Dodaj do ulubionych

Pewnie banalny problem....

08.05.06, 15:33
Jestem w jakimś dziwnym stanie... Strasznie boję się życia, mam problem z
wychodzeniem na zakupy, do urzędu, po prostu z domu... Boję się wziąć
odpowiedzialnośc za swoje życie... Chciałabym być aktywna a nie mogę, te
paniczne lęki i blokady uniemożliwiaja mi to. Na dodatek jestem z tym
wszystkim sama, bo wstydzę się powiedzieć znajomym czy przyjaciółce, że czuję
się jak zero. Wstydzę się...siebie, tego co robię, tego kim jestem. Kiedyś
myśląlam o samobójstwie ale ...to znów brak odwagi. Dzisiaj musiałam wyjść na
uczelnię. Więc nalałam sobie poł buteleczki nervosolu i wypiłam... to trochę
zagłusza pewne myśli w mojej głowie. Kiedyś już byłam na psychoterapii. Może
trochę pomogła...
Skąd wziąc siły na wzięcie odpowiedzialności za swoje zycie???? Co się ze mną
dzieje?
Obserwuj wątek
    • lucyna_n Re: Pewnie banalny problem.... 08.05.06, 15:35
      to mi wygląda na nerwicę.
      • luba9 Re: Pewnie banalny problem.... 08.05.06, 16:57
        a mnie na depresję
        problem banalny jak się go nie ma,
        masz 2 sposoby reakcji
        1 udać się do doctora, metoda dobra w przypadku prawdziwego fachowca skuteczna i
        obciążyć będących aktualnie w lepszej formie
        2 rozbudowywać swoją duchową moc, myślę że bardzo skuteczna, może być
        długotrwała ok. 100 lat, brak fachowców, guru, dostępni szrlatani różnej maści
        (a do zakonów przyjmuja tylko osoby bez problemów psychicznych, a tez nie każdy
        ma ochotę na zakon), ale znakomity efekt murowany
    • mskaiq Re: Pewnie banalny problem.... 09.05.06, 10:56
      Mysle ze musisz powiedziec komus bliskiemu o Twoich problemach. Latwiej jest
      wyjsc z domu z druga osoba.
      Te blokady trzeba przelamywac, mozesz to zrobic. Aktywnosc pomaga to zrobic,
      sprobuj byc aktywna z kims bliskim. Wstyd jest rowniez strachem, jest to
      absurdalny strach bo przed samym soba. Kiedy uda Ci sie pokonac ten strach,
      zaczniesz wychodzic ze Swoich problemow bo bedziesz mogla szukac pomocy. Aby
      czuc sie dobrze potrzebujemy innych ludzi, kiedy rozmawiamy, wtedy zagluszamy
      zle mysli. Kazda dzialalnosc pomaga zagluszac zle mysli, nawet sprzatanie czy
      zmywanie naczyn.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • kamciaaa Re: Pewnie banalny problem.... 09.05.06, 12:14
        a co wytu tataj piszecie to nie zadna nerwica ani depresja. Trzeba uwierzyc w
        siebie.. czasem to bardzo trudne wiem.. ale zrobic na sile... wyjsc siasc na
        laweczke i zobaczyc czy to byo az takie straszne..? chodzic gdzie duzo ludzi
        .... specjalnie zapytac sie kogos o godzine ... ja mysle ze po prostu bark ci
        odwagi ...wziasc rower wyjechac gdzies na wycieczke .. wyszalec sie pojechac na
        dyskoteke :P zrobic cos szalonego ...Pamietaj ze kazdy z nas jest jakism kolorem
        teczy :)
        • iso1 Re: Pewnie banalny problem.... 09.05.06, 12:20
          Oj widzę że dziś jakiś wysyp "znawców tematu".
          Kamciaaa - nie gniewaj się ale zmień forum bo takie rady na prawdę szkodzą.
          • kamciaaa Re: Pewnie banalny problem.... 09.05.06, 16:03
            iso nie gniewam sie ... ale wiem jak to jest .. na prawde nie trzeba sie
            szpikowac lekami .. po co sobie wmawiamy ze jestemy chorzy ... wmawiajmy sobie
            ze jestemy zdrowi ...a przyniesie to pozytywne efekty
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka