toja17
24.02.03, 14:54
Jestem od dobrego miesiaca w stanie permanentnego stresu . W mojej pracy dano
mi miesiąc czasu na podniesienie sprzedaży pracuję w (firmie
farmaceutycznej ).
Zawsze byłam ( tak mi się zawsze wydawało ) silną osobą , ale w obecnej
sytuacji gdzie właściwie na mojej głowie jest utrzymanie rodziny stes który
mi towrzyszy wywołuje umnie objawy somatyczne (bóle głowy ,nudności ,ból
zamostkowy , braki czucia w kończynach dolnych) z medycznego punktu widzenia
nie ma żadnych organicznych zmian które by to wywoływały.
Od tygodnia zaczeły pojawiać się dziwne myśli , jadąc samochodem wyobrażałam
sobie jak skręcam,albo puszczam kierownicę i uderzam w drzewo ....
Wtedy robiło mi się lepiej ,że to wszystko już mnie nie będzie dotyczyć...
Ale odganiałam te myśli . Niestety one cały czas są .Przed rodziną i
znajomymi udaję ,że jest O'K . Mam świadomość , że powinnam z kimś
porozmawiać ze specjalistów , ale mam lęk przed tym boję się otworzyć bo jak
zacznę płakać to chyba nigdy nie skończę.....