attacco_di_panico
09.12.07, 21:02
nie mam zadnej pozytywnej osobowosci, ktora czegos by chciala. kiedys myslalem
ze dzialanie ze swoja wola to jakas nierealna sprawa, ze zycie byloby rajem
gdyby czlowiek mogl dzialac zgodnie z soba, ze w zyciu tak nie ma. ale okazalo
sie ze tylko ja tak myslalem, inni ludzie dzialaja tak jak chca. tylko ja mam
inaczej. pozniej juz nic nie chcialem. ciagle sa jakies sprzeczne tendencje we
mnie, nic nie moze byc proste, jesli sa jakies punkty orientacji w swiecie to
tylko takie zeby chwilowo uniknac tortur. a tak wszedzie pod gorke. jakbym
ciagle musial zasluzyc na zycie.