dziwak79
10.02.07, 16:10
ostatnio rozmawialem ze starymi przyjaciolmi.
powiedzili mi, ze beda ze mna szczerzy i powiedza mi kilka rzeczy.
poziwedzieli mi, ze jestem inny, jestem dziwakiem.
wg nich powinienem isc na dobra terapie.
uznali tez, ze mam poczatki autyzmu oraz ze jestem nieprzystosowany
spolecznie.
od dluzszego czasu ci przyjaciele lubia recenzowac moje zachowania i
strofowac mnie.
o co chodzi w pytaniu?
czy wedlug Was ich rady to przyjacielksie gesty czy tez dokopywanie?
bo ja mam wrazenie, ze po prostu po mnie sobie jada.
robia ze mnie wariata i odmienca by nastepnie mnie "terapeutyzowac".
ale juz sam nie wiem, czy mysle obiektywnie czy nie.
nie podali konkretnie, dlaczego wg nich jestem dziwakiem itp.
po prostu- jestem i juz
osobiscie mam swiadomosc, ze jestem nieco inny.
mam 27 lat i nigdy nie bylem w zadnym zwiazku.
skonczylem studia ale nie pracuje w zawodzie.
ale zarazem pracuje, mam wielu znajomych , hobby itpo
jak byscie potraktowali slowa przyjaciol?