nie dostalam sie na studia..

27.06.03, 22:28
dzis widzialam wyniki i zabraklo mi naprawde bardzo malo...jedno pytnaie
gdybym jedno pytanie miala dobrze.... to byly studia moich marzen...w
poniedzialek zdeje jeszcze na italianistyke...ale tam sa trudne egzaminy.
boje sie zalamac...czuje sie jak kupa gowna. sory za wyrazenie,ale wlasnie
tak sie czuje...uczelnia o ktorej marzylam od dziecka mnie nie chce..wiem ,ze
inni moze i maja powazniejsze poblemy...ale nie moge przestac plakac..ciagle
cos mi sie wali w tym zyciu...az mam ochote z tym skonczyc...
    • mika_1 Re: nie dostalam sie na studia.. 27.06.03, 23:07
      Nie wygłupiaj się. Spróbuj na italianistykę. A jak tam się nie uda, to próbuj gdzie indziej!! Może jeszcze o tym nie wiem, może wcale to nie są te studia, które mają Ci przynieść szczęscie i zadowolenie... Może jeszcze musisz trafić gdzie indziej... Tego jeszcze nie wiesz, musisz próbowac!! I nie załamuj się, świat się nie kończy...
      :)))
      • larme1 Re: nie dostalam sie na studia.. 28.06.03, 12:14
        ja nie mam spokojnego zycia...ciagle cos na mnie spada...i ciagle od nowa ucze
        sie zyc...wiem,ze nie moge sie teraz zalamac...wiem,ze musze teraz byc silna. i
        bede...
        • midm Re: nie dostalam sie na studia.. 01.07.03, 21:43
          A co to byla za uczelnia?
    • mahoney Re: nie dostalam sie na studia.. 01.07.03, 21:59
      z mojego doswiadzcenia moge ci powiedziec ze nie warto , naprawde nie warto isc
      na studia tylko dlatego ze tak trzeba , studia to inwestycja na cale zycie ,
      trzeba sie naprawde dopbrze zastanowic co sie chce robic , jezeli chcesz robic
      to co moglas robic po tych studiach co sie nie dostalas to odczekaj rok i
      zdawaj znowu
      • mahoney Re: nie dostalam sie na studia.. 01.07.03, 22:04
        poza tym to wazne jezeli uwazasz ze ciagle cos na ciebie spada , ze nie dajesz
        rady , ze masz jakies nierozwiazane problemy wewnetrzne to musisz najpierw je
        rozwiazac a potem brac sie za studia czy cokolwiek innego , sprobuj pojsc do
        panstwowego psychologa , nie potzreba skierowania ,moze chodzenie do psychologa
        na razie wydaje ci sie dziwne ale uwierz mi ze to naprawde pomaga , jezeli
        wydaje ci sie ze cos jest w twoim zyciu nie tak to idz zanim bedzie za pozno ,
        chocby dla samego sprawdzenia czy to rzeczywiste problemy czy tylko tymczasowe
        problemy z ktorymi dasz sobie rade , bo masz oparcie w bliskich
    • draco6 Re: nie dostalam sie na studia.. 02.07.03, 10:59
      Czesc,

      Nie kończ, to tak czasem jest, ale napewno wyjrzy słońce. Ja w takich chwilach
      mysle o moich jeszcze nienarodzonych dzieciach. Kocham dzieci i bardzo chce
      miec malego szkraba w przyszłości...to pozwala mi brnac do przodu :) Mam
      depresje i z nia walcze..choc od niedawna...
      Pozdrawiam
      Uwierz ze zycie jest piekne , tylko my tego nie widzimy...
    • draco6 Re: nie dostalam sie na studia.. 02.07.03, 11:01
      Aha i jeszcze jedno...ostatnio probowalem sie dostac do Firmy o której marze od
      5 lat...marze...byłem na 2 rozmowach kwalifikacyjnych ...nie chca mnie...na
      razie...
      Pozdrawiam
    • e_english Re: nie dostalam sie na studia.. 02.07.03, 11:25
      Nie przejmuj się! Kilka lat temu zdawałam na moje wymarzone studia. Dostałam
      się, mimo że o jedno miejsce ubiegało się prawie 30 osób. Myślałam, że nic
      lepszego nie może mnie już w życiu spotkać. Niestety, potem przyszło wielkie
      rozczarowanie i okazało się, że te studia wcale nie spełniają moich oczekiwań.
      I rzuciłam je. Teraz studiuję zupełnie inny kierunek i jestem bardzo
      zadowolona.
      • larme1 Re: nie dostalam sie na studia.. 02.07.03, 12:28
        to na co zdawalam to byla arabistyka na uw. jeden z najbardziej obleganych
        kierunkow w tym roku. prawie 25 osob na miejsce. najgorsze bylo to,ze uwalilam
        to,co myslalam,ze spokojnie przejde...przygotowalam sie do tego,z czego bylam
        slabsza. w rezultacie z jezyka dostalam bardzo wysoka note, a polski uwalilam :
        ( juz jest mi lepiej...nie ukrywam,ze to takze za wasza sprawa. obstawilam
        jeszcze dwa kierunki, nie wiem co z tego wyjdzie,ale ta arabistka byla moim
        najwiekszym marzeniem. mysle,ze tez mam depresje, bo zbyt czesto czuje ze
        jestem nic nie warta. jednak sama przed soba boje sie przyznac,ze mam problem z
        ktorym nie moge sobie sama poradzic...ale wiem,ze teraz jeszcze nie wolno mi
        sie zalamac...poki jeszcze moge walczyc..
        pozdrawiam wszystkich!
        • midm Re: nie dostalam sie na studia.. 02.07.03, 16:14
          > to na co zdawalam to byla arabistyka na uw.
          Aha, myslalam, ze moze ASP, a tam malo kto dostaje sie za pierwszym razem.
          Zas co do reszty to nie mam chyba co wiecej pisac po tym, co wszyscy tu
          napisali.
          • messala Re: nie dostalam sie na studia.. 07.07.03, 22:02
            Powiem Ci, ze tez jest mi smutnawo, bo zdawalam ambitnie na drugi kierunek i
            zabraklo mi troche punktow, niestety. Ale mam wejscie na wieczorowe, co
            zapowiada rok, od poniedzialku do piatku, powroty do domu o 22-giej.
            Zastanawiam sie czy warto. Przeciez socjologia na UJcie niezle brzmi, czyz nie?
            I tu przebijaja sie slowa mojego chlopaka, notabene socjologa, ktory na bardzo
            madre podejscie do zycia: niewazne co studiujesz, wazne, zeby byc szczesliwym.
            Po co zalamywac sie jedna porazka, ktora jest jedna z wielu w zyciu? Jezeli
            wiesz czego chcesz w zyciu, to znajdz inna droge, a dopniesz swego. To jest
            takie proste, a o tym zapominamy. Wystarczy znalezc w sobie sile i troche
            dystansu do siebie.
            Napisalam odwolanie, decyzja we wrzesniu, a teraz o tym zapominam, bo nie warto
            zasmiecac sobie umysl wydarzeniami, na ktore juz nie mamy wplywu. Pozdrawiam,
            zycze powodzenia.
    • iwona.grobel Re: nie dostalam sie na studia.. 11.07.03, 15:01
      Proszę do mnie napisać, jak pani się dzisiaj czuje?
      Pozdrawiam
    • moniek Re: nie dostalam sie na studia.. 22.07.03, 10:46
      Hej,
      Nie martw się. Ja tez kiedyś nie dostałam sie na studia dzienne. Poszłam na
      zaoczne, studiowałam i pracowałam. Kiedy moi znajomi szukali pracy po 5 latach
      studiów ja juz miałam 5 letnie doświadczenie zawodowe, ugruntowaną pozycję i
      zaczęłam studiować archeologię dla przyjemności!!. Widzisz wszystko zawsze się
      układa. A jeżeli to były twoje wymarzone studia to spróbuj za rok i nie
      poddawaj się !! (a może mają zaoczne ? :-)

      pozdrawiam
      • larme1 wiec teraz jest tak.. 22.07.03, 18:17
        jak pisalam za pierwszym razem, to byl pierwszy wydzial na ktory sie nie
        dostalam. ledwo sie pozbieralalam, bo przeciez nie wszystko bylo jeszcze
        przegrane...juz myslalam,ze jakos to bedzie...a tu na drugi kierunek zabraklo
        mi 3 punktow. znowu dzika rozpacz. tym razem bylo ciezej niz za pierwszym. nic
        mnie nie cieszylo. ludzie sie zaczeli wyżywac,ze nie chce sie z nimi
        spotykac,ze niby nie mam ochoty chodzic z nimi po klubach, a mnie sie na
        wymioty zbieralo! nie chcialam nikogo widziec, o niczym slyszec. jedyne co mi
        sie jeszcze chcialo to wyc. na ogol jak mialam takiego dola to musialam gdzies
        wyjechac i odpoczac. a tu na nic sie nie zapowiadalo...brak kasy itd. co lepsze
        moje wakacje spedzam na nauce do wrzesniowego egzaminu, mysle,ze i to obleje,
        bo egzamin jest z mojego drugiego jezyka czyli francuskiego, a jak sie przedtem
        skupialam na angielskim ,to mi sie troszke pozapomialo. nawet z tego
        wszystkiego nie chce mi sie uczyc. nawet sie sobie nie dziwie,bo ile mozna sie
        uczyc? ale jest mi lepiej. jednak czas leczy rany. jednak wyjade, odpoczne,
        porozmawiam po francusku i bedzie dobrze. po raz kolejny dalam sobie sama
        rade,ale nie wiem ile takich razow jeszcze bedzie zanim zwariuje ;) dziekuje
        wam za wszystko
        • lisette Re: wiec teraz jest tak.. 05.08.03, 22:36
          Larme!!

          arabistyka!! dobry Boze!!! czy wiesz jaka pozycje i znaczenie ma kobieta w
          krajach arabskich?????????????????!!!!!!!!!!! jezeli nie wiesz to powiem ci ze
          powinnas im byc wdzieczna, ze cie nie przyjeli!!!!!!!! Kobieta dla Araba jest
          nikim. I niby co potem moglabys robic? Tlumaczyc?? Przeciez nie wygrasz z
          zadnym mezczyzna. Jezeli chcialabys po arabistyce cos robic zgodnie ze swoim
          wyksztalceniem to czeka cie bolesne pasmo rozczarowan, nikt nie potraktuje cie
          powaznie jako kobiety i fachowca.
    • boomcha Re: nie dostalam sie na studia.. 02.08.03, 00:14
      I CO Z TEGO!? JA TEZ SIE NIE DOSTALEM....ZDAWALEM DWA RAZY I DOPIERO ZA
      TRZECIM MI WYSZLO...STUDIA TO TYLKO NIEWIELKA, BARDZO MALA CZESC TWOJEGO ZYCIA!


      TWOJA WARTOSC TO NIE JAKIES GOWNIANE STUDIA....TYLKO TY! TY I JESZCZE RAZTY!!!!!


      POZDRAWIAM CIE I GLOWA DO GORY!!!

Pełna wersja