Dodaj do ulubionych

ciągle zmęczony

02.12.06, 19:25
witam,

wiem, że mam depresję, wiem że mam nerwicę, kompletnie nie radzę sobie z
stresem... moja osoba to porażka...
pracuję i studiuję
praca jest fajna, jednak studia (zaocze) mnie dobijają...
najgorsze jest, że jestem po prostu ciągle zmęczony, potwornie zmęczony, w
pracy ledwo mogę się skupić, na uczelni po prostu zasypiam
nie pamiętam kiedy ostatnio czułem się wypoczęty,kiedy czułem się dobrze
nie mogę sie wyspać - 8 godz snu i wstaję po prostu zmasakrowany :((
biorę na noc cloranxen i mianserin w dość małych dawkach, bo nie usnę
nie biorę dużych bo z rana bym był nieprzytomny
co ja mam począć...
na nic nie mam czasu, (czytaj na kobiety i kontakty towarzyskie)
czuję, że obumieram
co robić..?
Obserwuj wątek
    • eizo1 Re: ciągle zmęczony 02.12.06, 20:02
      ile czasu to bierzesz?
      • ollaboga77 Re: ciągle zmęczony 02.12.06, 20:32
        Geniusz znajdz sobie kobiete ułóż sobie życie a studia zawsze zrobisz tym
        bardziej zaoczne!
      • genioosz23 Re: ciągle zmęczony 02.12.06, 20:38
        biorę od sierpnia zeszłego roku
        • eizo1 Re: ciągle zmęczony 02.12.06, 20:44
          to ponad rok jeśli dobrze liczę
          i co na to lekarz?
          rozumiem że wcześniej działał i ostatnio ci się pogorszyło
          jeśli atk to czeka cię zabawa z dobieraniem nowego leku
          • julia30bb Re: ciągle zmęczony 02.12.06, 21:23
            Zmeczeniu nie można ulegać, najlepszym lekarstwem są ćwiczenia fizyczne.
            Zmięczenie jest częścią depresji i prowadzi do depresyjnych myśli.

            Pozdrawiam
            Julia




            • abasia471 Re: ciągle zmęczony 03.12.06, 00:47
              > Zmeczeniu nie można ulegać, najlepszym lekarstwem są ćwiczenia fizyczne.
              > Zmięczenie jest częścią depresji i prowadzi do depresyjnych myśli.
              > Pozdrawiam
              > Julia

              Głupocie również nie można ulegać, dlatego autor wątku powinien pominąć tę
              wypowiedź. Zmęczenie może być spowodowane lekami, stresem, zbyt dużą liczbą
              obowiązków. Przyzwyczailiśmy się, że we współczesnym świecie wysoko stawiamy
              poprzeczkę i praca łączona ze studiami staje się normą, czasami jednak organizm
              sam mówi dość i być może tak jest w tym przypadku.

    • euforyjka może za malo sie onanizujesz??? 02.12.06, 21:55
      pogadaj na ten temat z suchym, on uprawia takie praktyki i sie na tym zna. moze
      cos Ci doradzi. pozdrawiam
      • bambomurzynzafryko Re: może za malo sie onanizujesz??? 02.12.06, 22:26
        Pani zdecydowanie powinna zostać adminem, a jesli nie - to w każdym razie
        psychiatrą.
        • aurelia_aurita Re: może za malo sie onanizujesz??? 02.12.06, 22:30
          > Pani zdecydowanie powinna zostać adminem, a jesli nie - to w każdym razie
          > psychiatrą.

          niee, jeśli już - to psychologiem o orientacji psychoanalitycznej. (najlepiej ortodoksyjnej)
    • mskaiq Re: ciągle zmęczony 03.12.06, 05:13
      Paradoksem zmeczenia jest ze im dluzej spisz tym bardziej jestes zmeczony.
      Przeszedlem przez zmecznie, trwalo to pare lat. Wystarczylo usiasc i
      zasypialem, zasypialem nad ksiazka w samochodzie. Musialem sie nauczyc z nim
      zyc. Czesto mylem twarz, zawsze mialem butelke z woda w samochodzie. Z czasem
      nauczylem sie z nim zyc. Coraz mniej mi przeszkadzalo, zrozumialem ze naprawde
      nie jestem zmeczony ze jest to tylko uczucie zmeczenia. Kiedy zaczynalem moj
      bieg mialem wrazenie ze ledwie ide, ze zasypiam a mimo to robilem moje 5.5 km
      na plazy po piachu. Pozniej zmeczenie nie mialo juz wiekszego znaczenia,
      przestalo miec jakikolwiek wplyw na to co robilem.
      Wtedy zaczyna znikac, bo znika terror jaki jest zwiazany ze zmeczeniem i wtedy
      jestes wolny, pokonales zmeczenie.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • abasia471 Re: ciągle zmęczony 03.12.06, 12:40
        Genioosz, a może to jest Twój problem?

        Zespół przewlakłego zmęczenia.
        -----------------------------------
        Stresujące dzieciństwo może być przyczyną zespołu przewlekłego zmęczenia
        Zespół przewlekłego zmęczenia może się wiązać z ciężkimi przeżyciami w
        dzieciństwie. Wyniki najnowszych badań sugerują, że choroba ta - objawiająca
        się ciągłym zmęczeniem - ma ważną psychologiczną składową - informuje
        serwis "New Scientist". O zespole przewlekłego zmęczenia mówimy, kiedy
        zmęczenie utrzymuje się ponad pół roku, występują trudnościami z pamięcią i
        koncentracją, ma miejsce ból stawów i wrażliwość gruczołów limfatycznych.

        Christine Heim z Emory University w Atlancie i jej współpracownicy zbadali
        ostatnio 100 dorosłych mających około 50 lat, spośród nich 43 osoby miały
        zespół przewlekłego zmęczenia. Uczestników badania pytano też, czy w
        dzieciństwie doświadczyli odrzucenia albo przemocy - emocjonalnej, fizycznej
        lub seksualnej.

        Osoby, u których stwierdzono zespół przewlekłego zmęczenia, o wiele częściej
        miały takie właśnie wspomnienia z dzieciństwa - stwierdzili naukowcy. Osoby z
        zespołem przewlekłego zmęczenia miały też - częściej niż pozostali - zaburzenia
        psychiatryczne, takie jak depresja czy lęk.

        Heim sądzi, że choroby psychiczne przyczyniają się do zespołu przewlekłego
        zmęczenia, ale nie są jego przyczyną. Nie u wszystkich pacjentów z zespołem
        przewlekłego zmęczenia stwierdzono zaburzenia psychiczne - zauważa badaczka.
        Mimo to zespół ten może być w większym stopniu warunkowany psychologicznie, niż
        niektórzy sądzą - mówi Heim.

        Część naukowców przekonuje, że zespół przewlekłego zmęczenia jest chorobą o
        podłożu czysto biologicznym. Heim twierdzi jednak, że do choroby przyczyniają
        się zarówno biologia, jak i doświadczenia życiowe.

        Nie jest jasne, dlaczego trauma i stres mogą predysponować do zespołu
        przewlekłego zmęczenia. Niewykluczone jednak, że takie doświadczenia ze
        wczesnego dzieciństwa mogą wpływać na rozwój mózgu - spekuluje autorka badań na
        łamach "Archives of General Psychiatry".

        W innym badaniu zespół ze sztokholmskiego Karolinska Institutet analizował dane
        dotyczące ponad 19 tys. bliźniąt urodzonych w latach 1935-1958. Spośród nich
        1600 miało zespół przewlekłego zmęczenia. Prawdopodobieństwo tej choroby u osób
        mających stresujące dzieciństwo okazało się pięć razy większe niż u
        pozostałych - ustalili naukowcy.




        • genioosz23 Re: ciągle zmęczony 03.12.06, 13:59
          hmmm
          przyznam się, że nie miałem łatwego dzieciństwa - ojciec, który ciągle
          krytykował i do wzystkiego zniechęcał (przez co dziś brak mi jakiejkolwiek
          pewności siebie), w szkole byłem gnębiony psychicznie, w liceum byłem chyba
          najbiedniejszy i dodatkowo ze wsi. Dopiero na studiach trochę zacząłem wierzyć w
          siebie, jednak na studiach zaczęła sie moja depresja i nerwica i dopiero na
          studiach zaczęło się to cholerne zmęczenie.
          Pamiętam, że w dzieciństwie w okresie podstawówki często czułem lęk. pamiętam,
          że w mojej klasie więkość to byli ludzie bez empatii.
          dziś mam ogromne problemy z zaufaniem komukolwiek, jestem podejżliwy, nieufny...
          nie miałem dziewczyny choć same na mnie leciały :(
          czuję się jak jedna wielka pomyłka Boga
          jedyne co mam to całkiem dobra praca
          jestem bardzo samotny i to mnie po prostu dobija, nie mam na nic ochoty, nic mi
          nie sprawia przyjemności, bo co to za radość mieć pieniądze skoro wszystko idzie
          tylko na mnie :(, no co to za przyjemność iść na basen samemu....
          obejrzałem niedawno film pręgi... trochę mnie rozczarował , jednak ja wiem, że
          nigdy nie spotkam takiej kobiety jaką miał szczęście poznać główny bohater..

          pozdr
          • euforyjka aż łezka w oku mi się zakręciła ;( 03.12.06, 14:06
            :D
            • bambomurzynzafryko Re: aż łezka w oku mi się zakręciła ;( 03.12.06, 21:43
              Masz wyraźny pociąg do ludzi wrażliwych i nieskorodowanych ironią jak suchy i
              geniusz. Może i gdzieśtam marzysz o piekarzu z monstrualnym przyrodzeniem, ale
              i tak skończysz jako pielęgniara, tuląc do piersi ich jasne główki -
              strudzonych pielgrzymów cumujących w delcie twych ud.
              Za to Cię lubię. Za tę dobroć, trzewną, autentyczną, pramatczyną, oceaniczną i
              lunarną
              • euforyjka Re: aż łezka w oku mi się zakręciła ;( 03.12.06, 21:59
                tez Cie lubie.
              • j215 Re: aż łezka w oku mi się zakręciła ;( 03.12.06, 22:06
                Proszę bez porównań do suchego.Ja będać w jego wieku od kilku lat wykonywałem
                skoordynowane ruchy z dziewuchami.
                • bambomurzynzafryko Re: aż łezka w oku mi się zakręciła ;( 03.12.06, 22:10
                  j215 napisał:

                  > Proszę bez porównań do suchego.Ja będać w jego wieku od kilku lat wykonywałem
                  > skoordynowane ruchy z dziewuchami.

                  Powiedzmy szczerze, nobla za to nie dają.
                  • j215 Re: aż łezka w oku mi się zakręciła ;( 03.12.06, 22:13
                    Za gorsze czyny dają Nobla, tak jak dupkowi za lobotomię.
                    • bambomurzynzafryko Re: aż łezka w oku mi się zakręciła ;( 03.12.06, 22:16
                      j215 napisał:

                      > Za gorsze czyny dają Nobla, tak jak dupkowi za lobotomię.

                      Ten portugalski oprawca dostał Nobla? Niesłychane!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka