niczegoniewiem
13.12.07, 20:39
Przypomniało mi się.
Jedno proste głupie zdanie powtarzane przez matkę. Absurdalne.
Pech: poparte jej doświadczeniem.
Pierwszy wysyp, gdy pozwoliłam, by zrealizowało się w moim życiu po
raz pierwszy. Drugi wysyp, gdy zrealizowałam je znowu. Teraz.
Jeżeli wiem co jest przyczyną nerwicy, co mam robić, by się tego
pozbyć, by wywalić to idiotyczne przekonanie z siebie?
Jeżeli znam przyczynę i jeżeli jest tak prosta jak budowa buta -
powinno puścić. Nie puszcza.
Na pewno ktoś wpadnie na jakiś pomysł.