Dodaj do ulubionych

Mój plan dnia

08.11.06, 23:36
napiszcie proszę jak wygląda Wasz dzień, chciałabym to zmienić, i zobaczyć
jak to wygląda u innych, bo czasem już nie wierzę że coś uda mi się zmienić...
jestem bardzo roztrzepana, nie pilnuję tego kiedy śpię, kiedy jem, kiedy
należy wstać,
kiedy się uczyć, kiedy zmyć naczynia, kiedy iść do pracy... mam wkoło siebie
straszny bałagan, nie potrafię nad tym zapanować, do pracy chodzę 3 razy w
tygodniu na raczej późne godziny, a zawsze się spóźniam, nie potrafię ułożyć
sobie takiego planu dnia którego bym przestrzegała, już nie wiem co zrobić
wszelkie moje próby kończą się tym samym czyli wszystko wraca do stanu
wyjściowego, największy problem mam chyba z systematycznym wstawaniem i
zasypianem o normalnych porach, błagam pomóżcie, już tyle spraw przez to
zawaliłam....:((((
Obserwuj wątek
    • dywersanepid Re: co za pomysły !! 08.11.06, 23:49
      plan dnia wliczony w plan 5 -letni a nawet 15- letni

      na to moze pomoc tylko jaks specjalna strategia
      -jakbym mieszkal nawysokim pietrze zatrudniłbym w
      charakterze snajpera

      zawartosc aplikatora - substancja /obojętna /
      przeznaczona do badań statystych
      • dywersanepid Re: ale cienkie igiełki 08.11.06, 23:50
        bezbolesne i niewyczuwalne
        dalszy ciąg pracy -to telemarketing
        • ollaboga77 Re: ale cienkie igiełki 09.11.06, 00:23
          Dziewczyno... już z treści widać, że masz niepoukładane w sobie.
          Czyli zacznij od środka...zwykle polecam medytacje, bo jest skuteczna. wycisza
          i uspokaja.

          DObrym sposobem jest zapisywać sobie na kartce co i o której. Pozza tym czy te
          czynności sprawiaja Ci przyjemność?
          • dywersanepid Re: z dziką rozkoszą 09.11.06, 00:24
            • dywersanepid Re: z dziką rozkoszą 09.11.06, 00:26
              stare kawły
              jak stare wino
              a im gupsze
              tym silniejsze
              • dywersanepid Re: z dziką rozkoszą 09.11.06, 00:28
                wszystko
                sie jednakowo kończy
                minie 60 latek
                i będzie w kościele szeptem klepać pacierze
                czy amamberta czy diablica
                tak i
                łania razem bedzie sie paść i lwica
          • kam.fora Re: ale cienkie igiełki 09.11.06, 00:27
            No tak czuję że mam trochę niepoukładane... ale samo zapisywanie nie pomaga...:
            (( gubię się w tym coraz bardziej..:(((
            • sigmasigma Re: ale cienkie igiełki 10.11.06, 11:41
              tez czasem totalnie rozreguluje sobie dzien i noc, spie wtedy od poludnia do
              23.00 a potem cala noc laze po domu i czuje sie coraz gorzej. Moim zdaniem
              powinas zaczac klasc sie i wstawac o tej samej porze, tak, zeby kazdy dzien byl
              podobny. Bardzo, ale to bardzo pomaga sie zorganizowac wczesne wstawanie. Bo
              bieganie od jednego zawalonego zadania do drugiego, polaczone z jakimis
              bezsensownymi czynnosciami w stylu odsypianie zarwanej nocy albo ogladanie caly
              dzien tv itd. daleko Cie nie zaprowadzi.
              • sigmasigma Re: ale cienkie igiełki 10.11.06, 11:49
                a jesli chodzi o to jak wprowadzic poranne wstawanie, to jest to naprawde
                proste. Jesli spisz do 10, potem nie mozesz usnac, nastepnego dnia spisz do 11,
                zasypiasz o 4 w nocy itd. I moze Ci sie tylko wydawac, ze wychodzi na to samo,
                bo spisz 8 godzin a nie dluzej, ale wcale tak nie jest. Jak to przerwac? No coz
                wstajesz o 7.30. Jest ciezko, wiem, ale wstajesz. Caly dzien pewnie zmarnowany,
                ale trzeba dzialac! pewnie okolo 24.00 juz bedziesz zmeczona i zasniesz.
                Nastepnego dnia bedzie Ci latwiej wstac. Wstajesz codzinnie o 7.30, bez zadnych
                wyjatkow na dluzsze spanie w weekend itd. Gwarantuje, ze jesli bedziesz sie
                tego trzymac, to przez miesiac nadrobisz wszytskie zaleglosci. Dzien bedzie
                dlugi, bedzisz go mogla spedzic aktywnie.
                Co pomaga wstac rano? Cieply pokoj. Czesto zoastaje sie w lozku bo w pokoju
                jest zimno. Moze warto wieczorem zwiekszyc ogrzewanie? Jakis fajny szlafrok
                cieply, ktory mozesz zaraz po obudzeniu wlozyc, no i radio, telewior i programy
                poranne, czasem cos powiedza, co Cie zainteresuje. Ja Ci z calego serca radze,
                zacznij wstawac rano.
                • kam.fora Re: ale cienkie igiełki 10.11.06, 12:20
                  Bardzo dziękuję Ci za posta... podbudowałaś mnie nim niesamowicie;)) bo tak
                  prawdę mówiąc to ja intuicyjnie czułam ze to jest jeden z większych powodów
                  moich problemów. Jezeli masz czas, to może poradź mi też jak sobie radzić ze
                  zmęczeniem w ciągu dnia, skąd mieć wtedy siłę żeby nie polożyć się spać??
                  napisz też czym się zajmujesz i jak u Ciebie wygląda dzień. Jeszcze raz bardzo,
                  bardzo Ci dziękuję. Na pewno będę robiła wszystko żeby zrobić to co napisałaś;)
                  • sigmasigma Re: ale cienkie igiełki 11.11.06, 14:05
                    Ciesze sie, ze Cie podbudowalam! Jestem przekonana, ze jesli tylko zaczniesz
                    wstawac rano, to wiele problemow samo sie rozwiaze, a reszte Ty bedziesz mogla
                    rozwiazac bez trudu. Jesli chodzi o zmeczenie w ciagu dnia, to fakt, ze lozko
                    jest wtedy bardzo kuszace, ale trzeba sobie zdawac sprawe z tego, ze
                    popoludniowa drzemka przyniesie wiecej szkod niz korzysci. Ja oczywiscie mam na
                    mysli ludzi o takich tendencjach jak Ty i ja, bo sa tacy, co moga i spac w
                    ciagu dnia, i pozno wstawac i ich to nie rozbija. Powinnas sobie ulozyc tak
                    dzien, zeby okolo polnocy juz spac. Wtedy pobudka o 7.30 nie bedzie taka
                    straszna. I wtedy tez w ciagu dnia raczej nie bedzie Ci sie chcialo spac, a
                    nawet jesli to trzeba to koniecznie pokonac. Przede wszystkim trzeba sobie
                    przypomniec, jakie sa skutki spania w ciagu dnia, a potem mozna pojsc na
                    spacer, albo nawet po jakies ciasteczka do sklepu, najprawdopodobniej takie
                    wyjscie Cie ozywi.
                    Moj plan dnia wyglada bardzo roznie, bo nie mam stalej pracy (ucze sie, a tutaj
                    zajecia sa rozstrzelone), ale wstaje wczesnie. Przyjelam dla siebie godzine
                    7.45. Siedem lat temu gdy zachorowalam na deporesje, cierpialam takze na
                    bezsennosc. Wtedy sytuacja byla beznadziejna i po zadnych lekach nie moglam
                    usnac. Od 3 lat moja depresja pojawia sie raz na jakis czas i trwa z reguly 2,
                    3 tygodnie. Wtedy oczywiscie wypadam z rytmu, nie bede Cie oszukiwac. W kazdym
                    razie bezsennosc zostala mi po depresji. Do bezsennej nocy u mnie strasznie
                    latwo doprowadzic. Wystarczy, ze jednego dnia wstane o 10.00 i juz w nocy
                    zasypiam o 5 nad ranem. Jedynym wyjsciem jest wczesne wstawanie, naprawde
                    jedynym. Chociaz i tak czesto sie zdarza, ze nachodza mnie fale bezsennosci,
                    jak mysle bez powodu. Mysle, ze Ty nie cierpisz na bezsennosc, a po prostu
                    sobie rozregulowlas rytm. I naprawde gwarantuje, ze jesli bedziesz
                    konsekwentnie wstawac rano, to duzo wiecej w zyciu zdzialasz. Zycze powodzenia!
                    Przezyj kilka pierwszych dni, to potem bedzie Ci latwo.
                    Pozdrawiam serdecznie:)
                    • kam.fora Re: ale cienkie igiełki 11.11.06, 19:14
                      Naprawdę mnie podbudowałaś;) dzisiaj wstałam o 7.30, wyszłam z pieskiem i cały
                      dzień nadrabiałam zaległości, z przerwą na sen niestety bo już o 17ej czułam
                      takie zmęczenie jakbym pracowała cały dzień w kopalni, ale spałam tylko ok 25
                      min, więc chyba nie tak strasznie, a tak prawdę mówiąc to o wiele lepiej niż
                      zawsze;)
                      A skąd wiesz że miałaś depresję??
                      Jeszcze raz dziękuję Ci za to że pomogłaś mi się zmobilizować;)

                      p.s. to faktycznie prawda z tym ciepłem w pokoju, nastawiłam sobie ogrzewanie
                      tak żeby włączyło się o 6.00, więc jak wstawałam to już ciepło było, kupiłam
                      sobie w końcu kapcie wczoraj, bo zawsze marzły mi stopy i wolałam siedzieć niż
                      chodzić, szlafroka na razie nie mam ale przygotowałam sobie dres na rano i od
                      razu w niego wskoczyłam;)) cieszę się bardzo że mi się udało i wcale nie było
                      tak strasznie;)) pozdrawiam Cię serdecznie;)
                      • sigmasigma Re: ale cienkie igiełki 11.11.06, 21:21
                        Bardzo sie ciesze!!! I z tego, ze mialas dobry dzien i z tego, ze sie na cos
                        przydalam:) Swietnie, ze mozesz nastawic ogrzewanie tak, zeby sie samo
                        wlaczylo. Dzieki temu, jak zauwazyla Lucyna, Twoj sen bedzie lepszy. Ja
                        niestety nie mam takiej mozliwosci, wiec albo nastawiam wieczorem, albo zaraz
                        po przebudzeniu i wtedy zostaje dodatkowe 15 minut w lozku.
                        Bardzo sie ciesze, ze moglam Ci pomoc. I powiem jeszcze jedno, to naprawde
                        dziala i caly czas przynosci korzysci. Pozdrawiam:)
                        PS a z depresja to bylo wiadomo, ze mam. Bylo ze mna zle. Nie wiedzialam, ze to
                        depresja, bo chyba tez w latach kiedy zachorowalam nie mowilo sie o tym tak
                        duzo. Poszlam do lekarza pierwszego kontaktu, a ona na mnie spojrzal i od razu
                        wyslal do psychiatry. Moje zdanie jest takie, ze jesli sie ma depresje, to nie
                        mozna nie wiedziec, ze sie dzieje cos b strasznego. Mozna nie umiec tego
                        nazwac, ale nie ma sie watpliwosci, ze przezywa sie koszmar.
                        • kam.fora Re: ale cienkie igiełki 11.11.06, 21:53
                          Ze mną chyba też działo się coś niedobrego... byłam bardzo smutna, zawaliłam
                          dużo spraw, cały czas czułam znużenie, bo chyba nie zmęczenie skoro nic nie
                          robiłam... nie chciało mi się kompletnie nic, niczym się nie cieszyłam. I
                          gdzieś ok 3 tyg temu jak robiłam zakupy w bertim, zauważyłam taki lek: meteo,
                          że niby na dolegliwości tzw pogodowe (zmęczenie, apatia) no i pomyślałam że
                          może to lepsze od kawy i wzięłam... ja nie wiem jaki składnik tego leku ma
                          takie fajne działanie, ale chroniczne zmęczenie mi przeszło... i mam chęć żebby
                          coś zmieniać, robić, i zwyczajnie zaczęłam się śmiać... ale nie wiem czy to te
                          tabletki czy może coś innego... ale jeżeli ktoś ma podobny problem do mojego to
                          polecam spróbować. Możliwe że one mają jakiś składnik którego mi brakowało po
                          prostu, bo raczej depresji nie leczą. Ale zaszkodzić chyba też ni zaszkodzą;)
                          Ale się rozpisałam;)))
                          Jeszcze raz dziękuję Ci za radę, mam dużą nadzieję że uda mi się tak wstawać
                          zawsze;)) pozdrawiam Cię serdecznie i życzę żebyś raz na zawsze się tej
                          depresji pozbyła, jesteś bardzo silna że potrafisz z nią normalnie zyć, ja jej
                          chyba nie miałam a nie potrafiłam normalnie funkcjonować
                • lucyna_n Re: ale cienkie igiełki 11.11.06, 14:27

                  no wszystko fajne, ale z tym ogrzewaniem w nocy to odwrotnie jest, w pokoju gdzie się śpi nie powinno
                  być więcej niż 19 stopni, inaczej budzisz się z ciężką glową i ogólnym rozbiciem. Ten ciepły szlafrok to
                  lepszy pomysł.
                  Co do zasypiania to różnie z tym może być, osobiście zaliczyłam 6 miesiący kiedy spalam godzinę -
                  dwie na dobę, i chociaż padałam na twarz nie dawało rady spać, zasypialam a po godzinie budziłam się
                  trzeźwa jak w pysk strzelił, Ale to skrajność jest , przy mniejszych problemach powinna pomóc "higiena
                  snu". Czyli wywietrzony pokój, stopniowe wyciszenie sie na wieczór, odstawienie kawy i
                  emnergetyzujących napoi, nauczenie się kilku ćwiczeń relaksacyjnych i ograniczenie czasu polegiwania
                  w wyrku. Żelazna zasada dla osób z bezsennościa to kłaść sie do wyrka kiedy zachce się spać i nie
                  przewracać się bezsennie dłużej niż około 20 minut, lepiej już wstać i poczytać, wypić coś ciepłego i
                  mimo wszystko poczekać aż się czlowiek zrobi senny, bo ta bezsenność taka przeleżana w
                  ciemnościach to tylko budzi koszmary.
                  jeżeli zmiany trybu życia nic nie dają to trzeba leczyć bezsenność farmako
                  logią, najlepiej antydepresantami, boleki typowo nasenne tylko pogłębiają problem.
                  Jeżeli chodzi o rytm dnia to niestety nigdy nie udało mi się go wypracować, to chyba muszę rodzice w
                  dziecinstwie człowiekowi zaszczepić, albo musi być wymuszony przez rytm pracy , szkoły, posiłków
                  sama nie wiem.
                  Często planuję dzień jak wstanę, zapisuję co chciałabym w danym dniu zrobić, co muszę zrobić, a
                  potem wykreślam z listy i to ulatwia ogarnąć chaos i zmobilizować się do dzialania.
                  • sigmasigma Re: ale cienkie igiełki 11.11.06, 21:13
                    Lucyno, dalas bardzo cenne rady o ktorych ja zapomnialam. Releksacja,
                    wyciszenie, wywietrzony pokoj, odstawienie kawy, swietne rady!
                    Nie zgadzam sie tylko z twierdzeniem, ze po 20 minutach nalezy wstac. Ja nigdy
                    nie zasypiam szybciej niz po godzinie lezenia w lozku i to w cichym pokoju.
                    Jesli nade mna ktos slycha glosno telewizora, to bede lezec 3 razy dluzej.
                    Gdybym tez chciala czekac az mi sie zachce spac, to nie moglabym sie polozyc
                    przed piata.
                    Poczatki depresji zdecydowane byly najgorsze. Przez pierwsze 6 dni (mnie
                    depresja walnela jednego dnia) nie spalam ani minuty. Wtedy tez nie bralam
                    lekow, bo do lekarza trafilam dopiero po 6 dniach, dostalam leki, troche wiecej
                    wzielam i usnelam, ale i tak przez nastepne dwa lata spalam ok. 4h na dobe.
                    Moja rada oczywiscie dotyczy lagodnej bezsennosci, takiej nad ktora mozna
                    zapanowac. Zdarza sie przeciez, ze na bezsennosc pracujemy sami, np. wylegujemy
                    sie w lozku do poludnia, w nocy nie zasypiamy i tak sie to kreci. Taka sytuacje
                    tez sobie kiedys zrobilam. Przez dwa miesiace spalam od 8 rano do 18.00. Czulam
                    sie wtedy fatalnie i zrozumialam, ze nie wolno dopuszczac do takich sytuacji.
                    Dlatego teraz bardzo duza wage przywiazuje do wczesnego wstawania. Nawet jesli
                    usne o 5 to wstaje po 3 godzinach. Bo wiem, ze jak pospie dluzej, to potem
                    znowu nie usne itd.
    • tinsel Re: Mój plan dnia 11.11.06, 21:04
      dobry plan dnia ma dużo dziur na spanie
      • neverending.l_4 Re: koncze ze swoim pechowym zyciem ! 11.11.06, 22:16
        jak ustawic ostrosc w kamerce !!?
        dostalem wybrakowany sprzet i nareszcie rozmowie sie ostatecznie z dyrektorem !
        Albo ostosc za mala i jest do gory nogami , albo zamazane !
        Nie bede tolerowal lekcewazenia pracownika. Kolejny moj filmik PEWNIE POSZEDL DO
        KOSZA ALBO DO SZUFLADY !! JUTRO tak opir.papirole tego fukinfyna ze mu w piety
        pojdzie i dopiecze mu do zywego. NA PEWNO WYRZUCIL MOJ ELEGANCKI FILMIK I NAWET
        NIE OBEJRZAL, nie mowiac o PODWYZCE I AWANSIE !!

        Zmieniam prace !!
        NARESZCIE ZROBIE COS NIESZABLONOWEGO -sneeper
        • neverending.l_4 Re: koncze ze swoim pechowym zyciem ! 11.11.06, 22:27
          to by nawet bylo smieszne , ale z ta ostroscia to niestety prawda i wina tuningu
          oraz dystrybucji , smutne to, i szkodliwe, mam nadzieje ze do naprawienia
          ,jednak w interesie i moim i / osob naprawde zainteresowanych, zeby ktos nie
          pomyslal ze to /zle/bylo dobre -snp
          --
          The Miracle Worker

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka