Dodaj do ulubionych

bleee ... dopadlo mnie

01.06.06, 00:12
jestem i czytam...nie pisze bo nawet na to nie mam ochoty. Dopadla mnie
beznadzieja, degrengolada, czarna rozpacz i pochodne. Ale zaglądam, zaglądam,
podczytuje sobie od czasu do czasu.... pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • mskaiq Re: bleee ... dopadlo mnie 01.06.06, 10:49
      Mysle ze powinnas pisac. Kiedy piszesz otwierasz sie, pozbywasz sie wielu
      emocji ktore sa w Tobie.
      Kiedy piszesz latwiej rozumiec gdzie sa Twoje problemy i co zrobic aby pozbyc
      sie degrengolady i czarnej rozpaczy. Tego sie mozna pozbyc!!!!
      Seredczne pozdrowienia.
      • maliana Re: bleee ... dopadlo mnie 01.06.06, 14:29
        pewnie masz racje..ale we mnie jest pustka, przez duze P i nawet nie wiem, o
        czym moglabym pisac... Wegetuję, tępo gapiac się w monitor. Próbuje czytac
        książki, wychodzic na zewnatrz..wszystko tylko pozory. Czuje sie jak zamknieta
        w klatce, jak zwierzę w pułapce, bleee...i tak od lat. Nie mam już sił.
        • sneeper Re: bleee ... dopadlo mnie 01.06.06, 14:33
          moze nawet pozbyc sie emocji ,razem z przyczynami
        • rzeznia_nr_5 Re: bleee ... dopadlo mnie 01.06.06, 18:23
          maliana napisała:

          > Czuje sie jak zamknieta w klatce,
          > jak zwierzę w pułapce


          i to mógłby być początek niezłego wiersza,zajmij się poezją może jak masz tyle
          wolnego czasu
          • maliana Re: bleee ... dopadlo mnie 01.06.06, 21:50
            nie, stanowczo nie ..zakrawa na rymy czestochowskie :P i to dosyc hmmm
            niedokladne.... nie, na poezje tez nie mam sily ni ochoty... nie mam weny. Na
            nic.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka