nigdy wiecej...

10.06.03, 21:28
jakis czas temu zalozylamwatek, ze wszystko mnie wkurza,ze nie umiem sie z
zycia cieszyc. mialam nawet sie di jakiegos specjalisty wybrac....ale tak sie
stalo,ze zjawil sie on. bylo o niebo lepiej.nieby majac juz w przeszlosci
rozne przypadki, trzymalam sie na bacznosci....nie zakochalam sie. poznalismy
sie na silowni. tak mnie jawnie podrywal,ze wszyscy dookola sie pytali,czy
juz ze soba jestesmy...ja wrecz bylam pewna,ze z tego cos bedzie i po raz
pierwszy w zyciu komus bedzie na mnie zalezalo. dzis tez z nim rozmawialam i
od jakiegos czasu zachowywalismy sie jak kumple...wiec zapytalamna czym
stoje...zaproponowal przyjazn,bo sie okazalo,ze jest zakochany w jakiej
innej. poczulam sie okropnie. nie moge od rana przestac plakac. i to nie
dlatego,ze mnie nie chce czy cos. jestem tak kropnie zla na siebie.
poczulam,ze moge byc czym lepszym...a wychodzi na to,ze i tak bede zerem.
musze miec cholerny usmiech na ustach, by sie inni nie uzalalinade mna. mam
dosc. jedyne na co mam ochote to strzelic sobie w lep! mam serdecznie dosc
tego parszywego zycia!
    • frida4 mischelle 11.06.03, 22:57
      Ej no... Nie załamuj się jednym palantem! Bo to jego wina, ze sprawił, że
      poczułaś, że on traktuje Cię jak kogoś więcej niż koleżnakę, czy znajomą.
      Zobaczysz... Jeszcze znajdziesz swoją drugą połówkę... Wszystko przed Tobą. A
      każdy dobrze wie, że facet to świnia... Myślisz, że ja nie odczułam tego?!
      Oczywiście, że tak! Już nie raz facet robił mi różne świństwa! Płakałam, bo...
      co miałam robić? Ale jakos sobie z czasem poradziłam i tego też Ci z całego
      serca życzę!!!! Pozdrawiam cieplutko!!! ;)
      • larme1 Re: mischelle 12.06.03, 09:31
        bardzo dziekuje za cieple slowa :)
        • mischelle Re: mischelle 12.06.03, 13:59
          zawsze do usług! ;)))
Pełna wersja