erazmroterdam
22.01.08, 17:25
Mam pytanie jestem tutaj nowa , jak dotąd nigdzie sie nie leczyłam,
ale z biegiem lat wydaje mi się że dotykające mnie zaburzenia moga
wymagac leczenia. jednak cięzko mi okreslic czy kwalifikują sie one
do nerwicy natręctw.
Po krótce . Kompulsje mam od wczesnego dzieciństwa , gdy byłam małą
dziewczynką chodziłam po kilkanaście razy do łazienki przed snem z
obawy przed tym czy napewno się załatwiłam. Liczyłam ilość
szarpnięcia za klamki sprawdzając czy drzwi sa napewno zamkniete.
Dostykałam nieparzystą licze razy osób i bliskich i przedmiotów z
obawy przed smiercią bliskich. Gdy dorosłam ,a mam teraz 24 lata i
urodziła mi sie córeczka , sprawdzałam ilośc jej oddechów gdy spała
itd. wciaz borykam się z myslami że coś strasznego może się jej
przytrafić , gdy zamykam przed snem oczy widze straszne obrazy,
wypadanie przez okno albo moją własna agresje względem niej, mysli
te są trudne i obciążające mnie , wywołuja moje poczucie winy chodx
wiem że nie pojawiają się dlatego że sama tak myślę. Ostatnio
zaczynam sobie dawac z tym rade , niweluje mysli , uciekam od nich ,
racjonalizuje je itd, ale stałam się z powodu trudnej sytuacji
rodzinnej i finansowej , rozdrazniona , agresywna względem siebie ,w
kłótni u dużej frustracji wale głowa np w scianę , czego się potem
bardzo wstydzę , czuje się stłamszona i zfrustrowana a do tego moje
małżeństwo się sypie i nei wiem co robić dalej ze sobą. Z dzieckiem
mam dobry kontakt , kocham je nad zycie , aczkolwiek zauwazam że
zaczynam mieć mniej cierpliwosci ejstem rozdrazniona, i zmęczona
ciągłymi wizjami że córce może się coś przytrafić.