Dodaj do ulubionych

Depresja i miłość?

29.09.06, 23:04
Mnie się obecnie takie połączenie wydaje być niemożliwe. Ktoś ze złymi
nastrojami, potrzebujący więcej uwagi, kogo łatwiej niż przeciętnie zranić.
Nie sposób kogoś takiego kochać. Względnie: jest to bardzo trudne. I nie jest
to optymistyczna konkluzja. Będę sam do końca życia, bo miewam problemy z
nastrojami? Wydawało mi, naiwnie, że miłość pomoże, uleczy. Na początku w
istocie tak było. Ostatni związek się rozleciał. Boli...
Obserwuj wątek
    • eizo1 Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 00:34
      za takie uzasadnienie kula w łeb
    • mskaiq Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 06:15
      Na poczatku byla milosc i wtedy pomagala. Zwykle milosc przestaje pomagac kiedy
      dolaczasz do niej strach. Czesto jest to zazdrosc, obawa o utrate partnera,
      obawa o nastroje itp.
      nastroje mozna kontrolowac, kiedy kochasz i nie dopuszczasz strachu wtedy nie
      ma nastrojow.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • lucyna_n Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 15:58
        wstrzymanie oddechu na jakieś 10 minut też bardzo skutecznie powoduje ustanie wszelkich nastrojów i
        jest tak samo łatwo wykonalne jak nie dopuszczanie do siebie strachu, a może nawet łatwiejsze?

        Coś się tak przypiął do tego lęku, skąd wiesz że autorowi wątku rozleciał się związek z powodu strachu
        lub zazdrości?
        • miriam11 Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 16:15
          lucyna_n napisała:

          > Coś się tak przypiął do tego lęku, skąd wiesz że autorowi wątku rozleciał się z
          > wiązek z powodu strachu
          > lub zazdrości?

          Bo on wszędzie widzi strach i wciąż z nim walczy jak święty Michał ze smokiem,
          nie przymierzając.
          • lucyna_n Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 16:26
            wszędzie widzi strach...
            czyżby coś było tuż tuż, i tylko cienka linia "silnej woli" ratowała przed katastrofą?
      • jest.zle Re: Depresja i miłość? 03.10.06, 15:41
        dzięki...może te uwagi jeszcze kiedyś się przydadzą. na początku była euforia,
        zero negatywnych myśli, później powolne spadanie :/
    • lucyna_n Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 15:30
      miłość na szczęście nie kieruje się logicznymi uzasadnieniami
      Ty nie z tych co długo mogą być sami.
      • euforyk Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 16:09
        lucyna_n napisała:

        > miłość na szczęście nie kieruje się logicznymi uzasadnieniami

        ale prawniczka jakos w kloszardzie sie jeszcze nie zakochala
        • lucyna_n Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 16:18
          skąd wiesz?
          znasz początki wszystkich miłości?
          • euforyk Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 16:21
            tak rozmawiac nie bedziemy, prosze pani

            prosze dac przyklad ze sie zakochala.
            • lucyna_n Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 16:25
              byla kiedyś taka dziewczyna na forum, nie prawniczka, ale o ile pamiętam studentka i absolutnie
              beznadziejnie zakochana w dużo starszym od siebie bezdomnym kloszardzie.
              rzecz jest autentyczna, jakkolwiek nie twierdzę że takie rzeczy zdarzają się na codzień, może jednak
              lepiej zainwestować w nową garderobę i pójść do salonu piękności zamiast czekać na taki cud:)
              • euforyk Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 16:28
                lucyna_n napisała:

                > byla kiedyś taka dziewczyna na forum, nie prawniczka, ale o ile pamiętam studen
                > tka i absolutnie
                > beznadziejnie zakochana w dużo starszym od siebie bezdomnym kloszardzie.

                wiem wiem , sam pisalem

                • lucyna_n Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 16:31
                  to te maile ktore otrzymywalam w tej sprawie też były Twojego autorstwa?
                  ależ Euforyku !Nie wiedziałam że posuniesz się tak daleko w chęci zinwigilowania mojej skromnej osoby!!
        • a.niech.to Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 17:25
          Coś Ci opowiem. Kiedyś wlepiałam gały w bezdomnego(?). Siedział sobie swobodnie
          rozparty pośrodku miejskiego targowiska. Budda bez butów w pelnym slońcu, a
          wokół pietruszka, koperek... Gdzieś go chyba jeszcze widziałam, a może to był
          ktoś podobny, szukał niedopałków w koszu z całkowitą obojętnością dla świata. I
          wyobraź sobie, że wrzuciłam stopa, żeby go nie poczęstować. Nie poznałabym tych
          facetów na pewno, ale obaj(?) mieli to coś, co mnie kręci. Gdybym nie była
          mężatką, to kto wie, czy bym nie palnęła czegoś w moim stylu.
          • a.niech.to Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 17:36
            Rzeźnia, czy to aby nie Ty byłeś? Wypisz, wymaluj Ty.
    • euforyk Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 16:32
      darek-zycie.blog.onet.pl/
      tu pisze o zwiazku milosci i depresji
      • lucyna_n Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 16:33
        o! założyłeś bloga:)
        ?
        • euforyk Re: Depresja i miłość? 30.09.06, 16:35
          juz dawno zalozylem, ale ten to nie moj
          • martwoj Re: Depresja i miłość? 03.10.06, 14:07
            daj linka do swojego:P
      • ollaboga77 Re: Depresja i miłość? 03.10.06, 14:12
        O Eufor tylko nie miłosc i nie depresja :(((((((((((((((((

        Cokolwiek bym nie napisała to te słowa nic nie znaczą kompletnie nic....

        J a znim byłam jednoscia wystarczylo by poprostu był!!! i to wszystko... czasem
        myslę, że skoncze tak jak TY w szpitalu...



        • euforyk Re: Depresja i miłość? 03.10.06, 14:18
          > Cokolwiek bym nie napisała to te słowa nic nie znaczą kompletnie nic....

          wiem Ollu

          . czasem
          >
          > myslę, że skoncze tak jak TY w szpitalu...

          raczej w schronisku dla starych panien
          • ollaboga77 Re: Depresja i miłość? 03.10.06, 14:21
            dlaczego mi tak źle życzysz?

            Naprawde nie zasługuje na jakieś schronisko... jestem zbyt cenna !!!

            Poza tym przypomniało mi się jak byłam wegetarianką gdy mialam 17lat i było
            bosko..... to był mój świat ... a potem jakoś przestałam... chyba wrócę do tego
            wszystkiego co kiedyś, bo było dobre... dopiero ostatnie lata przyniosły krach,
            którego nie byłam w stanie przewidzieć wogóle.........
            • euforyk Re: Depresja i miłość? 03.10.06, 14:26
              > Naprawde nie zasługuje na jakieś schronisko... jestem zbyt cenna !!!

              wiem Ollu, tam same bezcenne......nikogo nie bylo na nie stać.

              > Poza tym przypomniało mi się jak byłam wegetarianką gdy mialam 17lat i było
              > bosko..

              Tak Ollu bylismy mlodzi i bylo bosko.....ale teraz jak wrocisz to tylko bedziesz
              infantylną starszą panią.
    • ollaboga77 Re: Depresja i miłość? 03.10.06, 14:51
      Eufor a co to za dziwne uszczypliwości wogole hę?
      nieładnie... a stara panną i tak nie bede:))))))))))))))))

      Zrobie Ci na złość !!!! I BASTA!!!!!!
    • jest.zle Re: Depresja i miłość? 03.10.06, 15:42
      Prośba: moglibyście pisać bardziej w temacie?
      • euforyk Re: Depresja i miłość? 03.10.06, 15:50
        za pisanie na zamowienie to sie placi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka