witaj afobamie, witaj thioridazinie

19.05.03, 19:56
Witam siostry i bracia w nieszczesciu. Kto z was probowal "cukiereczkow" pod
ciekawymi nazwami afobam i thioridazin?
Jak dzialaby na dobicie nerwicy lekowej - czy leki moga tak totalnie uspokoic
czlowieka, jesli problem tkwi w psychice (niskiej samoocenie) czy chemia daje
tu zadowalajace efekty?
A moze jesli problem jest powazny zadne proszki nie wyprowadza na prosta, nie
stlumia podstawowego odruchu ucieczki (oczywiscie zdaje sobie sprawde ze sa
tylko pomoca dorazna, maja umozliwic mi wyjscie wogole z domu - na terapie).
    • czteryzeiro Re: witaj afobamie, witaj thioridazinie 20.05.03, 00:42
      thioridazin... to jest mój przyjaciel który mnie nigdy
      nie zawiedzie i nie skrytykuje,nie używam go,chyba że nie
      będzie innego wyjścia
      • zoomzum Re: witaj afobamie, witaj thioridazinie 20.05.03, 15:36
        Wzielam na noc t. Rano bylam jak niezywa (zreszta nadal jestem), slanialam sie
        bezsilnie na nogach, w lekkim przymuleniu i momentami mdlosciach. Zostalam
        obudzona o 10 (akurat na czas by polknac a.) i znow lu do wyrka. Tarmosilam sie
        do 13...
        Jesli ma tak mnie przez caly czas przytepiac to dziekuje bardzo... ale
        przynajmniej czlowiek nie ma nawet sily by sie denerwowac...
        ...nawet nie moge pozadnie oczu otworzyc...
    • e_english Re: witaj afobamie, witaj thioridazinie 04.06.03, 10:26
      Wzięłam tylko 0,25mg i czułam się po tym jak zombie. A to podobno taki
      delikatny środek uspokajający...
      • czteryzeiro Re: witaj afobamie, witaj thioridazinie 04.06.03, 16:22
        e_english napisała:

        > Wzięłam tylko 0,25mg i czułam się po tym jak zombie. A
        to podobno taki
        > delikatny środek uspokajający...

        ja mam tego 25 sztuk i ktoś mi powiedział że nawet po
        alkoholu nic mi nie będzie,załamać się można
      • zoomzum Re: witaj afobamie, witaj thioridazinie 07.06.03, 19:17
        > Wzięłam tylko 0,25mg i czułam się po tym jak zombie. A to podobno taki
        > delikatny środek uspokajający...

        Thioridazinu? Zdefiniuj: jak zombie :)
        Po afobamie nie czuje wiekszej zmiany - jak sie denerwowalam tak sie denerwuje.
        Jak nie chcialam wychodzic z domu tak nadal siedze jak kolek przed kompem.
        Po t. jestem wiecznie zmeczona i zupelnie zniechecona (bez sil i ochoty) do
        dzialania - nie wiem juz czy to leki czy moj naturalny stan :\

        Czy czujesz takie ogolne "blaaah blah, nic mi sie nie chce"?
        • e_english Re: witaj afobamie, witaj thioridazinie 07.06.03, 19:36
          na razie nie biorę afobamu. to pierwsze doświadczenie było raczej nieprzyjemne
          i postanowiłam radzic sobie sama, siłą woli :) czułam się źle. nawet nie to, że
          nic mi się nie chciało. miałam dreszcze, suchość w ustach, serce biło mi jak
          oszalałe- generalnie takie objawy somatyczne. mój brat z kolei bardzo sobie
          afobam (i inne "relaniumopodobne") chwali, ale lekarz uparcie przepisuje mu
          hydroxyzine (czy jakos tak...). chyba zrobimy sobie małą rodzinną wymianę.
          btw. sama zaczęłam sobie radzić z nerwicą i lękami-już od tygodnia jest dobrze
          (odpukać!!) staram się myśleć pozytywnie, zająć sobie czas, a po leki sięgnę
          jak rzeczywiście przestanę sobie radzić.
          pozdrawiam.
Pełna wersja