Dodaj do ulubionych

Znak pokoju

09.05.07, 07:15
Z. p. to dla mnie najbardziej stresujący moment Mszy. No, może oprócz
Komunii. Parę razy nawet udałem, że nie mogę przystąpić, żeby uniknąć
przedefilowywania przez kościół wśród tylu ludzi... :/ Ale głupie, nie?
Wolę msze wcześnie rano, bo mniej ludzi i raczej starych, a przy nich mam
mniejsze objawy fobii. To normalne? Zresztą nieważne. Rodzice wolą zwykłe
pory, np. południe. Najwięcej ludzi i w ogóle fajnie. Ale zależy, dla
kogo. :/ :(
pzdr
Obserwuj wątek
    • inuuk Re: Znak pokoju 09.05.07, 14:43
      Tak mi się przypomniało a propos znaku pokoju... W mojej (i MacAarona, który tu
      chyba jeszcze czasem zagląda) grupie na terapii poznawczo-behawioralnej był
      chłopak który też miał z tym problem. I cała grupa musiała ćwiczyć przekazywanie
      znaku pokoju :). Było całkiem fajnie i chyba mu to nawet pomogło. Tak więc
      Lasciate, może Ty też pomyśl o jakiejś terapii grupowej?? ;)
      • lasciate.ogni.speranza Re: Znak pokoju 01.07.07, 10:53
        inuuk napisała:

        > (...)I cała grupa musiała ćwiczyć przekazywanie
        > znaku pokoju :). Było całkiem fajnie i chyba mu to nawet pomogło. Tak więc
        > Lasciate, może Ty też pomyśl o jakiejś terapii grupowej?? ;)

        Nie wątpię... ;]
        Terapia grupowa? To nie dla mnie, oj nie... Chyba że tylko dla fobików, a o to
        chyba będzie trudno - chyba nie ma (a może?) takich terapii tylko dla osób z
        FS, nie?
        pzdr
        • zemon Re: Znak pokoju 01.07.07, 13:14
          W Warszawie taka jest, było o tym na forum.
        • sajder86 Re: Znak pokoju 01.07.07, 17:34
          lasciate znalazłem cie. jestes tam za ksiazkami, po prawej stronie =D
          www.socialanxietysupport.com/cartoons/cartoonmeeting.htm
          • sajder86 Re: Znak pokoju 01.07.07, 17:38
            www.socialanxietysupport.com/cartoons/cartoonroom.htm
            =D
    • kosznat Re: Znak pokoju 01.07.07, 13:26
      Lasciate znam ten bol, szczerze powiedziawszy nie lubie przez to chodzic do
      kosciola. Zastanawialam sie czy tylko ja mam taki glupi lek, teraz widze ze nie
      jestem osamotniona. Z komunia nie mam problemu, ale z podaniem (niepodaniem) mam
      ogromne klopoty! To sie zaczelo kilka lat temu, wczesniej nie mialam z tym
      problemow. Moze dlatego, ze jako dziecko bylam przyzwyczajona do skiniecia
      glowa, pozniej wprowadzli to podawanie reki. To mnie bardzo sresuje.
      • rajka7 Re: Znak pokoju 01.07.07, 20:07
        ktos kiedys zauwazyl, ze jezeli masz podac reke, zrob to zdecydowanie,
        wyciagnij ja, uchwyc dlon i serdecznie uscisnij. wiekszosc ludzi, zwlaszcza
        dziewczat, kobiet, podaje reke jakby od niechcenia, uwazajac to za maniere. a w
        tym wszystkim chodzi, ze ma to byc gest powitalny, gratulacyjny poprostu
        szczery. ja tez mialam opory, bo nie wiedzialam czy ja podac slimaczym gestem,
        czy delikatni i tylko konce palcow?
        teraz poprostu zdecydowanie ja wyciagam, chwytam cala dlon, uscisk i ...juz
        powodzenia
        • kosznat Re: Znak pokoju 01.07.07, 20:25
          rajka7 napisała:

          >
          > teraz poprostu zdecydowanie ja wyciagam, chwytam cala dlon, uscisk i ...juz
          > powodzenia


          Ja tak robie, wlasnie wyciagam reke i z usmiechem, kiwam glowa. Niestety, ale w
          srodku, to mnie tak paralizuje, ze przez to nie lubie chodzic do kosciola. Lubie
          znalesc takie miejsce, gdzie nikogo nie ma, ale w niedziele i swieta, to raczej
          niemozliwe...
          • rajka7 Re: Znak pokoju 01.07.07, 20:30
            wiec usmiechnij sie nie tylko na twarzy ale i ...w srodku. poczuj tez to
            odprezenie. mysle, ze kosciol to dobre miejsce na odprezanie. ja naprzyklad
            bardzo czesto placze na mszy. nie wstydze sie tego ale wlasnie w kosciele
            njaczesciej opuszcze mnie to cale napiecie i daje sobie upust ...placzem.
            • kosznat Re: Znak pokoju 01.07.07, 20:36
              rajka7 napisała:

              > wiec usmiechnij sie nie tylko na twarzy ale i ...w srodku. poczuj tez to
              > odprezenie.

              Uwierz mi, staram sie jak moge, ale niestety, jak zaczyna sie odmawianie "Ojcze
              Nasz", ja juz sie psychicznie przygotowuje na ten dyskomfort.
              Jak pisalam wczesniej, mam to od niedawna, od kilku lat. Wczesniej sie nad tym
              nie zastanawialam, no a teraz, jak to sobie uzmyslowilam, to niestety jest gorzej.
              • rajka7 Re: Znak pokoju 01.07.07, 20:44
                wierze, wiem, ze nie od razu ...ale staraj. A moze ludzie wsrod ktorych stoisz
                nie odpowiadaja ci wzrokowo. a moze sprobuj przez sekunde na nich spojrzec
                laskawiej, milej o nich pomyslec i poczuc, ze rzeczywiscie chcesz im przekazac
                ten mily gest od serca a nie z przymusu?
                • kosznat Re: Znak pokoju 01.07.07, 20:51
                  rajka7 napisała:

                  > wierze, wiem, ze nie od razu ...ale staraj. A moze ludzie wsrod ktorych stoisz
                  > nie odpowiadaja ci wzrokowo. a moze sprobuj przez sekunde na nich spojrzec
                  > laskawiej, milej o nich pomyslec i poczuc, ze rzeczywiscie chcesz im przekazac
                  > ten mily gest od serca a nie z przymusu?


                  Jedyny przymus jaki odczuwam, to jest wyciagniecie reki. Samo ucisniecie,
                  powoduje nawet ulge, czyli mam to za soba.
                  Ja nic zlego o tych ludziach nie mysle, ani nic do nich nie mam.
                  Kontaktow wzrokowych tez sie nie obawiam, jak podaje reke, zawsze sie patrze w oczy.
                  Pomimo mojego leku, moj znak pokoju jest szczery i sa zawarte w nim same
                  pozytywne intencje. :)
                  • rajka7 Re: Znak pokoju 01.07.07, 21:01
                    ok. wiec to moze jest przyczna w teym oslabieniu o ktorym piszesz w innym
                    watku? moze poprostu niemasz sily ruszyc reka? /wcale nie zartuje/
                    • kosznat Re: Znak pokoju 01.07.07, 21:50
                      rajka7 napisała:

                      > ok. wiec to moze jest przyczna w teym oslabieniu o ktorym piszesz w innym
                      > watku? moze poprostu niemasz sily ruszyc reka? /wcale nie zartuje/

                      Z powodu zmeczenia, trudno mi sie wybrac do kosciola, to fakt, ale wycoagniecie
                      reki nie powoduje u mnnie zmeczenia. :)))

                      Jest to zwyczajny lek przed fizycznym kontaktem z obcymi osobami.
                      Tak jak np. nie lubie sie calowac na powitanie. A w pewnych kregach jest to dosc
                      powszechne, ten calus w policzek. Ja tego nie lubie, ale nie mowie tego tym
                      osobom, nie chce ich urazic i jakos to znosze.

                      Jeli kogos dobrze znam i lubie, darze zaufaniem, nie ma problemu, taki kontakt
                      nawet mi sprawia przyjemnosc, nie jest wymuszony.
                      • rajka7 Re: Znak pokoju 01.07.07, 22:53
                        no tak, tak moze byc. Ja za to jestem bardzo ufna. ale to tez zle, bo czasami
                        ludzie wlaza mi na glowe.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka