Dodaj do ulubionych

przyjaciele?

10.02.07, 16:10
ostatnio rozmawialem ze starymi przyjaciolmi.
powiedzili mi, ze beda ze mna szczerzy i powiedza mi kilka rzeczy.

poziwedzieli mi, ze jestem inny, jestem dziwakiem.
wg nich powinienem isc na dobra terapie.
uznali tez, ze mam poczatki autyzmu oraz ze jestem nieprzystosowany
spolecznie.

od dluzszego czasu ci przyjaciele lubia recenzowac moje zachowania i
strofowac mnie.

o co chodzi w pytaniu?
czy wedlug Was ich rady to przyjacielksie gesty czy tez dokopywanie?

bo ja mam wrazenie, ze po prostu po mnie sobie jada.
robia ze mnie wariata i odmienca by nastepnie mnie "terapeutyzowac".

ale juz sam nie wiem, czy mysle obiektywnie czy nie.

nie podali konkretnie, dlaczego wg nich jestem dziwakiem itp.
po prostu- jestem i juz


osobiscie mam swiadomosc, ze jestem nieco inny.
mam 27 lat i nigdy nie bylem w zadnym zwiazku.
skonczylem studia ale nie pracuje w zawodzie.
ale zarazem pracuje, mam wielu znajomych , hobby itpo

jak byscie potraktowali slowa przyjaciol?

Obserwuj wątek
    • ollaboga77 Re: przyjaciele? 10.02.07, 16:21
      Zapytaj tych ktorzy sa Ci najliżsi czyli mama tata itd.. no a bycie prawiczkiem
      w wieku 27 lat to faktycznie nie jest godne pochwały i pozazdroszczenia !

      Sam napisz jak sie zachowujesz to Ci tu spece powiedzą ! co i jak..
    • ollaboga77 Re: przyjaciele? 10.02.07, 16:21
      poza tym skoro to starzy przyjaciele to moze czas na nowych :-)
    • comsui Re: przyjaciele? 10.02.07, 17:05
      Zgadzam się ze słowami Olgi.
      Jeśli Ty dobrze się czujesz ze sobą i nie naruszasz zasad życia społecznego, wszystko jest w porządku. Jeśli dobrze czujesz się bez wiedzy, czymże jest seks - OK. A dobrze Ci z tym?
    • euforyjka mam pomysł 10.02.07, 17:35
      to ty też bądź szczery i powiedz im kilka rzeczy. wal prosto z mostu, bez
      wstydu, każdy ma jakieś wady i na każdą mendę twojego pseudoprzyjaciela się cos
      znajdzie. dosraj im tak, az im sie głupio zrobi, a potem skończ się z
      wiesniakami zadawac, bo to chyba nie sa twoi prawdziwi przyjaciele, tylko
      jakieś niedorajdy zyciowe i ćmoki, co to widzą drzazgę w czyimś oku, a nie
      widzą belki w swoim.
    • miriam11 Re: przyjaciele? 10.02.07, 17:48
      A chrzań takich przyjaciół. I pamiętaj - ludzie gadali, gadają i gadać będą.
      Tylko wtedy idź na terapię, jeśli to TOBIE coś nie pasuje, a nie dlatego, że
      ktoś coś gada!
      • suchyxxx2 Re: przyjaciele? 10.02.07, 17:51
        w życiu nikt z mojego otoczenia mi czegoś takiego nie powiedział-no przepraszam
        1 osoba ale przestałem się poprostu zadawać.
        • edytunia86 Re: przyjaciele? 10.02.07, 18:06
          Zgadzam się z radą mirriam.
          Ja raz tylko miałam tylko przyjaciela, z którym mogłam o wszystkim
          porozmjawiać, ale on nie był moim chłopakiem , ale tylko przyjacielem w
          liceum. Teraz mam tylko lepsze koleżanki, z którymi mogę rozmawiać na różne
          tematy. Mam też myślę, że dobre znajome, które poznałałam na tym forum. Jak na
          raziew ucze sie raz mju,ż zmieniłam po ponad roku teraputkę na psychologa
          jestem zadowolona z tej zmiany i myślę, że juz widze pierwsze efekty współpracy
          ze swoim psychologiem, do ktorego jeżdże do Poznania w ramach NFZ. Zdecydowałam
          się na wizyty u niego poniewa ż nie odpowiadała mi już na końcu moja była
          teraputka i miałam wrażenie, że jest ze mną chycha gorzej i nie było mi z tym
          dobrze. Obecnie minęła mi połowa praktyk.
    • laher Re: przyjaciele? 10.02.07, 19:04
      Ludzie z zasady beda krytykowac kogos kto jest inny niz oni i na dodatek nie
      uwierza ze ktos kto nie zyje tak jak oni moze byc szczesliwy.
      Aczkolwiek czasami jest tak ze z dystansu lepiej widac.
      Grunt to sie dobrze czuc samemu ze soba. Ja jak zachodzi takla potrzeba to sie
      spolecznie przystosowuje.
    • minona Re: przyjaciele? 10.02.07, 19:05
      Bzdura - nie można miec początków autyzmu w wieku 27 lat. :)) Jeśli autyzm, to
      od dziecka. No ale rozumiem, że kiedyś nie byłeś "inny", a przyjaciele
      zauważyli jakąś zmianę w Twoim zachowaniu, stąd te ich uwagi, tak?

      Jeżeli ci "przyjaciele" nie powiedzieli niczego konkretnego, a jedynie jakies
      ogólniki o nieprzystosowaniu, to nie traktowałabym tego jakoś bardzo poważnie.
      Zażądaj konkretów - i jeśli je dostaniesz, wtedy je rozważ i zastanów się, czy
      jesteś dziwakiem. :) A póki co śpij spokojnie.

      Fakt, że czasem przyjaciel powinien powiedzieć słówko prawdy, ale jeżeli ich
      przyjaźń ma polegac na ciągłym strofowaniu, to ja bym podziękowała za taka
      "troskę".
    • lucyna_n Re: przyjaciele? 10.02.07, 19:26
      nie jestem mocna w tym temacie ale 27 lat to chyba za późno na początki autyzmu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka