mintaj3
10.11.06, 00:35
Kochani,jakis czas temu piszac tutaj dzielilem sie z wami moja radoscia
plynaca z uzdrowienia{i jednoczesnie nawrocenia}.Majac w pamieci uprzedni
stan rozpaczy i rezygnacji jestem w stanie zrozumiec postawe wiekszosci
piszacych tu.Mozliwe,ze niebawem odezwa sie glosy,ze oto kolejny beret na
forum wskoczyl i szaleje,nie szkodzi zrozumiem to gdyz jeszcze do niedawna
sam moglbym reagowac podobnie.Pan Bog jest najlepszym lekarzem dla
duszy.Pragnie naszego szczescia i zjednoczenia z nami poprzez sakrament
pojednania i Eucharystie.Wielka Milosc czeka na nas...