degeneracik
03.06.07, 16:47
j przyjemna" tak napisano i sie zgadzam.
Nie wzrusza mnie cierpienie osoby w depresji endogennej. taka depresja trwa
chwile, bierze sie leki, a jak nie bierze, to tez minie na piewien czas i
mozna z nia normalnie zyc, jak z cukrzycą. depresja osoby zaburzonej
emocjonalnie trwa wiecznie i rzutuje na cale zycie, zadne leki jej nie pomoga,
terapie w minimalnym stopniu.