lasciate.ogni.speranza
09.05.07, 07:15
Z. p. to dla mnie najbardziej stresujący moment Mszy. No, może oprócz
Komunii. Parę razy nawet udałem, że nie mogę przystąpić, żeby uniknąć
przedefilowywania przez kościół wśród tylu ludzi... :/ Ale głupie, nie?
Wolę msze wcześnie rano, bo mniej ludzi i raczej starych, a przy nich mam
mniejsze objawy fobii. To normalne? Zresztą nieważne. Rodzice wolą zwykłe
pory, np. południe. Najwięcej ludzi i w ogóle fajnie. Ale zależy, dla
kogo. :/ :(
pzdr