Dodaj do ulubionych

mysli samobojcze

02.12.07, 12:47
Witam.Kiedys zdarzalo mi sie udzielac na tym forum,ale zaniechalam
tego ponad rok temu,gdy wyjechalam za granice i bylo mi w miare
dobrze.Odkad wrocilam nie czuje sie najlepiej.I tutaj nie chodzi o
nerwice czy depresje,ale zwykle zmeczenie zyciem.Mi sie tak
najzwyczajniej na swiecie nie chce zyc.Nie chce mi sie konczyc
studiow,mecze sie na nich,nie chce mi sie uczyc,wychodzic,miec
kogos.Najchetniej siedzialabym przed kompem caly dzien albo ogladala
telewizje i spala.Naprawde nie mam zadnych planow na przyszlosc,nie
chce robic kariery,myslalam o tym,zeby podrozowac,ale to tez bez
sensu,bo nie wiem czy bedzie mi sie chcialo.Naprawde chcialabym
umrzec i miec swiety spokoj.Czasem jestem zadowolona,ale zazwyczaj
mam lenia i nic mi sie nie chce.Nie rycze juz,nie leze na podlodze i
nie wyje z bolu,ale nie widze sensu.Po co sie starac skoro i tak
wszyscy urzemy predzej czy pozniej?To takie bledne kolo i mi sie juz
naprawde nie chce.Slyszeliscie,zeby ktos sie zabil,bo byl zbyt
leniwy by zyc?Heh...No coz.
Obserwuj wątek
    • blackamber Re: mysli samobojcze 02.12.07, 12:57
      mam wrazenie jakbym to ja napisala ten wątek.słowo w słowo,ale mylisz sie, tu
      wcale nie chodzi o lenistwo tylko o cos glebszego i gorszego czego nazwac nie
      potrafie (no chyba ze chronicznym poczuciem pustki) a co zatruwa mi zycie od
      dluzszego czasu.
      i jesli rzeczywiscie byloby to lenistwo to samobojstwo tez by nie wchodzilo w
      rachube, bo to dopiero jest wysilek ;)
      • demole Re: mysli samobojcze 02.12.07, 13:23
        leże ipatrze w jeden punkt,
        w monitor,pusty,z otwartym jakims programem,

        czasem w skaner, i gapie sie i gapie,
        i czuje jakby ktos palił na de mną,czy w innym pokoju,
        nie lubie tego dymu i nie chce żeby ktos w rodzinie jarał planty
        co gorsze obraz monitorka i skanera odbija sie w moich oczach a ja dymie niczym
        w krzesle wysokoenergetycznym i usypiam,a sni mi się że jestem hipnotyzerem i
        widze siebie podchodzącego do skanera i rozbijajacego sklaner o podłoge,

        czasem sni mi się broda fidela,
        dlaczego akurat broda fidela ??
        czyzby nowy znach na dyktatora ?
        ostani był w dzień śmierci kennediego
    • o-solitude Re: mysli samobojcze 02.12.07, 14:55
      > Slyszeliscie,zeby ktos sie zabil,bo byl zbyt
      > leniwy by zyc?

      ja tak miewam. tzn. takie myśli, od czasu do czasu (a nawet często). ale walczę.
      najlepiej postawić sobie cel, na początek jeden, a potem konsekwentnie go
      realizować małymi kroczkami. i nie przejmować się, że inni zrobiliby to samo 10
      razy szybciej, robiąc równolegle kilka innych rzeczy.
      nie porównuj się z innymi. walcz o siebie. na razie na tyle ile jesteś w stanie.
      Twój czas jeszcze nadejdzie.
      • kyuss23 Re: mysli samobojcze 02.12.07, 15:18
        No wlasnie.I czuje sie taka ulge,gdy mysli sie,ze mozna to zakonczyc
        i miec swiety spokoj,ale zeby sie zabic trzeba miec naprawde duzo
        sily i odwage.Takie jest moje zdanie.To nie takie proste...Ale tak
        sie ciezko zabrac.Czasem mam mnostwo planow,pisanie pracy
        licencjackiej itp,ale tak cholernie trudno sie zabrac,tylko planuje
        a nic nie robie i mi smutno i zle,jestem na siebie wsciekla,ale i
        tak am wrazenie,ze sie nie uda.Ciezko mi wszystko wychodzi.Nie
        jestem zbyt inteligentna i madra,powiedzmy,ze jestem ponizej
        przecietnej.Nie mam wcale ochoty studiowac,ale jest ta presja
        spoleczna:(I zadnego innego wyjscia.Wszyscy studiuja,nawet te
        najwieksze ''glaby'' okazuja sie byc lepsi.Biore tabletki ziolowe
        ale to nic nie daje.Jet mi tak zle.Mam tyle o zrobienia ale to
        okladam i siedze w necie:(Ciezkie to zycie...
        • demole Re: mysli samobojcze 02.12.07, 15:28
          kiedy popełniasz jakies błędy nie oczyszczaj tego aż tak skrupulatnie,
          postepuj raczej tak,zeby nie blokowac sobie tym dobrych pomysłów,

          jezeli zrobisz cos złego lub niepoprawnego,
          to bóg i tak to po smierci spali,
          a to co dobre- zostanie
        • kontrreformacja Re: mysli samobojcze 02.12.07, 15:34
          Tabletki ziołowe nie działają. (przynajmniej ja nie słyszałam, żeby
          komuś to pomogło). To co opisujesz, to typowe objawy depresji.
          Trzeba do lekarza iść, albo do psychologa.
          Mam wrażenie, że już płakanie jest lepsze niż a cholerna obojętność,
          która zabija jakiekolwiek ambicje, nadzieje, plany.

          Jakbym o sobie sprzed roku czytała.
          Zwróć uwagę, że piszesz o swoich planach drukrotnie. Piszesz, że
          masz mnóstwo planów. Może to nie jest tak, że ci sie nie chce. Może
          jest właśnie odwrotnie: chcesz skonczyć studia i chcesz udowodnić
          sobie, że jesteś lepsza niż te "głąby" i że wcale nie jesteś poniżej
          przeciętnej. Tylko życie nauczyło cię, że lepiej nic nie chcieć, bo
          wtedy mniej boli. Nie przeżywa się rozczarowań, upokorzeń i innych
          takich. Tylko że z czasem człowiek zamienia się w kukłę bez uczuć,
          nic nie cieszy, nic nie daje satysfakcji, wszysko zwisa i powiewa.
          • demole Re: mysli samobojcze 02.12.07, 15:57
            włąsnie,
            choć wcale to nie oznacza ,że komuś innemu,młodszemu ma zwosać i powiewać,kiedy
            bylem młodszy mialem inne pragnienia a w dorosłości ,to już co innego,miałem być
            na ten przykład publicystą,czy kimś takim
    • tlenoterapia Re: mysli samobojcze 07.12.07, 16:41
      samopoczucie zalezy w dużej mierze od tego co robimy.To najgorsza
      tortura nic nie robić -pojawiaja sie w tedy lęki.Aktywnosc
      przeciwdziała depresji... trzeba cos robic nawet na siłe,bo lepsze
      to od pustki.
      • sorrowm Re: mysli samobojcze 07.12.07, 17:03
        dlatego ja nie studiuje "tak jak wszystkie głąby" tylko robie i ucze sie tego co
        chce Mozna olac całą reszte i robic to co jest zgodne z samym sobą Jednak pomimo
        tego tez mialam mysli samobójcze, biore leki i jestem...wariatką.
    • 987ania Re: mysli samobojcze 07.12.07, 23:24
      Jestem na razie na etapie płakania ale jak znam siebie (choruje 7 lat), to
      następny etap to właśnie patrzenie w cokolwiek. Ja lubię sufit. Popadam w taki
      letarg patrzę, śpię, patrzę, śpię itd. Nie jem i nie piję, potem wkracza rodzina
      i zawozi do lekarza, rozmowa, recepta, pigułki. Po 2-3 tyg jest lepiej, potem
      pół roku, rok łykania tabletek, a potem je odstawiam a potem jest przez trochę
      dobrze a potem znowu płacz, a co dalej wiecie.
    • mskaiq Re: mysli samobojcze 08.12.07, 12:13
      To co sie dzieje z Toba nie jest zmeczeniem zyciem. To jest stan
      letargu, obojetnosci. Albo przelamiesz ten stan albo Twoja niechec
      do zycia i do siebie bedzie sie poglebiala.
      Sprobuj codziennie rano pojsc na dlugi spacer, jeszcze lepiej na
      rower albo pobiegaj. Jesli bedziesz robila to codziennie to
      pozbedziesz sie tego letargu, wroci chec do dzialania.
      Sila depresji zalezy od naszej aktywnosci, jesli jestes aktywna
      depresja jest o wiele slabsza, jesli nauczysz sie jeszcze cieszyc
      tym co robic i zaakceptujesz Siebie wtedy znika calkowicie. Masz
      przed Soba wybor, mam nadzieje ze wybierzesz Siebie tzn aktywnosc,
      radosc, wybierajac letarg bedziesz dzialala przeciwko Sobie.
      Serdeczne pozdrowienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka