Dodaj do ulubionych

Justine-czy nie dziwi cię

28.10.06, 16:51
Proszę napisz mi co ty sądzisz o moim natręctwie-drążę właśnie już od dwóch
tygodni temat czy dzieci są moimi dziećmi-to okropne ale tak jest.Kiedyś
będąć w dołku gdy moja głowa była pełna natręctw przeleciała mi przez głowę
taka myśl i gotowe-złapałam i drążę- co zresztą widać wmoich postach.Napisz
jak ty to oceniasz u mnie.Czekam.
Obserwuj wątek
    • justine4 Re: Justine-czy nie dziwi cię 28.10.06, 20:51
      Agatricze!
      Mysle, ze to jest tez natrectwo, bardzo przykre i dotkliwe, ale czy zauwazylas,
      ze te nasze natretne mysli zawsze sa wyrazem jakiegos strachu?
      Tak jest ze mna.
      Mysl natretna, nie jest mi obojetna, to nie jest mysl typu, dzisiaj jest sobota,
      lub musze kupic kwiaty..:) to jest mysl ktora odzwierciedla bardzo silny lek, im
      bardziej ja od siebie odrzucam, tym ona bardziej powraca..troche tak jakby nasza
      podswiadomosc chciala postawic na swoim i przejac nade mna kontrole. (tak, zebym
      zwartiowala)
      Co do tej Twojej mysli, to mysle, ze mozesz jej stawic czola, powiedz sobie np,
      ze nic Cie nie obchodzi czy urodzilas dzieci, wazne jest to ze je kochasz, tylko
      to sie liczy, dobre uczucia, milosc itp.
      Jesli sobie to zracjonalizujesz mysl powinna odejsc.
      Trzymaj sie!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka