Dodaj do ulubionych

"Justine " napisz jakie masz natręctwa

27.10.06, 10:35
Napisz mi koniecznie jak to jest u ciebie .Ja nie potrafię wyjść z tego
błędnego koła.Przychodzą mi do głowy przeróżne myśli że może wszystko inne
jest natręctwem a to co akurat w danej chwili drązę jest prawdą.Drążę i drążę
i do niczego nie doszłam .To nie ma żadnego końća , wiem to ale mama przymus
drążenia tego i ciągle w tyam tkwię.Niczego nie rozwikłałam.
Obserwuj wątek
    • justine4 Re: "Justine " napisz jakie masz natręctwa 27.10.06, 21:19
      Agatricze!
      Ja mam 2 rodzaje natrectw jedne sa myslowe, a drugie zwiazane z omijaniem i nie
      dotykaniem roznych rzeczy.To omijanie przemiotow zawsze ma poczatek w jakiejs
      mysli, ktora mnie przeraza i potem wydaje mie sie, ze np ubrania staja sie
      niejako nosnikiem tego strachu, tych mysli i ogolnie wszystkiego czego nie chce.
      Co do natrectw scisle myslowych to pojawia sie mysl, ktora nie ma nic wspolnego
      z rzeczywistoscia, i potem zaczynam ja odpychac a ona wraca i czuje sie jakos od
      tej mysli zbrudzona, nie panuje nad nia..i to trwa..Najgorsze jest, ze kiedy uda
      mi sie ja odrzucic, to nastpnego dnia przypominam sobie lek z poprzedniego dnia
      i caly niepokoj, strach, lek, unikanie swiata powraca:((
    • olooo1993 zok... 26.11.06, 15:55
      Mam 14 lat dopiero, ale juz zauwazylam u siebie chorobe zok... zaczelo sie niewinnie, myslalam ze to jakies moje glupie wymysly, i niedlugo przejdzie... Ale trwało to rok, dwa, trzy... W koncu w jakims filmie uslyszalam te same obiawy ktore mam ja i nazwe zok... Nie wiem jak mam to leczyc, i czy wogole leczyc, nikt o tym nie wie narazie... Prossze o pomoc... nie wiem co robic... boje sie... Pozdrawiam!
      • zakazanaherbatka Re: zok... 26.11.06, 18:33
        Koniecznie do lekarza sama nie dasz radytego opanowac,rozumiem twoj strach ale
        musisz sie przemoc i do lekarza.
        • olooo1993 Re: zok... 27.11.06, 15:07
          Dzieki... Nie wiem czy w najbizszym czasie zglosze sie do lekarza...a moze do szkolnego psychologa?! I nie wiem czy mam powiedziec rodzicom... Boje sie ze to sie rozejdzie i mnie ludzie uznaja za wariatke... Dziekuję Ci jeszcze raz za odpowiedz... Bo naprawde nie mam sie do kogo zwrocic...
          • zakazanaherbatka Re: zok... 27.11.06, 17:33
            Kiedy bedziesz dziecko u kresu sil ze swoimi natrectwami obojetne ci bedzie ze
            ktos moze uznac cie za wariatke.Bedziesz za wszystkich sił pragnela lekarza
            wiec drogie dziecko nie czekaj az opadniesz z sil psychicznych tylko czym
            predzej do lekarza.
    • agatricze Re: "Justine " napisz jakie masz natręctwa 27.11.06, 21:45
      Swięta racja.Ja też kiedyś bałam się psychiatry , bo myślałam że jak ktoś
      znajomym zobaczy mnie pod gabinetem to rozpowie że lęczę się u
      psychiatry i jestem wariatką.Teraz gdy nie daję rady walczyć z natręctwami,
      mam nastrój depresyjny a głowa nie wytrzymuje od ciągłego rozmyślania ,
      jest mi wszystko jedno co sobie ktoś o mnie pomyśli, ważne jest to abym ja się
      dobrze czuła, normalnie funkcjonowała.A na to że samo przejdzie nie ma co
      liczyć, bo jeśli nawet przejdzie to i tak wróci.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka