Dodaj do ulubionych

Sertralina

03.01.08, 20:58
Jakiś gość, chyba " widoq " zapodał mi na " forumowym czacie " nazwę
nowego specyfiku o nazwie: sertralina.
Jego główna cecha polega na tym, że jest inhibitorem wychwytu
zwrotnego serotoniny ( i po części dopaminy ), ale nie w synapsach,
tylko w zakończeniach komórek nerwowych.
Ponoć są związane z nim duże nadzieje, choć nie wiem czy ten lek
jest w Polsce łatwo dostępny.
Jak chcecie wiedzieć więcej, to poszukajcie w necie; a może ktoś
miał już z nim jakieś doświadczenia?

pozdr.
Obserwuj wątek
    • mumiak17 Re: Sertralina 03.01.08, 21:28
      To żadna nowość, od dawna jest dostępny w Polsce najpierw pod nazwą Zoloft, a później już także jako generyk m.in. Asentra.
      pl.wikipedia.org/wiki/Sertralina
      Jednemu na fobie bardziej pomoże paroksetyna (Seroxat,Rexetin), innemu citalopram (Cipramil, Cital), a jeszcze innemu sertalina albo jeszcze inna substancja z gupy SSRI.
      Teraz podobno na fobie najlepszy jest Escitalopram (Lexapro), ale jest drogi.
      • fobikspoleczny Re: Sertralina 03.01.08, 21:35
        Ok. ale brałeś jedno, albo drugie?
        • mumiak17 Re: Sertralina 03.01.08, 22:35
          Brałem krótko Asentrę czyli Sertraline, ale miałem niemiłe skutki uboczne i lekarz mi zmienił na Seroxat, który brałem przez ponad pół roku.
        • nienill Re: Sertralina 03.01.08, 23:14
          tylko nie mysl sobie, ze to az tak bardzo Ci pomoze.
          ja bralam leki przeciwlękowe. astentre też (ale bardzo krotko i
          wtedy akurat rozne inne dziwne rzeczy sie ze mną dzialy)
          jednym z powodow, z ktorych zrezygnowalam z tego typu bajerow bylo
          to, ze objawy fizyczne owszem zmniejszaly sie, ale lęk jako taki
          caly czas odczuwalam.
          to bylo bardzo dziwne uczucie. za kazdym razem, gdy miala miejsce
          sytuacja, ktora mnie zawsze stresowala niby nic sie ze mna nie
          dzialo. fizycznie bylam spokojna, zadnych problemow z oddechem, brak
          drżenia rąk itp... ale ten lęk caly czas byl obecny "w glowie", tak
          jakbym wiedziala, ze "wlasnie teraz powinnam sie denerwowac". trudno
          jest mi to opisac....
          w kazdym badz razie odstawilam leki i nie mam zamiaru do nich
          wracac. czasami biore tylko xanax.
          • fobikspoleczny Re: Sertralina 03.01.08, 23:18
            ta, tylko wiesz... te leki działają dopiero po miesiącu
            a nadziei to ja sobie dawno już nie robię
            • sajder86 Re: Sertralina 03.01.08, 23:21
              musi cos byc zeby z tego wyjsc
              • fobikspoleczny Re: Sertralina 03.01.08, 23:30
                No nareszcie ktoś z dobrym podejściem.
                Uznanie.
              • sirranka Re: Sertralina 03.01.08, 23:45
                No coś być musi, ale czy my to odnajdziemy za życia ?
                • nienill ile osob z tego forum ma mozliwosc pojscia... 04.01.08, 00:05
                  ... na terapie, a tego nie robi??
                  w sensie sa dostepne w danym miescie bezplatne osrodki, albo jest w
                  stanie placic na terapie


                  gumiś, a Ty co teraz porabiasz??
                  tak mi cos swita, ze miales zaczynac studia w krakowie... i co???
                  przychodnie zdrowia psychicznego w kazdej dzielnicy, ale tylka
                  ruszyc sie nie chce??
                  • goomis6 Re: ile osob z tego forum ma mozliwosc pojscia... 04.01.08, 18:58
                    nom w Krakowie studiuje ;). wielkimi krokami zbliża się pierwsza
                    sesja. znów sie nabawie wrzodów żołądka. a jeśli chodzi o terapie to
                    rzeczywiście nie chce mi sie, to raz, a dwa, chyba dlatego mi sie
                    nie chce ze jestem zbyt sceptyczny. pamietam byłem na paru
                    spotkaniach z psychologiem, jeszcze w Olkuszu, ale pamietam jak
                    siedziałem, psycholożka zadawała mi pytania na które często nie
                    potrafiłem odpowiedzieć, albo nie miałem odwagi, np. na temat co sie
                    dzialo w domu gdy byłem mały. czułem sie jak ostatni debil. ja wiem
                    że to jest przesłanka do tego że psychoterapia jest mi jednak
                    potrzeba, ale boje sie jej jak cholera. ja nie potrafie rozmawiać.
                    czuje się źle kiedy psycholog zadaje mi pytanie a ja siedze i nic
                    nie mówie. troche mnie to przerosło. łatwiej iść do psychiatry który
                    zada trzy proste pytania i przepisze lek, który i tak gówno pomoże.
                    • nienill Re: ile osob z tego forum ma mozliwosc pojscia... 04.01.08, 19:08
                      goomis6 napisał:

                      > pamietam byłem na paru
                      > spotkaniach z psychologiem, jeszcze w Olkuszu, ale pamietam jak
                      > siedziałem, psycholożka zadawała mi pytania na które często nie
                      > potrafiłem odpowiedzieć, albo nie miałem odwagi, np. na temat co
                      sie
                      > dzialo w domu gdy byłem mały. czułem sie jak ostatni debil.
                      :D jak ja odpowiadalam na takie pytania, to zazwyczaj padaly trzy
                      odpowiedzi :
                      "yyyyyyyyyy, nie pamietam....."
                      "yyyyyyyyyy, nie wiem...."
                      "tak, <cisza> NIE!" albo "nie, <cisza> TAK!"
                      smiac mi sie chce, jak teraz o tym mysle :)


                      ja wiem
                      > że to jest przesłanka do tego że psychoterapia jest mi jednak
                      > potrzeba,
                      oj jest, jest...

                      > ale boje sie jej jak cholera. ja nie potrafie rozmawiać.
                      rozkrecisz sie po pewnym czasie

                      > czuje się źle kiedy psycholog zadaje mi pytanie a ja siedze i nic
                      > nie mówie.
                      bywa. wtedy mozesz poeiwdziec: "czuje się źle kiedy psycholog zadaje
                      mi pytanie a ja siedze i nic nie mówie"

                      łatwiej iść do psychiatry który
                      > zada trzy proste pytania i przepisze lek, który i tak gówno pomoże.
                      :)
                      • goomis6 Re: ile osob z tego forum ma mozliwosc pojscia... 04.01.08, 19:15
                        pamiętam ,że na jednym z ostatnich spotkań na których byłem dała mi
                        takie zadanie, żebym zaczepiał ludzi na mieście, mniej wiecej w
                        swoim wieku, i pytał o godzinę. na koniec, widząc chyba moję mine,
                        powiedziała: " no to chyba nie jest żaden problem". a dla mnie to
                        był i nadal jest problem. strasznie się głupio czułem i to byl chyba
                        poczatek końca mojej terapii. nawet psycholog w swojej karierze nie
                        widział takiego dziwadła jak ja.
                        • k.niunia Re: ile osob z tego forum ma mozliwosc pojscia... 05.01.08, 00:35
                          Haaaaaaa dobre zaczepiać ludzi,co oni jeszcze wymyślą masz racje,psycholog to
                          strata czasu...Co do pytania jej- o dzieciństwo to nie ona jedna je zadaje.Nowy
                          psycholog-stare pytanie i tak w kółko jakby chcieli potwierdzenia tego że to
                          musiało zacząć się od trudnego dzieciństwa.Inni mieli wspaniałe a teraz w
                          dorosłym życiu są chorzy ciekawe jak to by wytłumaczyli.Pozd.
                          • nienill Re: ile osob z tego forum ma mozliwosc pojscia... 05.01.08, 01:03
                            k.niunia napisała:

                            Inni mieli wspaniałe a teraz w
                            > dorosłym życiu są chorzy ciekawe jak to by wytłumaczyli.
                            tlumienie, wypieranie
                            • k.niunia Re: ile osob z tego forum ma mozliwosc pojscia... 05.01.08, 01:18
                              To już można sobie samemu wytłumaczyć tak jak wiele innych rzeczy,chociaż dużo
                              ludu w nich wierzy i ja to szanuje.Jednemu pomaga to, innemu co innego.
            • nienill Re: Sertralina 04.01.08, 00:01
              fobikspoleczny napisał:

              > ta, tylko wiesz... te leki działają dopiero po miesiącu
              nooo..... wiem. ja jeden bralam 5 misiecy, potem musialam zmienic,
              bo przestal dzialac. nastepnie byla asentra i koniec.
      • goomis6 Re: Sertralina 04.01.08, 19:02
        jeśli chodzi o SSRI to jestem znawcą, brałem chyba z sześć leków z
        tej grupy,każdy o innej substancji psychoaktywnej. pamietam rexetin,
        citalopram, fevarin, bioxetin i jeszcze jakies inne. psychitra mnie
        tym bez sensu faszerował, traciłem tylko czas i pieniądze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka