Dodaj do ulubionych

Dobra wiadomość

11.09.06, 21:14
Miałem fobie społeczną i już nie mam.
To nie prawda że z tym czymś trzeba walczyć
Wystarczy o tym zapomnieć i zająć się życiem.
Trzeba wierzyć, że wszystko się uda, a ludzie nas kochają,
a ci co nie kochają są nie ważni. Dużo dystansu do siebie!
Wiem, że nie napisałem nic nowego, ale trzeba sobie powtarzać
że Jest się dobrym człowiekiem i nic się nikomu nie zrobiło
więc Mamy prawo do <Normalnego> życia.
Obserwuj wątek
    • marwolo Mnie np. fobia łagodnieje sezonowo 12.09.06, 17:38
      Ale później wraca, w umairkowanym nasileniu.
      Latem praktycznie jej nie mam, zimą gorzej.

      Ale przesłanie mądre; tylko to wszystko wiem;
      o, gdyby słowa mogły uzdrawiać!...

      Pzdr i gratuluję:)
      • anulka864 Re: Mnie np. fobia łagodnieje sezonowo 12.09.06, 21:38
        dzięki za dobre słowa,pozytywne, wiecej takich prosze:):):)
    • ja_joanna Re: Dobra wiadomość 12.09.06, 23:30
      Hej,

      to bardzo ważne, o czym piszesz. Nerwicowcy, fobicy i inne osoby z tego typu
      problemami tak bardzo skupiają się na nich, że tak naprawdę zapominają o SOBIE.
      Lęki przesłaniają cały świat i ten stan wciąga (wiem o tym aż za dobrze).

      A drogą do zdrowia jest zajęcie się sobą. Powrót do swoich zamiłowań, zajęcie
      się czymś z pasją. Z drugiej strony mogę z własnego doświadczenia powiedzieć, że
      w najcięższym okresie nerwicy nie miałam siły psychicznej na rzeczy, które na
      codzień uwielbiam. Ale gdy tylko trochę wyszłam na prostą, zaczęłam do nich
      wracać i teraz słynę z tego, że jestem 24h na dobę czymś zajęta, że ciąglę coś
      robię. I naprawdę tak jest.

      Także najlepiej zakasać rękawy i do roboty. Koniec użalania się nad sobą. O! :)
    • kana_24 Re: Dobra wiadomość 13.09.06, 05:35
      Hm...rozumiem Twój sposób na "zagłaskanie" fobii...-ale nie wydaje mi się,żeby
      to nie wróciło.Czasami można poczuć ulgę, coś w rodzaju "odwilży"-poczuć,że jest
      lepiej-bo akurat lepiej zaczęło nam się wieść...czy układają nam się jakieś
      relacje z bliskimi-w każdym razie nastąpiła jakaś sytuacja która dodaje nam
      pewności siebie a to sprawia wrażenie,że gdzieś ta fobia ustępuje... .Oczywiście
      zajmowanie sobie czasu różnymi rzeczami, też do pewnego momentu może być
      dobre...-też przez to wszystko przechodziłam...,ale z własnego doświadczenia
      wiem,że to nie załatwi problemu....w końcu człowiek znajdzie się w
      sytuacji,która wywoła w nim ten strach, czy paraliżujący lęk.
      Terapeuta z którym rozmawiałam, uważa,że u niektórych fobia z czasem łagodnieje
      (może akurat jesteś szczęściarzem skoro udało Ci się pokonać samemu ten problem.
      Ja akurat jest w tym prcencie fobików,których objawy są bardzo silne i niestety
      mam wrażenie,że się nasilają.
      Usłyszałam już,że fobia w moim przypadku nie przejdzie...,jedyne co mogę to
      zgodzić się na terapię-która wcale mnie nie wyleczy,ale pozwoli zrozumieć
      mechanizmy jakie dokonują się w sytuacji kiedy odczuwam silny lęk. Ta wiedza
      powinna pomóc mi zacząć przełamywać się-szkoda tylko,że to wszystko nie jest
      takie proste
      • zemon Re: Dobra wiadomość 14.09.06, 14:13
        kana_24 napisała:
        > Usłyszałam już,że fobia w moim przypadku nie przejdzie...,jedyne co mogę to
        > zgodzić się na terapię-która wcale mnie nie wyleczy,ale pozwoli zrozumieć
        > mechanizmy jakie dokonują się w sytuacji kiedy odczuwam silny lęk.
        Dziwny ten twój terapeuta oprócz stosowania terapii praktykuję wróżbiarstwo. Nie wiem może nie chcę ci dawać złudnej nadziei ale psychiatrzy uważają fobię za w pełni wyleczalną, oczywiście potrzebny tu jest czas i wysiłek. Może twój terapeuta ma na myśli nie fobię ale ucieczkowe zaburzenie osobowosci często wpółwystępujące z fobią, które faktycznie cieżko w pełni wyleczyć.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka