chcę do ludzi

23.06.06, 13:44
witam. mam lęk przed kontaktami społecznymi, najchętniej siedziałabym w domu
i nigdzie nie wychodziła, pot mnie oblewa jak wiem,że ktoś ma do mnie
przyjechać, kiedy czeka mnie jakieś spotkanie, ale z drugiej strony ja chcę
przebywać z innymi , poznawać nowe osoby, nie chcę tak żyć!!!!co zrobić aby
pozbyć się tego lęku, nie chodzi mi o tabletki... macie jakieś sprawdzone
metody???
    • rzeznia_nr_5 Re: chcę do ludzi 23.06.06, 19:40
      czytałem w necie babkę co twierdziła że trzeba jeść 100 gram móżdzku dziennie,
      ona się tak wyleczyła i dalej je profilaktycznie,nic innego jej wcześniej nie
      pomagało

      :-)
      • marenta Re: chcę do ludzi 23.06.06, 19:46
        może to ta szamanka gretkowskiej
    • ry-bka Re: chcę do ludzi 23.06.06, 19:58
      >> mam lęk przed kontaktami społecznymi

      to się nazywa fobia społeczna... nie wiem czy jest jakaś "metoda" na to. Ja nie znalazłam - troszkę tylko oswoiłam lęki.
      Teraz zabrałam się za to solidnie: leki i chyba już niedługo terapia grupowa. Uważam, że to jedyna skuteczna metoda- mam nadzieję że skuteczna :)
      polecam forum fobików: forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23191
      • sneeper Re: chcę do ludzi 26.06.06, 11:04
        dawniej dawniej, po roznych namowach wyjechalem ,myslac ze poznam ciekawych
        ludzi, moze fajnych przyjaciol, moze bede kims w tym s a n a t o r i u m,
        bywalem w dziecinstwie czesto w uzdrowiskach na pomniejsze dolegliwosci, moze
        nie bedzie zle ,a nawet fajnie.
        I rzeczywiscie - troche smetnych typkow w cieniu ,nikomu nie wadza,i paru
        mlodych chlopakow,ktorzy chetnie ze mna rozmawiali,jak kumple w klasie,
        posiedzieli my,
        dzien, moze i dwa, sympatycznie, nawet na potancowce bylem, az pielegniarka
        przyniosla mi pierwsza tabletke... no igodzina 19 ,czy 18 , ja kurde w pizame i
        do lozka -Co ty juz spisz :) , no spie, bom spiacy ,dziwne ,ale w takim stanie
        idzie sie spac, ino godzina mi nie pasuje, ale czuje nw sobie, ze pora na spanie...
        nastepne dni i nastepny miesiac wolalbym wymazac z pamieci,gdyby nie rozciagnal
        sie na cale zycie
Pełna wersja