Dodaj do ulubionych

samozaspokojenie

09.10.07, 15:21
czy są na tym forum osoby, które znają jakieś techniki samo- uspokajania, tzn.
sposoby żeby się nie denerwować, umieć opanować w sytuacjach stresowych, nie
przeżywać wszystkiego tak bardzo. nie chodzi o leki, raczej o coś w rodzaju
masażu, medytacji, nie wiem co jeszcze- coś co można wykonać w domu. albo
kurs- w rodzaju metody silvy- kiedys takie były w warszawie.
na razie tylko gryze kciuki.
Obserwuj wątek
    • fikol_zalobny Re: samozaspokojenie 09.10.07, 15:25
      pl.wikipedia.org/wiki/Trening_autogenny
      pl.wikipedia.org/wiki/Trening_Jacobsona
      • rewizja.nielegalna Re: dostaniesz kiedy mamusia się naje,i napije 09.10.07, 15:44
        chcecie orzełkowi skrzydełka podcinac,
        wariat jest mutacja potrzebna do rozwoju gatunku,
        i nadmierne uspokajanie szkodzi spoleczenstwu,

        a w przyszlosci zamieniłoby was w genetyczne warzywa bez smaku,
        • fikol_zalobny Re: dostaniesz kiedy mamusia się naje,i napije 09.10.07, 15:47
          o ile mniej komicznie byloby na swiecie gdyby niektorym nerwica nie mylila sie z
          temperamentem
    • blackamber Re: samozaspokojenie 09.10.07, 16:41
      eeeehm...czy tytuł wątku tak właśnie miał brzmieć?;)w sytuacjach stresowych
      staram się zająć myśli czymś przyjemnym, ale zazwyczaj mi to nie wychodzi więc
      ładuje pugułe:/a jeśli stres pojawia się w relacjach z innymi to liczę ładnie do
      10 głęboko przy tym oddychając.jeśli nie pomaga to przechodzę na
      łącinę;)generalnie wszelkie techniki jak dla mnie są dla ludzi cierpliwych a ja
      niestety do takich nie należę
      • nt.85 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 16:52
        czesc blackamber
        własnie w sytuacjach stresowych to dla mnie juz jest za pózno żeby coś robić, bo
        od razu mam 40stC. chodzi mi o prace ze sobą w spokoju, kiedy jestem sam i mogę
        się skupić, wyluzowac. linki ktore dał fikol są ok- poczytam nt temat więcej,
        zobacz sobie. tylko ile trzeba czekać na efekty?
        w pracy jestOK, szok. ale tez jedna osoba odeszła:)))))))))))))))))))
        wczoraj zgoliłem głowe na 3 mm. czuje się z tym super, taki swój, własny.
        nie bierz leków blackamber.
    • nt.85 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 16:52
      rzeczywiscie pomyłka: samoUSpokojenie
      • rewizja.nielegalna Re: samozaspokojenie 09.10.07, 17:04
        nu dziecie moje,tak samo przejmują sie psychicznymi pacjentami,
        nu dziecie,łyknij cos na "uspokojenie"
        nu coz ma wspólnego nierodzenie dzieci z psychiatrią ??
      • blackamber Re: samozaspokojenie 09.10.07, 17:18
        ten tytuł jest bardziej interesujący :)ciesze się ze u Ciebie lepiej.a scinanie
        włosów rzeczywiście ma w sobie cos glębszego.osobiście robie to kilka razy w
        roku i zawsze czuje ze zaczynam cos od nowa.co do technik-nie chodzi o czas ale
        o efekt.to sie chyba najbardziej liczy.wiec powodzenia.a bez leków czasem nie moge:(
      • matika10 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 17:30
        No właśnie, bo tytuł dość prowokujący...;-) Aż się przestraszyłam w pierwszej
        chwili.
    • havn Re: samozaspokojenie 09.10.07, 18:03
      yo, samson
      • niepalenie_norki Re: samozaspokojenie 09.10.07, 18:04
        yo, śpiąca królewna
        • havn Re: samozaspokojenie 09.10.07, 18:17
          niepalenie_norki napisał:

          > yo, śpiąca królewna

          nieludzko

          wystarczy się budzić na dwie godziny w środku nocy
          świetnie robi na wory pod oczami
          gorzej na linię
          • niepalenie_norki Re: samozaspokojenie 09.10.07, 18:29
            jakby ktos nie znal havnasi to by mogl pomyslec ze siedzi kobieta na werandzie
            gdzies w teksasie, rzuje tyton i rzuca swoje mysli na temat ciezkiego losu,
            ktory zna od podszewki.
            • havn Re: samozaspokojenie 09.10.07, 18:39
              ciężki los znam tylko z Twoich postów. fakt.
              • niepalenie_norki Re: samozaspokojenie 09.10.07, 18:44
                yep, i ze wskaznikow swojej wagi
                • havn Re: samozaspokojenie 09.10.07, 18:48
                  nielekko czasem się znieść
                  • fikol_zalobny Re: samozaspokojenie 09.10.07, 20:32
                    urocze. a kiedy havnasiu wrocisz do pisania wierszy na forum?
                    • havn Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:50
                      uprzedziłeś moje zamysły
                      teraz nawet nie spojrzę w tamtą stronę

                      tacy cenzorzy się czają.
    • nt.85 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 18:46
      o żesz tak długo????
      myslalem że takie rzeczy dzialają w międzyczasie i zkażdym dniem jest lepiej.
      chociaż ja lubie takie czynnosci co trwają, lubie też robić długo bezmyślne
      rzeczy- coś układać itp. dzieki fikol załobny
      • niepalenie_norki Re: samozaspokojenie 09.10.07, 18:50
        > myslalem że takie rzeczy dzialają w międzyczasie i zkażdym dniem jest lepiej.
        > chociaż ja lubie takie czynnosci co trwają, lubie też robić długo bezmyślne
        > rzeczy- coś układać itp. dzieki fikol załobny

        w miedzy czasie takze dzialaja. po prostu sie relaksujesz. ale chodzi o
        wycwiczenie konkretnej umiejetnosci glebokiego relaksu. wedlug metody jacobsona
        mozna podobno dojsc do momentu ze sie panuje nad spowolnieniem rytmu bicia
        serca. mozna wylaczyc na zawolanie napiecie dowolnego miesnia.
        • rewizja.nielegalna Re: samozaspokojenie 09.10.07, 19:16
          niepalenie_norki mojakochana,
          powiedz czy się nie czujesz zle,
          jak może twój mąż cały dzień spać i zostawić cie przy kompie samą
          • fikol_zalobny Re: samozaspokojenie 09.10.07, 20:28
            sneeper - synek swojej matki, patrzy z gory na kobiete, czyli mamusie a antyfeminizm
            • fikol_zalobny Re: samozaspokojenie 09.10.07, 20:52
              znow ktoras z tych podlych bab z nozyczkami ciela
              • czekolada_z_orzechami Re: samozaspokojenie 09.10.07, 20:54
                Mialam dziś w ręce nożyczki do nacinania krocza, nożyczki do odcinania pępowiny, imadła, kulociągi, sondę domaciczną i kochery.
                Hm.
    • czekolada_z_orzechami Re: samozaspokojenie 09.10.07, 20:52
      Samo uspokojenie?
      czytam książki- o ile moge się skoncentrować
      słucham Molusia
      zjadam rybkę w pomidorach
      idę na masaż
      śpię
      Nie pomaga- wyjście z domu, ciepłe mleko, melisa.
      • nt.85 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:12
        napisałem do blackamber DWA SłOWA w zwykłym wątku, nie kląłem, zapytalem sie
        cos, dlaczego to wycinacie???????????????????????//
        swoj watek znalazlem w wyszukiwarce- cos wyciete, ale nie pamietam czyje slowa.
        dlaczego moderator mi nie odpowiada ale wyciąć umie?
        • blackamber Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:27
          ale po co znów do tego wracasz i niepotrzebnie się denerwujesz?nie ma sensu.a
          wtracila sie tylko jedna osoba i zglosila watek do wyrzucenia zdaje sie ze
          ktores z nas cos tam nieodpowiedniego napisalo na jego temat.i tyle
          • nt.85 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:35
            nie, chodzi mi o ten wątek- o samozaspokojeniu. zniknely wypowiedzi, w tym moja
            w ktorej sie pytalem czy jestes bo musze isc. zresztą ktos juz zauwazył ze wycieli
            • czekolada_z_orzechami Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:37
              O rany. Idź spać :P
              • nt.85 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:38
                nie chce isc spać, dopiero tu wszedlem
                • czekolada_z_orzechami Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:39
                  :|
                  Co Ci wogóle jest? jesteś tu od niedawna..Bierzesz coś, chorujesz, czy sie przyglądasz?
                  • nt.85 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:42
                    jakby to powiedziec... strasznie to pogmatwane. napisalem ze 2 wątki, tam
                    wszystko jest.nie biore(chyba jedyny tu) bo branie skonczylo sie wypadnięciem
                    przez kabine prysznica. zamkniętą niestety.
                    • czekolada_z_orzechami Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:45
                      Hmmm..
                      2 wątki? Chyba na nie nie trafiłam.
                      U mnie perwsze branie skończyło się omdleniem w parku. Potem zaczęłam godzinami przesiadywać na fotelu gapiąc się w telewizor. Wyłączony oczywiście.
                      • nt.85 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:53
                        a znasz sie na lekach? ja bralem cos sero...cos nie wiem bo nie mialem w ręce.
                        po dlugiej walce sie poddalem i wziąlem, musialem otwierac twarz i pokazywac że
                        połknąlem, boże...
                        żygałem, byłem jakby spowolniony- mówiłem powoli, zupelnie bylem bezwolny,
                        spałem, skóra mnie tak od wewnątrz bolała. strasznie tkliwy byłem na dotyk. jak
                        zemdlałem pod prysznicem i rozwaliłem głowę przyjechaało pogotowie, matka
                        zabroniła mi to dawać, a potem wszyscy mi uwierzyli ze tak jest lepiej
                        • blackamber Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:55
                          to mozemy rozmawiac przez poczte.nie wiem czy masz konto.jak nie to zaloz.
                          • nt.85 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:57
                            to znaczy adres gazetowy?
                            • blackamber Re: samozaspokojenie 09.10.07, 23:05
                              tak na tym szarym pasku u gory jest poczta.tam sobie zalatw konto i juz
                              • nt.85 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 23:09
                                mam konto bo jak sie logowalem to mi automatycznie zrobiło się.
                                nt.85@gazeta.pl.
                                ale to jest hm, takie b. prywatne- tzn nikt tego nie moze przeczytac?
                                • blackamber Re: samozaspokojenie 09.10.07, 23:11
                                  nikt oprocz ciebie.no a jesli zalezy ci zeby czytali to mozemy pisac na forum
                                  ale na temat.twoj wybor
                                  • nt.85 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 23:14
                                    nie zartuj:) chodzi mi o to zeby nikt nie czytał
                                  • blackamber Re: samozaspokojenie 09.10.07, 23:20
                                    no nikt tego nie przeczyta bo niby jak?tylko ty znasz swoje haslo do zalogowania
                                    sie wiec automatycznie i do odebrania poczty eh ;)spadajmy stad bo znowu zaczna
                                    ciąć.pisz na poczte
                                    • nt.85 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 23:22
                                      ok. moze cos napisze, masz taki sam adres?
                                      • blackamber Re: samozaspokojenie 09.10.07, 23:25
                                        moze?szkoda ze moze a nie napewno.no ale trudno;)tak taki sam.dobra ja
                                        uciekam.dobrej nocy:)
    • blackamber Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:42
      aha.no chyba ze tak.nie mialam pojecia ze cos napisales.ale dlaczego nie chcesz
      rozmawiac prywatnie?
      • nt.85 Re: samozaspokojenie 09.10.07, 22:43
        chcę.......
    • mskaiq Re: samozaspokojenie 10.10.07, 14:28
      Mysle ze podstawa kontrolowania uczuc jest obnizenie emocjonalnosci.
      Emocjonalnosc to cos co podnosi sile uczuc, takich jak strach, zal,
      zlosc, zazdrosc, nienawisc, itp.
      Kiedy emocjonalnosc jest wysoka sila uczuc sie zwielokrotnia, wtedy
      nie sposob kontrolowac uczuc, ani pozytywnych ani negatywnych.
      Uczucia pozytywne pod wplywem emocjonalnosci zmieniaja sie w euforie
      i staja sie negatywne.
      Pod wplywem emocjonalnosci tracimy kontrole nad soba, wtedy moze
      stac sie wszystko. Mozna pobic kogosc a nawet zabic druga osobe i
      nie zdawac sobie z tego sprawy, mozna rowniez stracic przytomnosc,
      mozna popelnic samobojstwo.
      Jak zmiejszyc emocjonalnosc ? Cwiczenia fizyczne i zdrowa dieta
      zmiejszaja emocjonalnosc.
      Jesli chodzi o diete to unikaj wszystkiego co ma kofeine bo bardzo
      podnosi emocjonalnosc. Jedz wiele warzyw, owocow, oczyszczaja
      organizm z toksyn.
      Jesli chodzi o cwiczenia to musisz cwiczyc codziennie i wtedy kiedy
      czujesz ze tracisz kontrole nad soba. Parominutowy duzy wysilek
      potrafi przywrocic ponownie rownowage.
      Trzeba rowniez rozumieniec czym sa uczucia, jak powstaje w nas
      zlosc, strach i zal. Czy zastanawiales sie czym jest dla Ciebie
      strach, zlosc, zal. To sa trzy najwazniejsze negatywne uczucia.
      Jesli zrozumiesz czym jest strach, to pokonasz go. To samo dotyczy
      innych negatywnych uczuc.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • amadeusz80 Re: samozaspokojenie 10.10.07, 14:50
        Wlasnie koalaa8 napisala ze biega codziennie 4 km, a na obiad jadla pstrąga,
        dieta cud.
        > Jesli zrozumiesz czym jest strach, to pokonasz go. To samo dotyczy
        > innych negatywnych uczuc.
        Wlasnie nie rozumiem, bo sam wprowadzasz strach na forum.
        > Trzeba rowniez rozumieniec czym sa uczucia, jak powstaje w nas
        > zlosc, strach i zal. Czy zastanawiales sie czym jest dla Ciebie
        Czlowiek jak jest chory to leczy go psychiatra, emocjonalnosc psycholog.
        • glodujaca_norka Re: samozaspokojenie 10.10.07, 15:07
          mask ma bardzo spojna psychologie. skoro istnieja problemy emocjonalne, to
          najlepiej pozbyc sie emocji, to wtedy nie bedzie problemu. skoro palec boli to
          obetniemy palec to przestanie bolec.

          dlaczego dla maska jest tak wazna kontrola i walka z emocjami? z emocjami
          walczyc musi narcyz. gdy wyprze je sie za mocno wtedy wyskakuja poza kontrola w
          postaci zachowań zwanych acting-out. wtedy strategia narcyza ktory utozsamia sie
          nie z soba ale z tym czym kazali mu sie utozsamic, moga byc zachowania acting-in
          jak u maska.
          • mskaiq Re: samozaspokojenie 11.10.07, 05:02
            Myslee ze zamiast opcinac Sobie palca lepiej go wyleczyc. To samo
            dotyczy ciala lepiej miec zdrowe cialo niz takie ktorego nie
            potrafisz kontrolowac. Jesli nie chcesz tego to musisz akceptowac
            bol ktory ono przynosi.
            Serdeczne pozdrowienia.
            • glodujaca_norka Re: samozaspokojenie 11.10.07, 07:11
              mskaiq napisał:

              > Myslee ze zamiast opcinac Sobie palca lepiej go wyleczyc.

              ale o emocjach juz tak jakos nie piszesz, jesli cos ci sie z nimi kojarzy to
              tylko to zeby je kontrolowac.

              Jesli nie chcesz tego to musisz akceptowac
              > bol ktory ono przynosi.

              "my stoimy tam gdzie wtedy, oni tam gdzie stoi zomo" , twoje i te zdanie sa
              rownie podobne i rownie falszywe. nadajesz z premierem na jednej fali.


              wuobraz sobie ze bylo dokladnie odwrotnie. uczony bylem kontroli siebie od
              zawsze. tyle nastepowalo poprawy na ile przestalem to robic.

              sport pomaga walczyc ze stresem. i to cala prawda. ale reszta to co piszesz to
              nieprawda, albo belkot. nieprawda jesli brac doslownie, a belkot jesli uznac ze
              sprowadza sie to do mysli, ze sport pomaga walczyc ze stresem. i nigdy nie
              wiadomo co wybrac, ze belkoczesz czy piszesz nieprawde. bo robisz to i to w
              swoich postach.
              • mskaiq Re: samozaspokojenie 11.10.07, 16:04
                No to dobrze ze uwazasz ze sport pomaga walczyc ze stresem. Zacznij
                wiec cwiczyc. Mysle ze warto poczytac o owocach, warzywach,
                oczyszaczaja cialo z toksyn.
                Serdeczne pozdrowienia.
                • glodujaca_norka Re: samozaspokojenie 11.10.07, 16:10
                  a czemu na przyklad myslisz ze nie cwicze? nie bedziesz mi rozkazywal
                  psychopato. przyszedles tu wykanczac ludzi tak jak swojego synka wykonczyles i
                  cpac zaczal?

                  jak wchodzisz na forum to pewnie widzisz wszedzie depresje i siebie jako wybawce.
                  • demole Re: samozaspokojenie 11.10.07, 16:36
                    norka promotorka,
                    tak sobie pisze ,i tak nie mam co robic w samolocie,na statku,a podróż potrwa
                    troche dłużej,
                    najważniejsze ze poruszam się w tamtym kierunku

                    a kiedy dotre,
                    wypatrujcie na niebie rakiety z tego "IZRAELA"
    • nt.85 Re: samozaspokojenie 11.10.07, 17:28
      probowalwm treningu jakobsona, ale nie wiem czy tak powinno byc, ze własnie
      dostaje power po nim, tzn po dłuzszym czasie niz 5-10 min. roznosi mnie. moze
      fikol zalobny cos wie czy cos robie zle? wszystko wg wskazuwek, po kolei
      poszczegolne grupy mięsni.
      • demole Re: leki są konieczne do osiągnięcia zdrowia 11.10.07, 17:45
        chociaż są bardzo nieprzyjemne z powodu sennosci i objawów ubocznych,co jest
        trudno zrozumiałe dla mojego taty
        moze dlatego ze tata ma na koncie zawal serca i slabe zdrowie,bo mama i zona juz
        to rozumieja,chociaz nie chca przyjac do wiadomosci ;-(

        a ty próbowałeś juz
        poprawiania relacji ze zdrowymi członkami rodziny metodą 'odwróconego placebo" ?
        • demole Re: leki są konieczne do osiągnięcia zdrowia 11.10.07, 18:02
          uwazam,ze w takiej sytuacji jedna z tych dwoch kobiet musi to skutecznie
          wytlumaczyc temu "radzieckiemu niedzwiedziowi",skoro ma taki wplyw na te
          sterowaną zabawkę,
          bezwzględnie pójdzie w kimono
        • nt.85 Re: leki są konieczne do osiągnięcia zdrowia 11.10.07, 18:13
          jestem zdrowy psych, tylko mam troche problemow z ktorymi nie radze sobie
    • mskaiq Re: samozaspokojenie 12.10.07, 13:53
      Napisales o treningu jakobsona. Lepiej unikaj tego treningu. Kiedys
      otarlem sie dosc gleboko o bioenergioterapie i medytacje. Szukalem
      sposobu pozbycia sie moich problemow ale zrezygnowalem z tej drogi,
      wedlug mnie prowadzi do nikad.
      Sprobuj codziennie byc na rowerze, biegaj, plywaj. Poza tym
      rozladowuj te momenty kiedy w ktorych tracisz kontrole nad Soba.
      Wtedy pieciominutowy bieg albo jakikolwiek silny wysilek fizyczny
      jest bezcenny bo nie wybuchniesz i nie utracisz kontroli nad Soba.
      Seredczne pozdrowienia.
      • glodujaca_norka Re: samozaspokojenie 12.10.07, 15:34
        > Napisales o treningu jakobsona. Lepiej unikaj tego treningu


        lepiej siebie uniknij. co w nim jest niby niezdrowego? to zwykla nauka relaksu.
        jedyne przeciwskazania jakie slyszalem to do treningu autogennego ze niewskazany
        dla osob o sklonnosciach autystycznych.

        > o o bioenergioterapie

        jak mowil klasyk gatunku jokker, mieszasz gowno z sadza. rownie dobrze mozesz
        napisac, ze kiedys otarles sie o sekte, wiec lepiej unikac jedzenia rzodkiewek.
    • ilquad Myslalem, ze to o seksie... 12.10.07, 16:06
      Siadam i chlipam i czekam az mi przejdzie. Moje leki hamuja reakcje
      agresywne a wywoluja emocjonalne.
    • nt.85 Re: samozaspokojenie 12.10.07, 18:37
      mskaig czemu u ciebie to nie dzialalo? jak ci zaszkodziło? ja mam wrazenie ze mi
      szkodzi. tzn, ogolnie ostatnio cos sie zepsuło, jestem ciągle wku..ony,
      podniecony, robie wszystko na odwrót. ta metoda powoduje, ze sie spinam cały i
      jest jesce gorzej. ciagle mi sie przypominają slowa ludzi, co dzis powiedzieli
      do mnie złego, nie mogę spac przez to. nie mialem tak kiedys, moze to przez to
      forum, nie wie. i chyba kogos zraniłem ,kogos kochnego i delikatnego. chyba
      jestem przemęczony. nie umiem odpocząc. chcialbym sie nazrec prochów tak jak wy
      ale wtedy bede bezbronny, nie mogę sobie na to pozwolić
      • glodujaca_norka Re: samozaspokojenie 12.10.07, 19:07
        ja mam wrazenie ze m
        > i
        > szkodzi. tzn, ogolnie ostatnio cos sie zepsuło

        nie otwieraj okna w mieszkaniu bo ci sie w glowie zakreci od powietrza jeszcze.
    • nt.85 Re: samozaspokojenie 12.10.07, 19:25
      a ty czgo chcesz głupia?
      • glodujaca_norka Re: samozaspokojenie 12.10.07, 19:30
        nic dzidziuś
    • nt.85 Re: samozaspokojenie 12.10.07, 19:34
      ciesze sie, głupia
    • mskaiq Re: samozaspokojenie 13.10.07, 01:23
      Nt.85 napisal
      >mskaig czemu u ciebie to nie dzialalo? jak ci zaszkodziło? ja mam
      >wrazenie ze mi szkodzi. tzn, ogolnie ostatnio cos sie zepsuło,
      >jestem ciągle wku..ony, podniecony, robie wszystko na odwrót. ta
      >metoda powoduje, ze sie spinam cały i jest jesce gorzej. ciagle mi
      >sie przypominają slowa ludzi, co dzis powiedzieli do mnie złego,
      >nie mogę spac przez to. nie mialem tak kiedys, moze to przez to
      >forum, nie wie. i chyba kogos zraniłem ,kogos kochnego i
      >delikatnego. chyba jestem przemęczony. nie umiem odpocząc.
      >chcialbym sie nazrec prochów tak jak wy ale wtedy bede bezbronny,
      >nie mogę sobie na to pozwolić
      Mysle ze odpowiedziales Sobie dlaczego nie nalezy uzywac tej metody,
      po prostu nie przynosi Ci radosci rozluznienia. Lepiej plywaj bo to
      kochasz i przynosi Ci to radosc. Jesli nie mozesz plywac codziennie
      to zamiast tego biegaj, albo idz na rower.
      Uwazaj rowniez na mysli. Nie rozwijaj negatywnych mysli ktore ktos
      Ci przekazal, zapomnij o tym. Nie rozwazaj cudzej negatywnosci i
      buduj scenariuszy dlaczego ktos to powiedzial albo Cie zranil bo
      wtedy kupujesz negatywnosc i wtedy budujesz niepokoj a ten zawsze
      przeszkadza zasnac.
      Napisales o kims delikatnym i kochanym. Kiedy zasypiasz mysl o tej
      osobie, zobaczysz ze wroci sen.
      Kiedys mialem olbrzymie problemy z zasypiamiem, a takze budzilem sie
      po paru godzinach i nie moglem zasnac. Obecnie spie bez zadnego
      problemu, bo zasypiajac mysle o kims kogo bardzo kocham.
      Jesli chodzi o ta osobe ktora jest delikatna i kochana to przepros
      Ja, mysle ze Ci wybaczy, ale TY musisz wybaczyc Sobie rowniez.
      Brak wybaczenia sobie przynosi bardzo wiele negatywnosci, wywoluje
      zal do siebie, zlosc i nieakceptowanie siebie a takze chec ukarania
      siebie.
      Zawsze wybaczam sobie, w taki sposob unikam mojego dzialania
      przeciwko sobie. Brak wybaczenia to olbrzymi problem, bardzo wiele
      ludzi nie potrafi tego robic a to bardzo czesto oznacza depresje bo
      dzialamy przeciwko sobie.
      Jest jeszcze jedna rzecz, unikaj bezczynnosci, wtedy najczesciej
      przychodza negatywne mysli przynosza smutek, obojetnosc, czujemy sie
      rozbici, wtedy tracimy rownowage psychiczna.
      Mie przejmuj sie tym co sie dzieje z Toba, staraj sie wrocic do
      pozytywnosci i utrzymuj ten stan. Kiedy Ci sie uda byc pozytywnym
      wtedy odzyskasz kontrole nad Soba i wszystko znow bedzie dobrze.
      Serdeczne pozdrowienia.



      • malutki_pistolecik Re: samozaspokojenie 13.10.07, 02:12
        > Mysle ze odpowiedziales Sobie dlaczego nie nalezy uzywac tej metody,
        > po prostu nie przynosi Ci radosci rozluznienia

        rownie dobrze mogles napisac, ze lęków nie nalezy pprzezwyciezac bo tez nie
        przynosi radosci rozluznienia.

        zastanawia mnie ze pompki zalecasz, w czasie ktorych miesnie sa napinane. ale
        trening jacobsena juz jest gleboko szkodliwy gdzie napina sie miesnie zeby
        nauczyc sie je rozluzniac. i wszystko tam jest o czym marzysz, osiagniecie
        kontroli nad cialem!!!!!!

        rozciaganie miesni tez jest szkodliwe? przed rozciaganiem tez zaleca sie
        napinanie miesni, bo wtedy lepiej sie rozciagaja. po napieciu organizm
        automatycznie rozluznia miesnie.
      • nt.85 Re: samozaspokojenie 13.10.07, 07:15
        nie potrafie wrocic "do pozytywności". jak to sie robi?????????????/////////////
        nie moge spać..........nic nie moge, jestem beznadziejny, bezsilny, głupi, nic
        nie potrafie, nic nie znaczę, nikt mnie nie chce, wszystko spieprzylem,zepsulem
        zepsulem zepsulem wszystko nie jestem bezczynny, mam tyle rzeczy do zrobienia ze
        nie zdązam i mam prze..e. teraz powininem sobie pospac bo nie ide do prcy a
        nie moge zasnąc, wszystko mnie boli.nie chce byc mną do cholery
        • mskaiq Re: samozaspokojenie 14.10.07, 07:12
          Kiedys tez nie chcialem byc soba, moje cialo, mozg a nawet uczucia
          byly przeciwko mnie.
          To one kontrolowaly mnie, aby zyc musialem to zmienic. W miare latwo
          przyszlo mi opanowac cialo, wystarczy zdrowe odzywianie i cwiczenia
          fizyczne.
          Z uczuciami jest o wiele trudniej, trzeba rozumiec co one przynosza
          i jaki wplyw naja na Ciebie. Kiedy piszesz ze jestes beznadziejny
          glupi, nic nie potrafisz, nikt Cie nie chce wtedy dominuje w Tobie
          zal do Siebie. Sam widzisz jak sie czujesz kiedy pojawia sie zal.
          Kazdy tak czuje, czesto razem z zalem pojawiaja sie lzy. Pod wplywem
          zalu tracimy kontrole nad soba, mozemy zrobic wiele zlych rzeczy w
          stosunku do siebie. Na przyklad pociac sie albo nawet sprobowac sie
          zabic.
          Unikaj zalu, nie mozna go akceptowac. Kiedys napisalem ze nie
          istnieje krzywda ktora moglaby wywolac we mnie zal bo wiem ze zal
          jest o wiele grozniejszy niz krzywda.
          Nastepne uczucie to zlosc, te znasz dobrze bo pojawia sie u Ciebie w
          stosunku do Brata. Zlosc potrafi wyrzadzic wielka szkode, jesli
          pozwolisz jej rosnac wtedy mozesz stracic kontrole nad soba. Kiedy
          stracisz kontrole to mozesz zaatakowac druga osobe albo stracic
          przytomnosc.
          Nastepne uczucie ktore potrafi wywolac bardzo wiele szkody to
          strach. Zwykle panika ktora pojawia sie razem ze strachem powoduje
          ze przesytajeny kontrolowac siebie.
          Musisz nauczyc sie kontrolowac te trzy uczucia. Kazde z nich potrafi
          zmienic Twoj pozytywny nastroj w negatywny, potrafi odebrac chec do
          wszystkiego.
          Nastepna sprawa to mysli. Bardzo czesto potrafimy rozwijac negatywne
          mysli ktore przychodza do nas. Nigdy nie wolno akceptowac mysli ze
          jestes glupi, beznadziejny, itp. Nie krytykuj, nie wolno myslec
          negatywnie ani o ludziach ani o innych rzeczach. Kiedy to robisz,
          nawet jesli mowisz zle o innyej osobie to dzialasz przeciwko Sobie
          bo wywolujesz negatywnosc w sobie.
          To tak bardzo w skrocie o moich doswiadczeniach w kontrolowaniu
          siebie.
          Serdeczne pozdrowienia.


          • czekolada_z_orzechami Re: samozaspokojenie 14.10.07, 19:32
            ale tylko akceptując żal czy cierpienie, można się go pozbyć. Ono się wtedy staje takie domowe i własne. Nie sprawia już problemu, bo je znamy a nie bijemy się z nim.
            • nt.85 Re: samozaspokojenie 14.10.07, 19:40
              domowe, własne, kochane i nas bije. strasznie boli
              • czekolada_z_orzechami Re: samozaspokojenie 14.10.07, 19:43
                Domowe, własne tak. Kochane nie. Tylko akceptując cierpienie można się go pozbyć. Jeśli zaakceptuję to, ze jedtem chora i nie bede się biła z moją depresją, będę miała szanse, zeby ją pokonać. Tak samo jest z cierpieniem. Albo ty je kontrolujesz, albo to ono kontroluje ciebie.
                • mskaiq Re: samozaspokojenie 15.10.07, 04:50
                  Jak mozesz pokonac cierpienie akceptujac je. Im wiecej bedziesz je
                  akceptowala tym wiecej bedziesz cierpiala az do takiego punktu kiedy
                  bedziesz chciala skonczyc ze soba bo dluzej nie bedziesz mogla
                  wytrzymac. Nigdy nie cierpie, po co. Cierpienie niczego nie
                  rozwiazuje tylko zabija.
                  Serdeczne pozdrowienia.
    • pamirk Re: samozaspokojenie 15.10.07, 22:06
      Znależć sobie hobby, czyli konika.
      Jeżeli będzie to prawdziwa pasja, zapomnisz o całym świecie, oddając
      się jej. Mózg w takim transie wypoczywa - nie ma miejsca na depresję
      i w ogóle złe myśli.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka