Dodaj do ulubionych

nerwy, trzaskanie drzwiami, krzyk

26.03.07, 22:37
jak ludzie reagują na wasze takie zachowania? kiedy cos was po prostu
wkurzyło i nie dajecie juz rady tego opanować, kiedy serce wali, w dłowie sie
kołuje, robi się niedobrze. i cowy robicie aby sie uspokoić?
Obserwuj wątek
    • tlenoterapia Re: nerwy, trzaskanie drzwiami, krzyk 26.03.07, 23:10
      Zbadaj magnez we krwi ,tarczyce(TSH ,FT3 i FT4), jak mialam niedobór magnezu
      telepalo mnie przy byle okazji,tarczyca tez moze dawac takie objawy,
    • mamagabusi Re: nerwy, trzaskanie drzwiami, krzyk 27.03.07, 11:59
      moj maz wychodzi....jestem mu wdzieczna:\
    • aurelia_aurita Re: nerwy, trzaskanie drzwiami, krzyk 27.03.07, 16:45
      mi na nieadekwatny wkurw bardzo pomaga stabilizator.
      (tylko, cholera, jakoś na razie nie mam ochoty go brać...)
      • miriam11 Re: nerwy, trzaskanie drzwiami, krzyk 27.03.07, 17:32
        aurelia_aurita napisała:

        > mi na nieadekwatny wkurw bardzo pomaga stabilizator.
        > (tylko, cholera, jakoś na razie nie mam ochoty go brać...)
        >
        Aurelio, uprzejmie upraszam: bierz stabilizator! Wiesz czemu.
        • aurelia_aurita Re: nerwy, trzaskanie drzwiami, krzyk 28.03.07, 16:51
          > Aurelio, uprzejmie upraszam: bierz stabilizator! Wiesz czemu.

          jedyny sensowny powód jaki widzę to taki, że będę się bała w oczy spojrzeć
          mojej lekarce jak do niej pójdę ;-) już zastanawiam się, jak się będę tłumaczyć
          z tego, że nie biorę. może powiem, że pies mi zjadł - powyjmował i powyjadał po
          kolei proszek po proszku, a na koniec padł martwy. (nie mam psa, więc łatwo mi
          go będzie uśmiercić ;-)
          bo ostatnio ten stabilizator jakoś mnie wpędził w doła. no i w sumie lepiej
          teraz czuję się bez niego. zeszłam już ze 150 do 75 mg efectinu i nie mam tych
          koszmarnych skoków nastroju - więc po co sobie psuć nastrój. mam dziwne
          wrażenie, że ja tego stabilizatora wcale nie potrzebuję i lekarka (choć
          świetna!) jednak trochę się z nim pospieszyła...
          • miriam11 Re: nerwy, trzaskanie drzwiami, krzyk 28.03.07, 17:06
            Jednak pacjent winien współpracować z lekarzem, a sam najlepiej wie, jak się
            czuje, więc nie uśmiercaj nieistniejącego psa, tylko zeznaj lekarce prawdę o
            niejedzeniu stabilizatora, bo to dla niej też ważna informacja :-)
            Swoją drogą przypomniała mi się scena z "Przygód Tomka Sawyera", jak Tomek dawał
            swojemu kotu lekarstwo zwane "mordercą cierpień".
            • aurelia_aurita Re: nerwy, trzaskanie drzwiami, krzyk 28.03.07, 17:14
              :-)
              a z resztą u mnie to się wszystko zmienia w tak błyskawicznym tempie, że przed
              następną wizytą mogę jeszcze ze 3 razy zatęsknić za stabilizatorem. na razie
              próbuję bez. i (na razie) nic nie skacze. (a jak skoczy w górę - to będzie mi
              baaardzo przyjemnie ;-)
              • isabelchen Aurelia odbierz depeszę ;-) 28.03.07, 17:16

                • aurelia_aurita odebrałam, odpisałam :-) n/txt 28.03.07, 17:24

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka