Dodaj do ulubionych

nicniemowienie

23.05.06, 21:19
Czy też nigdy nie wiecie co powiedziec? Ja mam cos takiego, że prawie w ogóle
nie odzywam sie w towarzystwie, nie włączam się do dyskusji itp. Jakbym miał
opóźniony refleks w sytuacjach społecznych. Najsensowniejsze odpowiedzi
przychodzą mi do głowy po fakcie.
Obserwuj wątek
    • pestka71 Re: nicniemowienie 23.05.06, 21:23
      Dokładnie to samo co u mnie!!! Jestem "opóźniona w rozwoju", jażę wszystko
      później, nie potrafię dowcipnie i mądrze odpowiedzieć na jakieś załóżmy
      żartobliwe pytanie. A jak już coś odpowiem to zawsze potem żałuję że nie
      powiedziałam czegoś innego... co mi przyszło do głowy oczywiście siedemnaście
      wieków później!!!
    • pestka71 Re: nicniemowienie 23.05.06, 21:24
      A czy wszyscy z fobią społeczną tak mają???
      • marcinkom Re: nicniemowienie 23.05.06, 21:34
        nie wiem czy wszyscy, ale ja tez to mam.
        a najbardziej wkurza mnie to, ze jestem pewien, ze daweniej bylem bardziej kumaty...
      • torquemado Re: nicniemowienie 23.05.06, 21:54
        Też tak mam. Jeszcze sytuacja jest do zniesienia, gdy jestem wśród dobrych znajomych, ale gdy znajduję się w towarzystwie nowopoznanych ludzi to kompletna załamka (jestem spięty i chciałbym jak najszybciej zwiać, ale czasami nie można) :-). Czesto rozmowę analizuję potem i wkurzam się na siebie, że nie powiedziałem tego, co chciałem powiedzieć.
        Najgorsze są chyba kontakty w cztery oczy. Unikam ich jak ognia.
        • asiula_82 Re: nicniemowienie 23.05.06, 22:24
          To i ja się dołączę, na tym głównie polega moja fobia.
          • martwoj Re: nicniemowienie 23.05.06, 23:08
            też jestem niemową w większej grupie ludzi:/ a kiedys potrafiłam byc elokwentna
            i dowcipna:(
            • cztery.strusie Re: nicniemowienie 23.05.06, 23:16
              Oj, tak, tak. Najchętniej bym się nie odzywała wcale, nie wiem po co ludzie
              wymyślili to głupie mówienie. A jak już się odezwę, to potem przeżywam męki
              wstydu. Na ogół.
              • jajko_1980 Re: nicniemowienie 24.05.06, 19:12
                ja również mam takie problemy w grupie.w rozmowie z jedną osobą jest dużo
                lepiej.pozdrawiam wszystkich.
    • mada69 Re: nicniemowienie 24.05.06, 20:15
      Też tak mam i strasznie mnie to doluje.Obwiniam się wciąż,że za malo mówię.
    • asiamka79 Re: nicniemowienie 24.05.06, 20:46
      No niestety mam ten sam problem, czasami nie potrafie wyksztusic,zadnego slowa
      przy wiekszej grupie ludzi(i nie tylko),juz nie wspominajac,jak ktos mnie o cos
      pyta ,wtedy dopiero ogarnia mnie paniczny lek,i najgorsze jest to,ze w takim
      momencie mam totalna pustke w glowie.Nie mowie ,ze mam tak zawsze,bo zdarzaja
      sie lepsze dni,ktorych niestety,ale jest mniej.
      Co ja bym dala,zeby zyc normalnie,tak jak inni nie majacy tego problemu,czasami
      czuje sie juz tym wszystkim strasznie zmeczana i zdolowana
      • anulka864 Re: nicniemowienie 24.05.06, 21:38
        ja tez nie potrafie mówic,jak jestm wsród dobrych zanjomych to spoko nawet,ale jak dołączy ktos kogo mniej znam to koniec, awsze wydaje mi sie ze to co chce powiedziec jest takie beznadziejne ze nie ma sensu tych nysli wypowiadac,to jest przykre
        • kiwi262 Re: nicniemowienie 25.05.06, 01:03
          No to na pocieszenie: ja też tak mam :)
          pozdrawiam fobików
    • lacrimamosa1 Re: nicniemowienie 25.05.06, 10:20
      Również borykam się z tym problem. Np. gdy jestem na zajęciach- studiuję
      filolgię polską. Analizujemy jakiś wiersz a ja mam pustkę w głowie. Oczywiście
      jak tylko wyjdę wszystko przypływa do mnie wzmożoną falą świadomości. ale dopieo
      po fakcie. W sali siedzę spięta, serce mi kołacze a do głowy przychodzą jakieś
      pojedyncze myśli, których i tak nie mam siły wypowiedzieć , bo dostaję
      autentycznej palpitacji serca. Fobia społeczna- oczywiście. To jest straszne
      gówno- przepraszam za wyrażenie, ale mam tego dość. Pozrawiam.
      • trista7 Re: nicniemowienie 25.05.06, 13:06
        U mnie też występuje ten problem..często kiedy na zajęciach trzeba było
        wypowiedzieć się na jakiś temat mi waliło serce i myślałam tylko o tym czy
        wykładowca zapyta właśnie mnie...
        z drugiej strony miałam masę takich sytuacji w szkole średniej i później na
        studiach, że gdy toczyła się jakaś dyskusja albo gdy profesor postawił pytanie
        ja często znałam odpowiedź i nie mówiłam nic...bardzo z tego powodu
        cierpiałam...ponieważ niejednokrotnie ja znałam właśnie odpowiedź i brakowało mi
        odwagi, żeby się wypowiedzieć....dlatego przez niektórych ludzi uchodziłam
        pewnie za "nie mającą nic do powiedzenia panienkę"
    • elvi3 Re: nicniemowienie 25.05.06, 14:26
      Ja też się dopisuję, niestety. Potrafię swobodnie rozmawiać tylko z kimś kogo
      bardzo dobrze znam. A w pozostałych sytuacjach zwykle mówię w myślach, a przez
      gardło nic nie przechodzi. Albo w ogóle nie potrafię się skupić. Często jak już
      jest po fakcie, to wymyślam - w wielu różnych wariantach - co mogłam
      powiedzieć :)
      • qabriel Re: nicniemowienie 29.05.06, 21:27
        Mam to samo co wy:/ Gdy gadam w cztery oczy, często mówię na siłę, by tylko coś
        mówić(nawet jeśli ma być to coś nic nie wnoszącego do tematu), bo zawsze
        obwiniam się, że za mało mówię. Co innego gdy jestem w towarzystwie - w tedy
        potrafie byc nawet dowcipny. Ale wystarczy, ze wejdzie jakas dziewczyna, to
        odrazu zamieniam sie w slup. Nie potrafie byc przy dziewczynach towarzyski:///

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka