Dodaj do ulubionych

odpływam...

28.01.08, 07:33
relanium.oxasepam i ... (nie powiem co, aby Was nie uczyć). odkrycie
przypadkowe. pełny odpływ. nie bardzo kontaktuję. tak trzeba. czasami trzeba
uciec. choć na parę godzin. to nic, że będę widzieć czarne robale chodzące po
scianie. To nic, że nie wiem jak wstanę od klawiatury. potrzebowałam pomocy.
Nie dostałam jej od męża , nie dostałam jej od 2 psychiatrów. Radzę sobie
rwięc sama... sorki ale słowa się plączą. ciekawe na ile tym razem odpłynę.
skąd wziąść maryśkę. Boże, za co to wszystko. czym sobie na to zasłużyłam.
całe życie myuślałam o innych tylko nie o sobie. Dlaczego mi to robisz
Boże???? Dlaczego? bo ćieę nie ma a bo nie ma nic.... sorki. trudno mi pisać.
jak złapać Maryśkę lub inne tego typu świństwo???? chcę odlatywać przez
najbliższe dni, bo nawet nie potrafiłam skoczyć z mostu do WSisły. Bo jestem
do dupy. Bo wszystko nie ma sensu. już ni e czekam na pomoc. już nie chcę
nic... Mam nadzieję, że odpłynę dziś na długo i daleko.... tak tzrymać gdy nie
ma nadziei....
Obserwuj wątek
    • 555milena Re: odpływam... 28.01.08, 07:53
      a do relanium obok tajemniczego lekarstwa mnóstwo alkoholu. Cholera! jeszcze
      piszę . Minęło 20 minut pewnie b edzxie zaraz działać.... takie znczenie misła
      dls mnie intepunkcja a dziś chyba wzystko idzie do dupy...
      Więc idź do niej. Idź do tej 25 dziewczyny, która mogła by być Twą córką. to
      nic, że Cię kochałam jak Boga. To nic że jesteśmy 30 lat po śłubie. to nic, że
      Twój romans trwa już 9 miesięcy.... wszystko już nie ma znaczenia. chcę tylko
      nic ie czuć, aby mniej bolało ...Więc nie ma mnie i nie ma mnie i ngdy w życiu
      mnie ie będzie... Zostanę w liście, zostane w śnie.... (piosenka Długosza:
      Berlin 1913) - cudna i moja ukochana. Tak jak ukochany Dżem i Hurt i Habakuk i
      reggae. Dlaczego jeszcze kontaktuję.... co ja pisałam? Aha! O niej! ?? O jej
      perfidii wobec mnie i przysięgach w żywe oczy, że nic jej z moim mężem nie
      łaczy.... skąd wziąść Maryskę lub inne tego typu świństwo. chcę odpłyewać na
      dłużeuj. nie mogę żyć w tym przeklętym, zmaterializowanym świecie i brać udziału
      w tej walce świecie. To moja spowiedź dziecięcia (???) wieku. Jak żyć dalej albo
      jakodpływać najlepiej. wiem, ze dzieci, ale jestem wrakiem.... ręce tak ślizgają
      się po klawiaturze. jeszcze nie widzę robali na ścianch. one nadejdą gdzieś za
      godzinkę. będą wielkie, przerażające. no chodźcie i poka zcie sę wreszcie, jak
      kiedyś, gdy byłam uzależniona od rlanium przez 2 lat. gdy nie potrafiłam już
      sama chodzić i wylądowałam na odwyku.... kolejna nieprzespana noc. A lekarz
      stwierdził: najlepiej dla Pani, gdyby ten łajdak Pani mąż umarł !!!! Ale
      przecież ja go bardzo kocham. imo wsystko..... za do brze idzie to pisanie.
      zanudzam. trzeba zwiększyć porcję. Będę miała z głowy cały ten dzień. Dobrze, że
      dzieci są duże.... udam niemoc (serce).... po co to kurszcz e piszf e? chyha
      jednak odpływam. olorowych snówalbo dnia jak kto woli ja idę się w ońcu
      położyć... Pa!!!!
      • rain.dog Re: odpływam... 28.01.08, 11:43
        555milena napisała:

        > Więc idź do niej. Idź do tej 25 dziewczyny, która mogła by być Twą
        córką. to
        > nic, że Cię kochałam jak Boga. To nic że jesteśmy 30 lat po
        śłubie. to nic, że
        > Twój romans trwa już 9 miesięcy.... wszystko już nie ma znaczenia.
        chcę tylko


        Mskaiq, odezwij się - Ty przecież masz doświadczenie i powinieneś
        wiedzieć co doradzić kobiecie w takiej sytuacji:/
        Bo ja nie wiem... mogę powiedziec tylko, że nie warto - nie warto
        niszczyć siebie z powodu kogokolwiek, jakkolwiek by nie zranił.
        > nic ie czuć, aby mniej bolało ...
        • demole Re: odpływam... 28.01.08, 11:52
          a od tego to sie rzeczywiscie mozna zerzygac,
          prochy sa brudne,ale to chyba brudniejsze,chocia mniej szkodliwe i glupie,
          brzydko wyglada
          • demole dostalem tego cala beczke jako dodatek do leczenia 28.01.08, 11:54
      • niutka Re: odpływam... 28.01.08, 19:05
        Napisz do mnie na priv.
        • demole Re: odpływam... 28.01.08, 19:40
          dla lepszego uspienia mozesz sobie powtarzac jakas mantre na przyklad fajnie
          brzmiacy wyraz,jakis dzwieczny.
          Ja moglbym nawet powtarzac swoje wlasne nazwisko,bo fajnie brzmi,
          ale boje sie marychy,
          a jak dostane jakies nowe leki po tym zielsku,
          czy juz musze zaczac sie bac ?
    • mskaiq Re: odpływam... 29.01.08, 08:40
      Przede wszystkim przestan pic bo to podnosi Twoja emocjonalnosc do
      takiego stanu ze nie jestes w stanie zapanowac nad Soba.
      Mysle ze piszesz aby znalesc pomoc dla Siebie. Jesli tak zrob
      pierwszy krok Sama i przestan pic.
      Pomagalem wielu osobom z podobnymi problemami jak Twoj. Twoj bol i
      placz bierze sie z zalu ktory tworzysz w Sobie. Jest to zal nad
      Soba, żal przeszłych chwil, niespełnionych pragnień, nie doczekania
      chwil, na które się czekało.
      Zal nie jest miloscia, milosc nigdy nie boli, zal przynosi mysli
      samobojcze, bol i placz. Kiedy pojawia sie u mnie zal wtedy uciekam
      w milosc, ona zabiera bol, zal, zlosc.
      Idz na bardzo dlugo spacer, kup sobie jedznie bo jestem pewien ze
      nie jadlas od paru dni i przestan wspominac. To wspomienia przynosza
      zal. Kiedy odzyskasz kontrole nad Soba zobaczysz ze Twoje zycie sie
      nie skonczylo, ze mozesz ulozyc je sobie inaczej, co wcale nie
      znaczy ze gorzej niz to obecne.
      Serdeczne pozdrowienia.

      • rain.dog Re: odpływam... 29.01.08, 16:39
        > Pomagalem wielu osobom z podobnymi problemami jak Twoj.

        Swojej żonie też?
        • p_mol Re: odpływam... 29.01.08, 16:50
          ja jak na razie zakonczylem "intifade ", bo sie obrazila,
          kiedy pieski zbroja a chcesz je ukarac,to nie wolno ich do siebie wolac,

          a co z nagrodami,..nie wiem
    • laurpi Re: odpływam... 29.01.08, 20:09
      ja miałam 26 lat, jak umarła moja matka...matka jest jeszcze w tym
      wieku bardzo potrzebna... w ogóle w każdym wieku jest bardzo
      potrzebna
      mam nadzieję, że Cię tym nie zranię, ale najlepiej się chyba godzić
      z tym, czego nie można zmienić. Może brzmi jak banał, ale
      podejrzewam, że gdybym się do tej pory do tego stosowała, to bym
      mniej straciła, nie zawaliłabym szkoły i studiów, miałabym już pracę
      od półtora roku i całkiem nieźle bym zarabiała a tak siedzę w domu i
      się gryzę, chociaż widzę, że moja sytuacja jest i tak sto razy
      gorsza od Twojej, dlatego może nie umiem się wczuć
      • abasia471 Re: odpływam... 29.01.08, 21:25
        Ja też jakoś nie umiem się wczuć, chociaż jesteśmy w podobnym wieku.
        Lec napisał coś takiego: Trudno sobie samemu powiedzieć prawdę, gdy
        się ją zna. Ty znasz prawdę o swoim małżeństwie i uciekasz przed nią
        w prochy. Można i tak, ale to nic nie daje a zabiera wiele. Tracisz
        zdrowie, zaufanie do siebie a może nawet szacunek. Po co ci to?
        Kobieta po czterdziestce reagująca jak zraniona nastolatka ma marne
        szanse satysfakcjonujące ułożenie sobie życia. Jeżeli chodzi ci o
        to, żeby wiarołomny mąż wzruszył się twoim cierpieniem, to nie masz
        chyba, na co liczyć. Faceci nie znają się na takich emocjonalnych
        zabiegach. Odpuść sobie nie on jeden na świecie.
        • 555milena Re: odpływam... 10.02.08, 04:28
          napisałaś: "Trudno sobie samemu powiedzieć prawdę, gdy
          się ją zna. Ty znasz prawdę o swoim małżeństwie i uciekasz przed nią
          w prochy" tak, ja znam i nie liczę na nic. tylko gdy ktoś Ci przyrzeka że tym
          razem wraca do Ciebie naprawdę (a ty chcesz tak bardzo aby to była prawda) to
          trzymasz się tego jak ostatniej deski ratunku. A w tym czasie, aby ukryć łzy i
          rozpacz dyskretnie łykasz prochy. od czasu do czasu, gdy spada większy cios
          łykasz ich większą ilość by zapomnieć. Ja wiem, że muszę odejść, ale jestem
          całkowicie uzależniona finansowo ( i jest ogrom długów, wszystko poręczone moim
          nazwiskiem). Więc to nie takie proste. gorzkie słowa padające co parę dni.
          Jestem moralnie, psychicznie zdeptana. czuję się jak śmieć, jak zużyty pantofel.
          Duże kłopoty z sercem . Dzisiejszy upadek (krótka utrata przytomności) wziął za
          symulację. A ja wiem, że muszę iść do lekarza, ale nie mogę, bo moje ciało
          pokrywają sznity. Bo widok krwi mnie uspokajał. Więc, by nie łykać tabletek
          cięłam to odrzucone ciało. Nie wiem czy można być bardziej nieszczęśliwym z
          miłości (jej utraty) niz teraz.... WQWięc wybaczcie ale pieprzę to życie! Nic
          nie ma sensu. Nie powinnam była nigdy się narodzić. Nie! Przepraszam. Dałam
          życie wspaniałym dzieciom. Ale nawet myśl o nich nie potrafi już mnie ochronić.
          DLACZEGO mi to zrobiłeś Boże??? Jasne dlaczego. przecież Cię nie ma.... A tak
          chciałam kiedyś w Ciebie uwierzyć.... KU.. MAĆ!!!!!! WSZYSTKO JEST DO DUPY!!!!
          Cokolwiek zrobię a Wy moje dzieci domyslicie sie ze to ja pisalam , wierze ze mi
          wybaczycie.... BARDZO WAS KOCHAM!!!!! JA CHCE ZYC!!! ALE NIE POTRAFIE!!!
          • angery Re: odpływam... 10.02.08, 10:02
            ciekawa transmisja ze śmietnika życia
            do ktorego samemu się wlazło
            pora wyleżć
            • demole Re: odpływam... 10.02.08, 10:06
              byle przezyc...
              Tacy Katolicy..
              Jedno dziecko po 30 latach malzenstwa jest rownowazne 6 krotnej aborcji.

              To juz "mniejszy" grzech byc dzieciorobem bez sakramentow.
              • demole Re: odpływam... 10.02.08, 10:07
                ciekawe dlaczego blokuje mi sie wirtualna polonia,
                ....wyprodukuje im mydlo z wlasnym nasieniem....beda mialy te jedze hitlera... ;-)
    • bar221 Re: odpływam... 10.02.08, 10:12
      Napisz do mnie .......byłam w podobnej sytuacji ....moż Ci poogę.
      CZEKAM
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka