alien1981
23.07.06, 11:05
Dziś już wiem, że jestem chory, powiedziałbym śmiertelnie chory.
Fobia doprowadza do samotności, samotność do depresji, a depresja często do
śmierci.
Ile jeszcze wytrzymam? Nie wiem. Ale wiem jedno. Nie mam szans na wyleczenie,
nie mam szans na spotkanie kogokolwiek, nie mam szans na normalne życie. Więc
po co to wszystko, po co się męczyć? Tak, chciałbym umrzeć! Dlaczego więc nie
mogę skrócić swojego cierpienia? Czyżbym w głębi serca miał jeszcze nadzieje?
Wiem, że to tylko kwestia czasu, w końcu cos we mnie pęknie, i...
Jednak zanim do tego dojdzie, pozwólcie, że trochę z Wami pobędę :-)
Witam wszystkich!