beata19735
28.06.06, 14:12
Mysle,ze moglabym stad odejsc i pedzic zycie wsrod zwierzat-sa tak pelne
spokoju,tak bardzo pewne wlasnych granic;
Stoje nieraz i przygladam im sie dlugo,bardzo dlugo.
Nie oblewaja sie potem i nie skomla nad swoja dola;
Nie zdarza im sie lezec bezsennie w mroku i plakac z zalu za grzechy;
Nie przyprawiaja mnie o mdlosci,roztrzasajac swoja powinnosc wzgledem Boga;
Zadne z nich nie jest niezadowolone-zadnego nie doprowadza do obledu mania
posiadania rzeczy;
Zadne nie kleka przed innym zwierzeciem ,albo jego rodem, chocby wywodzil sie
sprzed tysiecy lat;
Zadne nie zada dla siebie szacunku i nie zabiega o wladze nad cala Ziemia.
To nie ja,to Walt Whitman