Dodaj do ulubionych

stracic kogos bliskiego

17.07.03, 06:48
ja wiem jak to jest...
dlugi cas zastanawialam sie czy zaczac o tym pisac i chyba nadszedl ten
moment, kiedy az w mnie kipi i po prostu musze sie bezosobowo wyzalic.
Pamietam ten zimowy wieczor, kiedy wrocilam do domu a moja mama nie zyla
juz ..od godziny.
Czasami mysle, ze to tylko koszmarny sen a mama ciagle jest w domu albo w
pracy.
Mama miala depresje, leczona jak widac z marnym skutkiem. Przerozne leki a z
kazdym z nich tylko gorzej.

Placze codziennie.
Nie potrafie sie z tym pogodzic.
Obserwuj wątek
    • krawca Re: stracic kogos bliskiego 17.07.03, 06:55
      baby76 napisała:

      > ja wiem jak to jest...
      > dlugi cas zastanawialam sie czy zaczac o tym pisac i chyba nadszedl ten
      > moment, kiedy az w mnie kipi i po prostu musze sie bezosobowo wyzalic.
      > Pamietam ten zimowy wieczor, kiedy wrocilam do domu a moja mama nie zyla
      > juz ..od godziny.
      > Czasami mysle, ze to tylko koszmarny sen a mama ciagle jest w domu albo w
      > pracy.
      > Mama miala depresje, leczona jak widac z marnym skutkiem. Przerozne leki a z
      > kazdym z nich tylko gorzej.
      >
      > Placze codziennie.
      > Nie potrafie sie z tym pogodzic.

      Moj sasiad byl na psychoterapii 15 lat + przerozne leki i popelnil
      samobojstwo.
    • dziczu Re: stracic kogos bliskiego 23.07.03, 19:48
      To jest straszna sprawa. Mojej mamy znajomy powiesił się w szpitalu
      psychiatrycznym. Miał wszystko-rodzinę, pieniądze-mnóstwo pieniędzy. Sądzę, że
      brakowało mu jednego najważniejszego: BOGA. Bo bez Boga jesteśmy faktycznie
      sami a za dobrobytem kryje się śmierdząca pustka. Tylko wiara w Boga przywraca
      radość życia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka