gosiorek11 12.06.07, 19:17 czy ktos z was wie czy zaburzenia w miesiaczkowaniu nieregularnosc moga byc przyczyna depresji Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
ollaboga77 Re: hormony a depresja 12.06.07, 19:33 nie moze być przyczyną depresji ! to byłoby zbyt błache ... puknij się w ten ... Odpowiedz Link Zgłoś
panna_marianna1 Re: hormony a depresja 12.06.07, 20:06 Niestety, może być to jak najbardziej przyczyna. Ollaboga, nie krytykuj jak nie wiesz. Wielu lekarzy twierdzi, że obniżenia nastroju wywołane napięciem przedmiesiączkowym mogą prowadzić do depresji. Z kolei inni uważają, że jest odwrotnie: ludzie "depresyjni" przeżywają cięższe zespoły napięć przedmiesiączkowych. Zgłoś się do ginekologa czy tam endokrynologa - odpowiednie leki odwadniające pomogą. Czasem też niektóre hormony moga wywołać wielkie zjazdy emocjonalne - ja np biorąc różne formy progesteronu na 10 dni przed okresem nie mogłam wstać z łóżka, z myślami samobójczymi włącznie. Jeśli coś bierzesz, pogadaj z lekarzem czy nie trzeba by tego odstawić. Pozdrawiam, trzymaj się. Odpowiedz Link Zgłoś
koalaa8 Re: hormony a depresja 12.06.07, 20:43 Depresja, nerwica, schizofrenia może pogłębiać zaburzenia w miesiączkowaniu. Ja jestem ewidentnym tego przykładem. Przez wiele lat, na dzień przed miesiaczką leżałam w łóżku (strach przed przyjściem), kiedy przyszła leżałam, krzyczałam z bólu, traciłam przytomność, pogotowie, czasami szpital. Przyczyna nie była od strony ginekologicznej tylko psychologicznej. Obecnie staram się nie kłaść do łóżka podczas miesiączki, ignorować ból, na krwawienie nie zwracać uwagi, kontrolować siebie wówczas nie tracę przytomności. Chciałam zaznaczyć że nie biorę żadnych leków. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
panna_marianna1 Re: hormony a depresja 12.06.07, 20:54 to czemu nie bierzesz żadnych leków, skoro prawie tracisz przytomność z bólu? Odpowiedz Link Zgłoś
koalaa8 Re: hormony a depresja do panna marianna1 12.06.07, 21:20 Nie biorę leków dlatego że zaburzenia miesiączkowania są od strony psychologicznej, a nie ginekologicznej, muszę pokonać strach przed miesiączką, kiedy pojawiał się ból miesiączkowy to ja go nakręcałam, teraz tego nie robię, ignoruje jeśli pojawi się ból. Poprzez kontrolowanie siebie nie tracę przytomności. Żadne leki nie pokonają mojego strachu przed miesiączką, sama go muszę pokonać. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
martwoj Re: hormony a depresja 13.06.07, 09:31 koalaa8 napisała: > Nie biorę leków dlatego że zaburzenia miesiączkowania są od strony > psychologicznej, a nie ginekologicznej, muszę pokonać strach przed miesiączką, > kiedy pojawiał się ból miesiączkowy to ja go nakręcałam, teraz tego nie robię, > ignoruje jeśli pojawi się ból. Poprzez kontrolowanie siebie nie tracę > przytomności. Żadne leki nie pokonają mojego strachu przed miesiączką, sama go > muszę pokonać. kooalo8 jetes nadczłowiekiem:DD Odpowiedz Link Zgłoś
aurelia_aurita Re: hormony a depresja 13.06.07, 13:00 koala, na boga, JAK w czasie okresu mogłaś ignorować krwawienie...??? Odpowiedz Link Zgłoś
gosiorek11 Re: hormony a depresja 12.06.07, 21:51 ollaboga77 napisała: > nie moze być przyczyną depresji ! to byłoby zbyt błache ... puknij się w ten .. > . sama sie puknij ile masz lat madralo nie kazda depresja zaczyna sie w mozgu rzeczywiscie jestes ollboga Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1974 Re: hormony a depresja 12.06.07, 21:03 gosiorek11 napisała: > czy ktos z was wie czy zaburzenia w miesiaczkowaniu nieregularnosc moga byc > przyczyna depresji Ja jestem przykładem, że jest odwrotnie Odpowiedz Link Zgłoś
rain.dog Re: hormony a depresja 12.06.07, 22:26 Pewnie chodzi o to, że stany depresyjne mogą powodować zaburzenia miesiączkowania. Odpowiedz Link Zgłoś
dorcia1974 Re: hormony a depresja 13.06.07, 17:19 gosiorek11 napisała: > co to znaczy odwrotnie znaczy to, że moje stany depresyjne doprowadziły u mnie do CAŁKOWITEGO zamiku miesiączkowania :( buuu Odpowiedz Link Zgłoś
eulogete Re: hormony a depresja 12.06.07, 22:23 raczej zaburzenia miesiączkowania i depresja mogą mieć wspólna przyczynę - zaburzenia hormonalne z pewnością niedoczynność tyaerczycy czy hiperprolaktynemia powodują obniżenie nastroju tak samo obniżenie poziomu estrogenów np. przed miesiączką odpowiedzialne za napięcie przedmiesiączkowe Odpowiedz Link Zgłoś
gosiorek11 Re: hormony a depresja 13.06.07, 16:49 skad znasz takie terminy medyczne moze ja mam podniesiony poziom prolaktyny po przestaniu karmieia dzieci piersia nie dostawalam okresu pozniej dostawalam nieregularnie i nie znikal mi pokarm za kazdym razem sie to powtarzalo chodzilam od annasza do kajfasza i stwierdzali depresje za kazdym razem przepisywali anafranil ktory ma wyrownac minnymi poziom dopaminy wychodzenie z depresji trwalo koszmarnie dlugo i dziwne bo jednoczesnie z uregulowaniem okresu przechodzila depresj dlatego chce wiedziec czy to hormony czy depresja na sto procent czy ggybym zrobila pozom prolaktyny dalo by to cos mam juz dosc ciagle leczenia sie na depresje z ktorej wychodze dopiero po wstrzasach wiesz cos na ten temat Odpowiedz Link Zgłoś
koalaa8 Re: hormony a depresja 13.06.07, 22:44 aurelia aurita napisała : koala, na boga, JAK w czasie okresu mogłaś ignorować krwawienie...??? Ignorować krwawienie to znaczy żeby odwrócić mysli o miesiączce, nie myśleć o niej, zachować aktywność oraz spędzić dzień jakby tej miesiączki nie było. Może napiszę różnicę jak przyjmowałam leki na bóle miesiączkowe, gdzie teraz nie przyjmuję i jaka jest róznica. Strach, lęk przyszedł przed miesiączką gdy miałam 17 lat, wówczas w każdym cyklu miałam prywatną wizytę u ginekologa. Muszę zaznaczyć że znam 90% ginekologów w mojej miejscowości. Przypisywali mi najsilniejsze leki przeciwbólowe które pomagały na 2-3 godziny i ból wracał do nieprzytomności. Lista leków: -tramal -ketonal -grawistat brałam codziennie, -diclofenak -leki rozkurczowe nazw nie pamiętam Lekarze ginekolodzy twierdzili że od strony ginekologicznej nie wiedzą dlaczego tak reaguję na miesiączkę, zalewa mnie po kolana, nigdzie nie mogłam wyjść, całe dnie w łóżku, nie mogłam funkcjonować. Potem przyszedł czas że ktoś dał mi wiarę w siebie, że poradzę sobie, nieustannie mi powtarzał : poradzisz sobie, poradzisz sobie, poradzisz sobie. Ten lęk przed miesiączką się zmniejszał. Przesatałam brać leki !!! Na początku leżałam jeszcze się bałam, potem na drugi dzień wstawałam, wychodziłam na balkon. Przyszedł czas że pierwszego dnia, wychodzę na spacer z synkiem, drugiego spaceruję, a trzeciego biegam małe odcinki. To wszystko nie przyszło od razu, mozolna i ciężka praca nad sobą. Mimo tych wszystkich problemów, depresja, schizofrenia i nerwica, nie biorę leków. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
snoww Re: hormony a depresja 17.06.07, 18:25 Witam, mam zbyt niski poziom estrogenów - co, jak ktoś słusznie zauważył, może powodować stany depresyjne. Od kilku miesięcy biorę lek antydepresyjny. Jeśli chodzi o hormony to lekarz przepisał mi tylko luteinę na wywołanie okresu. Przypuszczam ,że nadal mam zbyt mało estrogenów. Ale mimo to prawie zapomniałam co to depresja, a towarzyszyła mi przez większość mojego życia. Kiedy jeszcze nie zażywałam leku antydepresyjnego, luteina powodowała u mnie koszmarne objawy, łącznie z myślami samobójczymi. Teraz nie odczuwam żadnego dyskomfortu. Myślę,że czasami ciężko dojść co jest pierwsze- zaburzenia depresyjne, czy zaburzenia hormonalne. Odpowiedz Link Zgłoś
kurcze_moll Re: hormony a depresja 21.06.07, 22:08 spadek libido spowodowany lykaniem niektorych antydepresantow moze powodowac pogorszenie sytuacji jesli ktos zyje w zwiazku z jakas kobieta a tym samym smutek ,stress, w konsekwencji mozliwe ze spowoduje koniecznosc zwiekrzenia dawki antydepresanta, a wiec korzysci z leku mozna od razu pomniejszyc o objawy uboczne. Wynika z tego, ze bardziej oplaca sie lykac antydepresanty o objawach ubocznych nie powiazanych w zaden sposob z zyciem uczuciowym .Na przyklad nie powodujace spadku libido. Odpowiedz Link Zgłoś
eulogete Re: hormony a depresja 22.06.07, 12:43 wiem tyle ile dało się wyszukać w necie do potwierdzenia potrzebny jest lekarz - endokrynolog jeżeli w tej chwili łykasz leki antydepresyjne - na 90% masz powyższony poziom prolaktyny więc pojedyncze badanie bez konsultacji z lekarzem (mądrym) raczej nie wyjaśni wątpliwości Odpowiedz Link Zgłoś