Dodaj do ulubionych

Próbuję przełamać samotny smutek

08.11.06, 18:26
wlaśnie wybieram się do znajomych nie widzianych chyba 4 lata
denerwuję się, jak przed klasówką
tyle czasu się izolowałam
i byłam sam na sam z lękiem i kocicą
nie wiem czy będę potrafiła zachować jako taki luz
pozbyć się napięcia
no i , czy nie będzie mi jeszcze smutniej -
oni byli parą dużo później, niż ja z Ukochanym
ale ich związek kwitnie
podczas, gdy mój już dawno lezy w grobie
Obserwuj wątek
    • bhuzdur Re: Próbuję przełamać samotny smutek 08.11.06, 18:29
      aidka napisała:

      > wlaśnie wybieram się do znajomych nie widzianych chyba 4 lata
      > denerwuję się, jak przed klasówką
      > tyle czasu się izolowałam
      > i byłam sam na sam z lękiem i kocicą
      > nie wiem czy będę potrafiła zachować jako taki luz
      > pozbyć się napięcia
      > no i , czy nie będzie mi jeszcze smutniej -
      > oni byli parą dużo później, niż ja z Ukochanym
      > ale ich związek kwitnie
      > podczas, gdy mój już dawno lezy w grobie
      mi jest b ciezko patrzec jak inni sa szczesliwi a ja ciagle nie moge sie
      odnalezc w tym swiecie. Mialem swoja chwile szczescia ale wszystko juz chyba
      stracone. Trzymaj sie. Ten "luz" jaki maja szczesliwi ludzie b ciezko jest
      grac...
      • abasia471 Re: Próbuję przełamać samotny smutek 08.11.06, 19:39
        A może spróbuj się cieszyć z ich szczęścia. Skoro im się udało, to może się
        udać i Tobie, w każdym razie tego Ci życzę.
        • bhuzdur Re: Próbuję przełamać samotny smutek 08.11.06, 19:49
          abasia471 napisała:

          > A może spróbuj się cieszyć z ich szczęścia. Skoro im się udało, to może się
          > udać i Tobie, w każdym razie tego Ci życzę.

          Uda sie tylko musze sie wydostac z miejsca w ktorym teraz jestem
    • aaaangelina Re: Próbuję przełamać samotny smutek 08.11.06, 20:24
      ...wiem co czujesz. Jedyne co mogę teraz zrobić żzeby pomóc, to napisać że nie
      jesteś sama, nie tylko Ty masz taką sytuację...przeżywam coś bardzo
      podobnego...podobno co nas nie zabije wzmocni
      • aidka Re: Próbuję przełamać samotny smutek 09.11.06, 02:26
        dzięki za Waszą życzliwość
        było trochę smutno, trochę przytjemnie, że ich związek kwitnie
        no i miło też dlatego, że uslyszłam , iż nie widać po mnie tego smutku mojego
        a wcale nie udawałam luzaczki
        tylko naprawdę odrobinę się rozluźniłam
        nie zgrywałam gierojki
        tylko powiedzialam o depresji i o tym, że jestem na lekach
        właściwie o wszystkim, co się ze mną dzialo strasznego opowiedziałam
        i nikt się głupio nie dziwił
        na dodatek pomogli mi w konfiguracji mojego laptopa, zainstalowali mi stosowne
        programy itd.
        • robot-53 Re: Próbuję przełamać samotny smutek 09.11.06, 05:12
          > nie zgrywałam gierojki

          kto depresje zna ten, ten wie, ze nie ma co kozaczyc tylko sie trzyma gacie i
          nie peka.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka