jest.zle
05.11.06, 22:53
Nie mogę spać. Było względnie dobrze, jest znowu źle. Piszę, aby jakoś sobie
pomóc. Jeśli odpowie do północy chociaż jedna osoba, poczuję się w jakoś
sposób uratowany. "Powiedz jedno słowo..."
Znowu znieruchomienie i bezsens, zerowa koncentracja, niemal patrzenie w jeden
punkt. Czy to się nigdy nie skończy?