Dodaj do ulubionych

convulex jeszcze raz

06.12.07, 20:45
brałam 150 mg, ale byłam nerwowa-sytuacja rodzinna, lekarz zwiększył mi do
300mg, jest gorzej, płaczę bardzo często- na zawołanie, jaks myśl i już, po za
tym jestem totalnie otępiała, nic mnie rusza , niczego nie kończę, nie mam
motywacji, nic, dla mnie jest to gorsze rozwiązanie, zwłaszcza że zbliżają się
święta , a rodzina wiele ode mnie oczekuje, ja nie daję rady , wszystko robię
3 x dłużej niż normalnie, a mam dopiero 29 lat,
po za tym pojawiły sie u mnie problemy z krążeniem, prawdopodobnie nerwica
serca i ten lek mi w tym nie pomaga, nie działa na to,
do lekarza może uda mi się dostać jak sie uda to za tydzień, gorsza opcja to
styczeń, co robić?
co sądzicie, czy ten lek daje coś na lęki i nerwicę pozytywnego/.
dziś musiałam zażyć xanax, inaczej pojechałabym na pogotowie, czułam jakbym
mdlała, srece mnie bolało-lub raczej mięsnie, koszmar, proszę o rozsądne rady,
może jakieś metody , jak sobie radzić w takich sytuacjach
boje sie uzaleznienia od xanaxu, a moze do tego dojść, jak nie dotrwam do
wizyty, pomóżcie
Obserwuj wątek
    • awanturka Re: convulex jeszcze raz 06.12.07, 21:13
      Convulex nie jest lekiem stosowanym w nerwicy. wygląda na to, że lekarz swierdził u Ciebie (lub podejrzewa) chorobę afektywną. Co do xanaxu to słusznie boisz się uzależnienia. Dużo bardziej bezpieczna pod tym względemjest hydroxyzyna. Najlepiej wybierz się się do lekarza pierwszego kontaktu, wytłumacz co i jak i poproś o przepisanie hydroxyzyny.

      Trzymaj się !!! awanturka
      • brusiatko0 Re: convulex jeszcze raz 11.12.07, 20:13
        chyba masz racje , bo jak zaczełam brac ten convulex to mi sie pogarszało , aż w
        końcu trafiłam do naczyniowca, a po świętach do kardiologa, w nocy sie budzę,
        dziś nie spałam od 2 do rana, potem te duszności , brak zajęciatzn, nie mogłam
        niczym się zając, te myśli i bóle,znów xanax, perspektywa świąt mnie przeraża,
        dzieci mnie dobijają, ich pokój to jakby wysypisko śmieci i ciuchów, do
        psychiatry mam wizytę dopiero 15 atycznia, od jutra go nie ma, nie chce znów iść
        do rodzinnego, bo ona na mnie już patrzeć nie może , co kolwiek mi jest to i tak
        sprowadza się do nerwów
        dziś ryczę jak wół, same łzy mi lecą, ale to nie pomaga, mam dość, wszystko mnie
        wkurza i męczy, chcę być zdrowa, normalna pod tym wzgledem, mam dopiero 29 lat a
        użalam się nad soba jak staruszka, moja babcia ma 76, leczy deprechę, a trzy3ma
        sie duzo lepi
        ej, kiedy to się skończy , bo zaczynam wątpić w sens leczenia i wyzdrowienia, od
        stycznia przetestowałam 5 leków i nic, efektin owszem daje energii, ale lęków
        się po nim nie pozbęde, co dalej
        • brusiatko0 Re: convulex jeszcze raz 12.12.07, 20:27
          dziś odstawiłam, nie wiem czy dobrze, czy można tak nagle to odstawić jak
          depresant, ale ryzyk-fizyk, jest mi lepiej, dużo lepiej, tak fajnie, w razie wu
          mam xanax, więc jakby co święta będę mieć spokojne-chyba,
    • lucyna_n Re: convulex jeszcze raz 12.12.07, 20:30
      jeeli convulex to to samo co depakina to ten lek nie pomaga na nerwicę
      i stany lękowe, chyba że pośrednio w leczeniu depresji, ale doraźnie
      to raczej nie poczujesz po nim ulgi.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka