_n Re: nienawosc 27.04.06, 10:15
          strach to nie iluzja, to realne odczucie i jedna z najsilniejszych przynajmniej dla mnie emocji.
          to raczej jest tak, że czlowiek pewny siebie roztacza wokól pewna aurę, idzie z podniesioną głową, gesty,
          postawa, wszystko świadczy o pewnosci , co zniechęca ewentualnych gnębicieli którzy jako
          niedowartościowani tchorze na ofiary nie wybiorą przecież osoby w ich oczach silnej. Ofiara musi być
          slabsza od napastnika, to raczej ogólna zasada i taki schemat tutaj działa. Tak dlugo jak spuszczalam
          glowe, i wyglądalam na ofiarę tak dlugo musialam znosić przykrości, wręcz przyciągałam wredne typy.
          W sumie to prosty schemat, ale nie tak łatwo go było zmienić, może dlatego że taki cholernie prosty,
          szukalam gdzieś pod drugim dnem przyczyn, a przyczyna byla... no wlaśnie, prosta.
          • suchyxxx Re: nienawosc 27.04.06, 10:33
            tak też to słyszałem w 1 klasie liceum non stop-jak zadbałem o siebie i zaczołem
            extra się ubierać i ściołem włosy to wszystkim szczena opadła
            • lucyna_n Re: nienawosc 27.04.06, 11:00
              takiś przystojniak?
    • mskaiq Re: nienawosc 27.04.06, 11:02
      Ofiara musi sie bac aby mogla zostac ofiara. Czlowiek pewny siebie nie ma w
      Sobie strachu, nie przyciaga wtedy negatywnych dzialan. Ty pokonalas strach
      przed Swoim wygladem, dlatego nie przyciagasz negatywnych ocen bo im nie
      wierzysz. Kazda negatywna ocena nie wywola u Ciebie strachu, co najwazej
      wzruszenie ramion.
      Wierze ze pokonasz inne strachy rowniez, kiedy sie pojawia wzruszysz tylko
      ramionami. Wtedy bedziesz wolna Lucynko.



      • nocny.lot Re: nienawosc 27.04.06, 11:04
        mskaiq napisał:

        > Ty pokonalas strach przed Swoim wygladem, dlatego nie przyciagasz negatywnych ocen bo
        im nie wierzysz.

        Fiu, fiu! ale komplement!
        • lucyna_n Re: nienawosc 27.04.06, 11:09
          nie balam się swojego wyglądu:))))
          balam się ludzi i ich reakcji.
          • nocny.lot Re: nienawosc 27.04.06, 11:21
            Mask wie swoje:)
          • mskaiq Re: nienawosc 27.04.06, 11:24
            To bez znaczenia co jest przyczyna strachu. Wazne ze ten strach zostal
            pokonany, ze juz nic nie znaczy dla Ciebie.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • nocny.lot Re: nienawosc 27.04.06, 11:25
              mskaiq napisał:

              > To bez znaczenia co jest przyczyna strachu.
              Pewnie Mskaiqu, najlepiej przeksztalcic strach w lek napadowy lub wolnoplynacy.
              Serdeczne pozdrowienia.
              • lucyna_n Re: nienawosc 27.04.06, 12:09
                i tu jest zdaje sie ten hund begraben
                wziął zamienil stryjek siekierkę na kijek
                • nocny.lot Re: nienawosc 27.04.06, 12:13
                  Moze to byc, ale diabli wiedza, jak takie mechanizmy dzialaja...
            • cadiz Re: nienawosc 27.04.06, 11:25
              mskaiq napisał:

              > To bez znaczenia co jest przyczyna strachu. Wazne ze ten strach zostal
              > pokonany, ze juz nic nie znaczy dla Ciebie.

              strach ratuje życie
              ale moje zabrał
              • ddaaggaa1 Re: nienawosc 27.04.06, 17:41
                ja nie stety jescze sie boje , boje się kiedy mam przejść obok kogoś naulucy
                aby nie usłyszeć jakiegos tekstu. Moze kiedys uda mi się pokonać strach .
                • bialeoko jakiś absurd 27.04.06, 18:52
                  to pomyśl sobie, kto tu u licha ma prawo bezstresowo chodzić po ulicy; bezmózgi
                  dupek czy Ty (zakładając że Ty masz raczej odmienny sposób bycia od takiego
                  śmiecia) i dlaczego z powodu takiego (cenzura... cenzura) masz marnować sobie
                  życie?
                  kto ma prawo oceniać innych?
                  czym jest piękno? istnieje piękno obiektywne??
                  każdy ma swoje miejsce (i tu paradoks, bo niby ten ch0'j też) i co, kto to niby
                  determinuje??
                  na temat 'poczucia się lepiej' przychodzi mi do głowy: otaczaj się takimi
                  ludźmi, przyjaciółmi, którzy dodają Ci tej pewności (żebyś przypadkiem nie
                  wpadła na wampira energetycznego - patrz aktualne wątki), ludźmi, którzy Cię
                  akceptują. Pamiętaj o swoich dobrych stronach (o których nawet i teraz dobrze
                  wiesz, że są), może dostrzeżesz i te, o których na razie nie wiesz...?
                  • 1lemon Re: jakiś absurd 27.04.06, 20:20
                    Serdeczne pozdrowienia
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka