niepewny2
07.10.06, 19:34
witam mam pytanie, mianowicie zastanawiam sie czy jestem chory i czy
powinienem pojsc do psychiatry/psychologa. teoretycznie moje objawy pokrywaja
sie z tymi o ktorych czytalem (apatia, zniechecenie, smutek,niechec do
wychodzenia i spotuykania sie z ludzmi).mam tak wlasciwie od dawna, od kiedy
mialem 13/14 lat (dzis mam 19...) . zadaje to pytanie poniewaz stany te
rzadko trwaja dluzej niz 5-6 dni, chyba nigdy nie zdarzylo sie bym lezal caly
dzien w lozku ( zdarzalo sie owszem ze cale weekendy siedzialem w domu
zdolowany, no ale jednak wstalem z tego lozka). pytam, bo w sumie zaden z
moich znajomych nie ma takich opcji, oni sie nie przejmuja chocby nie wiem
co. chce cos z tym zrobic bo i tak stracilem wystarczajaca ilosc znajomosci
przez to ze nie wychodzilem z domu, pozatym te stany paralizuja mnie i
niepozwalaja sie uczyc. kiedy mina to jakos sobie radze ale i tak mam fatalna
koncentracje i trudno mi sie skupic. czy jest sens isc do
psychiatry/psychologa(a wlasnie,do kogo isc?) czy poprostu mam taki dziwny,
przykry dla siebie samego charakter? bardzo prosze o odpowiedz...