Dodaj do ulubionych

te rady Was wyleczą

02.02.08, 14:33
Postanowiłam zgromadzić trochę cudownych przemyśleń i rad mskaiqa.
Są one tak bezcenne, że warto by przeczytał je każdy. Na pewno
pomogą każdemu zrozumieć swoje choroby i problemy, a także wyjść z
nich.

- Lepiej nie akceptuj depresji, lepiej sie jej pozbyc.
- Tam gdzie jest zlo
nie ma milosci, jest rozpacz, bol, zlosc albo nienawisc. Ci ludzie
nie wiedza ze istnieje milosc bo nigdy sie z nia nie spotkali, za to
spotkali sie z oszustwen, bezdusznoscia, zlodziejstwem, manipilacja,
itp. Dla nich nie ma innego swiata, smieja sie z tego dobrego, dla
nich jest nieprawdziwy i oszukany.
Potrzebna jest bardzo wielka milosc aby przelamac ten straszny swiat
ktory zyje w nich. Kiedy zostanie przelamany pojawia sie usmiech,
pierwszy znak milosci.
- Wszyscy ludzie sa dobrzy. Kiedy spotykasz czlowieka "zlego" to
spotykasz czlowieka w ktorym jest wiele strachu, zlosci i zalu.
Im wiecej strachu, zlosci i zalu tym mniej czlowiek kontroluje
siebie, wtedy kontroluje go zlo. Jesli odbierzesz strach, zlosc, zal
wtedy w tym czlowieku pojawia sie milosc i wtedy kontroluje go
milosc a ta rozumie, szanuje, wybacza.
- Musisz nauczyc sie pozbywac negatywnych uczuc, zamiast
nienawidziec
trzeba wybaczyc, nie mozna rowniez ulegac zalowi ani strachowi.
Jesli odzyskasz kontrole nad uczuciami wtedy schizofrenia nie wroci
bo nie dpopuscisz do tego.
- To czy mamy depresje zalezy czy wybieramy strach czy milosc,
te dwa uczucia nie moga istniec rownoczesnie, kiedy wybierasz strach
wtedy nie ma milosci i wtedy pojawia sie stan depresyjny.
Ty pozbywasz sie strachu i wybierasz radosc, pozytywnosc a to jest
wlasnie milosc.
Robie to samo. Nie dopuszczam strachu, jest we mnie caly czas milosc
i radosc. Kiedy jest milosc nie boje sie niczego, wtedy wszystko
jest latwe i mozliwe.
- Mysl potrafi wiele. Moze przyniesc radosc, zlosc, nienawisc,
strach,
itp. Kontrolowanie mysli oznacza wolnosc. Brak kontroli moze
przyniesc chorobe psychiczna.
- Kiedy pojawia sie
niepokoj, pojawiaja sie mysli ktore ja wywoluja. Kiedy probujesz sie
skupic i zajac sie jakas praca mysli wywolujace niepokoj nieustannie
przeszkadzaja. Moga byc tak silne ze nie mozna sie skupic wcale.
Nerwica zawsze wiaze sie ze strachem, wywoluje niepokoj i dlatego
brak koncentracji wiaze sie z nerwica.
Jesli chcesz pozbywac sie niepokoju to cwicz fizycznie, pozbywasz
sie wtedy niepokoju.
Problem jest jednak w tym ze nastepny atak nerwicowy i spowoduje ze
znow pojawi sie niepokoj. Trzeba pozbyc sie nerwicy bo ona jest
przyczyna braku koncentracji.
- Zabijanie milosci to pozbywanie sie radosci, usmiechu, sensu, to
wywolywanie u siebie zalu, ktory przynosi bol, lzy, depresje a
czesto schizofrenie.
- Im wiecej jest rzeczy z ktorych umiemy sie cieszyc tym mniej jest
depresji
- Nie mozna szukac winy w sobie, bo wtedy zaczynamy dzialac
przeciwko sobie. Bardzo wiele osob z depresja to robi. Lepiej jest
rozumiec co robimy zle i pozbywac sie tego
- Nauczylem sie w koncu myslec o czyms zuplnie innym kiedy sie
pojawialy (drżenia). Kiedy myslisz o nich wtedy wywolujesz niepokoj
i wtedy jest zle bo strach zmienia zycie w depresje.
- Bez milosci pojawi sie strach i depresja, wtedy nie odbudujesz
niczego bo bedziesz miala problemy ze Soba a te nie pozwala niczego
stworzyc.
- Jest sporo osob ktore pozbyly sie schizofrenii tak jak zrobilem to
ja. Jest to mozliwe tylko kiedy zmienimy siebie, kiedy pozbedziemy
sie strachu, kiedy przestaniemy podejrzewac i odzyskamy kontrole nad
soba.
- Najlepszym sposobem na stres to
cwiczenia fizyczne. Sprobuj codziennie pobiegac sobie przez 15
minut. Zobaczysz jak bardzo Ci pomoze. Rozluznisz sie, bedziesz
cierpliwsza. Dziecko wymaga wiele cierpliwosci, potrzebuje rowniez
milosci. Masz ja w sobie, siegaj po nia a nie po zlosc, zal albo
niecierpliwosc.
- Nie pij piwa, alkoholu na stany
depresyjne, to prowadzi do alkoholizmu. Zwykle mozesz poczuc ulge po
wypiciu piwa dlatego siegniesz po niego ponownie. Pozniej jedno piwo
nie wystarczy, potem nie wystarczy piec i wtedy pojawi sie problem
alkoholowy ktory zamieni stany depresyjne w powazna depresje.
Jesli masz stany depresyjne, to zaspiewaj sobie cos co lubisz,
natywchmiast zmieniasz samopoczucie na radosne i pozytywne.
Spiewalem z wieloma ludzmi, kiedys spiewalem sobie aby przelamac
moje stany depresyjne. Mozna rowniez zrobic cwiczenia fizyczne albo
zajac sie praca ktora lubisz bo taka praca zmienia sampoczucie na
pozytywne.
- Jesli kupujemy
negatywnosc rodziny albo innych ludzi to wtedy sami sie dolujemy.
Ja nie kupuje, jesli ktos jest negatywny w stosunku do mnie to jego
problem. Zlosc negatywnosc dziala przecwko osobie ktora jest
negatywna a nie na mnie bo ja zachowuje moj radosny i pozytywny
nastroj.
Jesli nauczysz sie nie reagowac na zewnetrzne przyczyny pozbedziesz
sie depresji.
Jesli chodzi o depresje endogenna to bardzo czesto wiaze sie ona z
negatywna filozofia czlowieka. Bez zmiany tej filozofi trudno pozbyc
sie depresji endogennej bo nieustannie sami ja wywolujemy. Osoba z
depresja endogenna nie chce sie cieszyc, czesto ktytykuje, ma wiele
zlosci, zalu, nienawisci. W oczach takiej osoby wszystko nie ma
sensu, wszystko jest zle, smutne i posiada wiele argumentow ze tak
wlasnie jest.
Nie ma w takiej osobie radosci bo w nia nie wierzy.
- Jesli kupujemy negatywnosc drugiego czlowieka stajemy sie
negatywni
sami i wtedy pojawia sie depresja.
Najlepszym sposobem jest nauczyc sie nie kupowac negatywnosci
drugiej osoby, wybaczac to co robi.
Wiem ze jest to bardzo trudne ale trylko w taki sposob mozna sie
opiekowac taka osoba i nie byc narazonym na stany depresyjne ktore
ciagle wywoluje.
- Nie boj
sie kochac, nie boj sie byc z druga osoba i nie boj sie miec dzieci.
Kiedy jest milosc nie ma strachu, nie zamieniaj Swojej milosci na
strach bo wtedy wroca schizy i depresja.
- Strach, zlosc, zal potrafi byc silniejsza od milosci i wtedy
trudno
ukryc co czujemy. Dziecko czeka na milosc, ono jej potrzebuje. Kiedy
jest strach, niepokoj wtedy nie ma milosci i dlatego dziecko
dostrzega ze jej nie ma.
Najlepiej pozwol sie prowadzic dziecku, baw sie z nim, poddaj sie
jego milosci. Wtedy zapomisz o niepokojach i strachu, zarazisz sie
jego miloscia i radoscia. Kiedy jest milosc nie ma strachu, zalu
zlosci. Te uczucia sie wyluczaja.
- Postaraj sie wybaczyc, pracuj nad tym. Brak wybaczenia to nie
zagojona rana, ciagle sie otwiera ciagle przynosi pamiec a z nia
nienawisc, zlosc i zal.

ITP ITD ETC


Obserwuj wątek
    • manufaktura_makatkowa Re: te rady Was wyleczą 02.02.08, 14:46
      to nie rady, to cos w rodzaju literatury. absurd polega na tym ze z literatury
      robi rady.


      mask jest jak prorok nowego swiata.

      wszyscy sie kiedys w roznych formach deprywowali sensorycznie i uznawali to za
      krok w walce z problemami duszy. jezus glodowal na pustynii, inni medytowali,
      psychoanalizowali sie , jogowali i inne cuda robili, a mask w druga strone,
      przed siebie, za nerwica, moze ja przescignie.
    • pillow7 Re: te rady Was wyleczą 02.02.08, 15:21
      A ,że Ci się chcialo to zebrać do _kupy_(nomen omen :D) - fiu, fiu . Teraz to
      jeszcze tylko ołtarzyk i wspólne modły. Za dużo tego Masko-filstwa - nawet jeśli
      krytyka to jakiś rodzaj zainteresowania. Tak czy śmak wsparcie ( "w" czy "do"? )
      chorobliwego posłannictwa Mskaq'a.
    • lucyna_n Re: te rady Was wyleczą 02.02.08, 19:04
      skąd masz w sobie tyle energii na takie wyzłośliwianie się?
      • demole Re: iloraz roznicowy leczenia 02.02.08, 19:13
        bedac domoroslym znachorem stwierdzam ze obecny stan to efkt moich staran,
        ....tego do czego doprowadzilo mnie poleganie na sluzbie zdrowia lepiej
        zebyscie nie ogladali
        • demole Re: ile razy dziennie zem konia walil 02.02.08, 19:15

          • manufaktura_makatkowa Re: ile razy dziennie zem konia walil 02.02.08, 21:57
            bardzo intrygujace pytanie egzystencjalne, wynurzajace sie z z drzewka. ono tak
            absurdalnie wyskakuje. tak jak w watku obatali suchy. ktos pisze o kawiarni,
            inni o spotkaniu, a suchy krzyczy, ze na policje zadzwoni, ze go pobija
    • through_changes Re: te rady Was wyleczą 02.02.08, 19:20
      Prawde mówiąc czytam u niego najwyżej pierwsze zdania a reszty już
      nie moge strawić ale kiedy widzę jak tu po nim jeździcie jak po
      łysej kobyle to mi sie go robi żal i zaczynam sie obawiać czy on od
      tego nie zeświruje. Chyba ze jest wyjątkowo silny i odporny.
      • demole Re: te rady Was wyleczą 02.02.08, 19:43
        chyba nie na tym polega nazwa neuroleptic,aby przypisac bardziej nieprzyzwoita
        role niz bez lekow,
        ....to dlaczego ostatecznie leczenie wyprowadzilo na bardziej przyzwoita droge a
        nawet poprawilo cechy osobnicze ?
        a dlatego,ze kiedy zamienisz przeszkody w srodki prowadzace do celu wtedy
        idziesz w gore

        na tym mam dowod dla siebie samego o watpliwych miejscach w systemie,tam gdzie
        n-ta pocodna jest malejaca w systemie leczenia i w systemie spolecznycm


        czasem czytam
        • demole wraz z rozpoczeciem leczenia 02.02.08, 19:49
          zaczalem sie nieprzyzwoicie zachowywac -potem mi przeszlo,
          ale tylko na poziomie przyzwoitosci,
          i obserwowalnosc dla otoczenia moze byc rozna
          • demole Re: zamiast na forum 02.02.08, 19:59
            [ a zastanow sie ,gdybys w ksiegarni znalazla ksiazke z takimi tekstami,dobrze
            ulozonymi,niezle wydana,za 40 czy 50 zlotych w ciekawej okladce,albo zwyczajnie
            w bibliotece...
            • through_changes Re: zamiast na forum 02.02.08, 20:01
              40 - 50 zł za demola? Żartujesz?
          • through_changes Re: wraz z rozpoczeciem leczenia 02.02.08, 19:59
            Grunt to zachować elementarną ludzką przyzwoitość zamiast poświęcać
            wszystkie wartości dla szmalcu.
            • demole Re: wraz z rozpoczeciem leczenia 02.02.08, 20:17
              \ a to to juz mnie nie interesuje
              • demole tak na marginesie,gdyby kiedys pradu braklo, 02.02.08, 20:20
                a ludzie odzwyczaili sie kupowac ksiazki...
                • through_changes Re: tak na marginesie,gdyby kiedys pradu braklo, 02.02.08, 20:24
                  Naprawde dobre książki zawsze warto miec na własność.
      • manufaktura_makatkowa Re: te rady Was wyleczą 02.02.08, 22:02
        >Chyba ze jest wyjątkowo silny i odporny.

        to silny okaz. zdrowo odzywiony, higienicznie umyty, i wypompkowany. jest jak
        klasztor w czestochowie, pod opieka kmicica. depresyjna sfora tylko wali glowa w
        mur, i glowy se porozbija, jak wczesniej walczac z ignorancja rodzica.
        • abasia471 Re: te rady Was wyleczą 03.02.08, 00:20
          Mądrości Maska w takiej ilości, to nawet konia by powaliły i nie
          takiego konia mam na myśli a zresztą, czy ja wiem, może i takiego.
          Przewiduję, chociaż żadna ze mnie Kasandra, że Mask pominie
          milczeniem te nasze posty, bo ON WIE LEPIEJ. Nie zależy mi
          szczególnie na polemice z nim, ale gdyby stracił trochę rozpędu w
          pisaniu byłoby miło.
          • cassandra Re: te rady Was wyleczą 03.02.08, 10:02
            Nie zależy mi
            > szczególnie na polemice z nim,

            to po co tak na okraglo gardlujesz?

            ale gdyby stracił trochę rozpędu w
            > pisaniu byłoby miło.

            gdybys ty stracila swoj rozped byloby jeszcze milej

            a w wolnej chwili sprawdz sobie kim byla Kasandra, to bedziesz
            lepiej wiedziala kim nie jestes
            • plereza Re: te rady Was wyleczą 03.02.08, 10:27

              juz jestem zdrowa.czy mask czasami nie jest jakims kaznodzieja?
              troche to tak jak na jakims kiepskim kazaniu,troche z przebudzenia
              de Mello.
              • manufaktura_makatkowa Re: te rady Was wyleczą 03.02.08, 10:32
                tezy maska sa przeciwienstwem de mello
            • manufaktura_makatkowa Re: te rady Was wyleczą 03.02.08, 10:32
              Kasandra to taka depresyjna baba ktora wybrala zle wartosci, odrzucila milosc i
              czarnowidztwo uprawiala. na szczescie pogodni grecy nie zluchali tej zołzy i
              dlatego mieli mieli szczescie nie dorzyc starosci tylko umrzec jak wybrancy bogow.
              • demole Re: majtki z drutu 03.02.08, 14:05
                no widzisz ,
                odrzucila,

                a rzecz rozumiala pewna bardzo bliska mi ( kiedys ) osoba,
                rozumiala to swietnie i czeka,

                dlatego kupila bardzo skromne zrujnowane mieszkanko w starym krakowie,w
                okolicach ulicy kopernika
                tak pomiedzy klinika psychiatrii a bazylika Jezuitow
                w okolicach
            • abasia471 Re: cassandro przez dwa ssprzez dwa ss 03.02.08, 18:01
              I po co tak syczysz, po co tak się plujesz?

              cassandra napisała:
              > to po co tak na okraglo gardlujesz?

              Tyle razy to wyjaśniałam, że jedyne, co mi pozostaje, to namówić cię
              do czytania ze zrozumieniem. Jeżeli tego nie potrafisz, to odpuść
              sobie też pisanie.
              > a w wolnej chwili sprawdz sobie kim byla Kasandra, to bedziesz
              > lepiej wiedziala kim nie jestes

              Dziękuję za podpowiedź, ale była ona zbyteczna, bo nawet, jeżeli ci
              to przeszkadza, ja wiem, co piszę a ty chyba niekoniecznie. Po
              pierwsze napisałam > Przewiduję, chociaż żadna ze mnie Kasandra,
              więc czytasz i nie rozumiesz. Po drugie chyba sama powinnaś
              skorzystać ze swojej rady i trochę poczytać. A tak całkiem po
              trzecie, to polecam ci zapoznać się z tristezzą, przez dwa zz, bo
              macie ze sobą chyba coś wspólnego.
              • cassandra Re: cassandro przez dwa ssprzez dwa ss 04.02.08, 11:08
                abasia471 napisała:

                Tyle razy to wyjaśniałam, że jedyne, co mi pozostaje, to namówić cię
                > do czytania ze zrozumieniem. Jeżeli tego nie potrafisz, to odpuść
                > sobie też pisanie.

                mnie niczego nie wyjasnialas, odezwalam sie do ciebie pierwszy raz.
                albo mnie z kims mylisz, albo lecisz tym samym tekstem do
                wszystkich, ktorych twoje monotonne przynudzanie nie kreci.
                medice, cura te ipsum!!!
                • abasia471 Re: cassandro przez dwa ssprzez dwa ss 04.02.08, 19:46
                  Cassandro, z czego miałabym się twoim zdaniem uleczyć?
                  Raz jeszcze namawiam cię do czytania ze zrozumieniem.
                  Nigdzie nie napisałam, że wyjaśniałam coś tobie. Wygląda na to, że
                  czujesz się tak ważna, że za oczywiste uznajesz tłumaczenie tobie z
                  osobna. Nic z tego. Chcesz sobie pokrytykować, proszę bardzo, ale
                  najpierw się wysil i przeczytaj, co tak monotonnie(to twoje
                  określenie) wypisuję na forum. Nie chcesz, nie musisz. Jak się chce
                  kogoś kopnąć, to trzeba przynajmniej podnieść nogę a ty oczekujesz,
                  że sama podstawię tyłek.
    • through_changes Re: tak na marginesie,gdyby kiedys pradu braklo, 02.02.08, 20:30
      A konkretnie jaki lek? Chyba powinieneś o tym powiedzieć lekarzowi.
    • mma_ramotswe książki 03.02.08, 14:10
      Skoro już wypłynął temat, to mam pytanie: czy uwazacie, że
      wszelkiego rodzaju poradniki leżące na półkach w księgarniach ("Jak
      radzić sobie z lekiem?", "Depresja - i co dalej?") mają jakąś
      wartość?
      • kontrreformacja Re: książki 03.02.08, 14:33
        > Skoro już wypłynął temat, to mam pytanie: czy uwazacie, że
        > wszelkiego rodzaju poradniki leżące na półkach w księgarniach
        ("Jak
        > radzić sobie z lekiem?", "Depresja - i co dalej?") mają jakąś
        > wartość?

        Poradniki są bez sensu. Jeśli są w miarę mądre, to mozna z nich
        dowiedzieć się o mechanizmach choroby, zastanowić się nad sobą w
        czasie lektury, coś ciekawego zauważyć.
        Z moich doświadczeń wynika, że z tych obserwacji nie płyną zmiany.
        (Choc może to ja jestem oporna). Krótko mówiąc: można bardzo dobrze
        znać wszystkie mechanizmy swojej choroby, rozumieć przyczyny, a
        dalej powtarzać ten sam schemat. Bo z intelektualnego rozumienia nic
        nie wynika, kiedy ma sie do czynienia z chorobą uczuć. A uczuć się w
        książce nie wyczyta, w sobie ich trzeba szukać (ta dam! ale
        górnolotnie mi się powiedziało)
        • demole Re: książki 03.02.08, 14:41
          "jak zarobic pieniadze na Kosciele i zyc z procentow zmuszajac psychola do
          eksperymentow "
          - zona sneepera
          • demole Re: książki, lalala 03.02.08, 14:47
            oczekuje dozgonnej wdziecznosci gdyz "jestemm menczennica",
            /gotowac nie musi,nawet myc naczyn nie musi,niczego nie musi ,jezeli cokolwiek
            robi -=to z nudow
            • demole Re: książki, lalala 03.02.08, 14:49
              a ja pie.. cala etykiete,
              czy 2 posty 3 3 pie.. etykiete,
              takie moje powolanie,
              .. cala etykie,jabac netykiete
        • abasia471 Re: książki 03.02.08, 18:05
          Kontrreformacjo, nie po raz pierwszy z przyjemnością się z tobą
          zgadzam. Myślę dokładnie tak jak ty. Poradniki mogą być takim
          zaczynem, który spowoduje w nas ferment, ale resztę roboty trzeba
          odwalić samemu.
          • mma_ramotswe Re: książki 03.02.08, 18:25
            A ja sie z Wami nie zgadzam - wydaje mi się, że w tych
            pseudoporadnikach jest tylko jeden wielki bełkot i komunały
            • lespo-faktura Re: książki 03.02.08, 19:21
              nie wiem co jest w poradnikach, ale sa tez ksiazki wartosciowe. problem tylko w
              tym ze problem z zasady jest niewidoczny i zadna ksiazka nie przelozy sie odrazu
              na zycie. ale dobrze jakis dzwon uslyszec nawet jesli niewiadomo w jakim bije
              kosciele. inaczej wogole poza technicznymi ksiazkami nic nie wartyby bylo czytac.
            • abasia471 Re: książki 03.02.08, 19:23
              mma_ramotswe napisała:
              > A ja sie z Wami nie zgadzam - wydaje mi się, że w tych
              > pseudoporadnikach jest tylko jeden wielki bełkot i komunały

              Zależy, w jakich. Kiedy w fiszce czytam, że przeczytanie tej książki
              odmieni moje życie, od dzisiaj będę piękna i bogata i wszystko może
              być łatwe, to właściwie mam ochotę od razu odłożyć ją na półkę, bo
              życie mogę zmienić ja sama a nie autor. Niestety wiele osób czyta
              kolejne pozycje z literatury nazwijmy ją motywacyjną i oczekuje, że
              wszystko się samo zmieni. Niestety tak dobrze nie ma. Wiedza nawet
              najprawdziwsza, nie ma sama w sobie siły sprawczej. Przeczytałam
              wiele takich książek i uważam, że sporo na tym skorzystałam.
            • kontrreformacja Re: książki 03.02.08, 21:16
              mma_ramotswe napisała:

              > A ja sie z Wami nie zgadzam - wydaje mi się, że w tych
              > pseudoporadnikach jest tylko jeden wielki bełkot i komunały

              W większości - owszem. Ale niektóre nie są takie złe. Ja mam np. "5
              filarów poczucia własnej wartości" Nathaniela Brandena. Jak to
              kupowałam to mało sobie karku nie skręciłam, tak się rozglądałam,
              czy mnie ktos znajomy nie nakryje. Książka głupia nie jest, ale co z
              tego - nie o wiedze tu chodzi chyba. Podobnie "Toksyczni rodzice"
              też w zasadzie poradnik. Albo Alice Miller.
              • kontrreformacja Re: książki 03.02.08, 21:18
                jeszcze mi się a propos Alice Miller przypomniało, że ona twierdzi,
                że bardziej niż poradniki czy książki naukowe w depresjach/nerwicach
                pomaga po prostu literatura. Kafka, Hesse, nie pamiętam kogo jeszcze
                wymieniała, ale generalnie czytanie takich rzeczy, które jakoś
                poruszają, odblokowują uczucia.
                • cometodaddy Re: książki 04.02.08, 19:27
                  kafka z pewnoscia wszytkim poprawi nastroj:). polecam rowniez l.f.
                  celina albo strindberga.sami optymistyczni panowie
                  • abasia471 Re: książki 04.02.08, 19:52
                    Ja polecam starego Dostojewskiego. W jego twórczości odsetek
                    wariatów, dziwaków grubo przekracza średnią statystyczną, ale opisy
                    psychologiczne bohaterów są bardzo ciekawe.
    • demole książk-, lalala 03.02.08, 14:53
      ;-)
      • angery Re: książk-, lalala 03.02.08, 18:05
        i to jest piękne
        • iso1 Re: Zbyszek Nowak 04.02.08, 19:39
          Ręce które leczą.
          Jedyny seans w mieście !
          • demole Re: dobra dobra,w tym miejscu ? 04.02.08, 19:50
            nie mam ochoty bluzgac nadmiernie przeciw psychiatrze ale robia dziwna
            robote."wskazana terapia rodzin" ,ale nigdy nie zrealizowana,za to ja dostalem
            podwojna dawke lekow za siebie i za rodzine ( moze jeszcze za kogos )
            Pretensje mam i do rodziny,bo wyszedlem w 1990 z psychiatryka calkowicie
            oczyszczony, ( oprocz terapii rodziny.....).

            Docelowo rzecz ma wygladac tak,ze JA MAM Prezprowadzic te terapie
            rodziny.Wprawdzie nie bede ich leczyl taka podwojna dawka,bo zezarlem za nich te
            leki,ale oni bronia sie troche podobnie jak pacjent przed ta swoja podwojna
            dawka.Przeciez pacjent nie zyje "w powietrzu" i dobry psychiatra ktory mysli i
            dizala szerzej to rozumie i planuje.
            • demole Re: nastepna kartka 04.02.08, 20:02
              wracam do poprzedniego watku i stwierdzam,ze
              terapia rodziny,bardzo wazna,pod warunkiem ze pacjent zzerajac podwojna dawke
              nie bedzie zbyt slabym,zeby ruszyc taka terapie,i nie straci inwencji,bo
              przeciez nie bedzie kierowal swojej rodziny do psychiatryka.To ma byc nakladka
              na system.

              Leczenie zawiera w sobie element kary tak jak kazde dobre wychowanie.


              I tutaj spryt rodziny,
              jesli podwijnie placac ja nie dostane nic.

              ser zjedzony od srodka,wyzlobiony,
              i zlozony w pol
              • angery Re: nastepna kartka 04.02.08, 21:00
                można skierować rodzinę do psychiatryka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka