ullllllla
30.08.06, 15:14
poradzcie mi kochani bo sama nie wiem co sie ze mna dzieje. od pewnego czasu
miewałam dzwne uczucia ...zasłabniecia , szczegolnie gdy kładłam sie spac i
zasypialam.Natychmiast sie zrwywałam na rowne nogi i nigdy nie doszło do
omdlenia. Tłumaczyłam sobie wowczas ze to ze zmeczenia. Problem powazniejszy
zaczał sie jakis tydzien temu kiedy zasłabniecia sa nagminne, kilka razy
dziennie, a szczegolnie w nocy,w momencie zasniecia, towarzyszy mi bol glowy?
( czoła), zatkane uszy, zmeczenie, niewyspanie, zawroty głowy, czuje sie jak
pijana. Lekarz zlecił badania krwi i badania na tarczyce - wszystko ok,
Byłam u neurologa- podejrzenie stanu lękowego.Przyznam ze miałam stresujaca
sytacje w zyciu ,ale to było jakies 3 miesiace temu, teraz wszystko w moim
zyciu jest ładne, poukładane....skad ta reakcja? i to opozniona...a moze to
cos powazniejszego, moze tfu tfu.... jakis ucisk na mozg czy inna cholera.
poradzcie bo sie wykoncze.