Dodaj do ulubionych

Jakie widzę to forum

23.08.03, 20:10
Rozwijam wątek 1817

Przypomnienie tematu:
gr7811 napisał:

> [...] proponuję jednak, abyśmy się przynajmniej starali nie
> stawiać etykietek
Stawianie etykietek jest ogólnie jałowe...

> na tym forum,
... zaś na tym forum może być szkodliwe podwójnie.

> w końcu nie każdy z nas jest ekspertem w dziedzinie psychiatrii
> czy psychologii,
Ci państwo stawiają diagnozy, a nie etykietki.
Chyba, że odmawiasz prawa do nazywania rzeczy po imieniu?

Dla mnie problem tkwi w tym, czy i kiedy mamy pisać to co nam
natchnienie dyktuje ;-)

Jestem ciekawa waszych opinii.

Marta
Obserwuj wątek
    • perfect_life Re: Jakie widzę to forum 23.08.03, 21:12
      Przyznam, że jest to jedyne forum, w którym się udzielam. Od tego zacząłem i
      pewnie na tym skończę ;-). Czym ono dla mnie jest i jak chciałbym je widzieć?
      Chciałbym czytać o ludzkich sukcesach w walce z depresją czy trudami dnia
      codziennego (to budujące i dające nadzieję), chciałbym także czytać o smutkach
      i bolączkach (jeśli oczywiście takowe istnieją - to zbliża i jednoczy grupę).
      Daleki jestem od oceniania innych, jeśli to robię to ma to bardziej znamiona
      żartu. W ten sposób chciałbym być również traktowany przez innych. Życie to
      ciągłe egzaminy, te małe i te duże. Człowiek musi być cały czas w "napięciu" i
      reagować poprawnie na stresogenne sytuacje. Dlatego tutaj mam nadzieję odnaleźć
      pewnego rodzaju odskocznię, spokój i życzliwość. Z tego co zauważyłem jest tu
      dosyć miło, co pewnie jest dużą zasługą obecnych tu Pań. Jak wiadomo kobiety
      mają liczne talenta, a poskramianie wrodzonej czy nabytej agresji u płci
      przeciwnej doskonale im wychodzi ;-).
      Pozdrawiam :-).
    • samanta5 Re: Jakie widzę to forum 23.08.03, 21:26
      empeka napisała:

      > Rozwijam wątek 1817
      >
      > Przypomnienie tematu:
      > gr7811 napisał:
      >
      > > [...] proponuję jednak, abyśmy się przynajmniej starali nie
      > > stawiać etykietek
      > Stawianie etykietek jest ogólnie jałowe...
      >
      > > na tym forum,
      > ... zaś na tym forum może być szkodliwe podwójnie.
      >
      > > w końcu nie każdy z nas jest ekspertem w dziedzinie psychiatrii
      > > czy psychologii,
      > Ci państwo stawiają diagnozy, a nie etykietki.
      > Chyba, że odmawiasz prawa do nazywania rzeczy po imieniu?
      >
      > Dla mnie problem tkwi w tym, czy i kiedy mamy pisać to co nam
      > natchnienie dyktuje ;-)
      >
      > Jestem ciekawa waszych opinii.
      >
      > Marta
      Zaglądam tu od czasu do czasu. Od momentu kiedy ja czułam się kiepsko i
      własnie tu ktos sie sympatycznie odezwał, zainteresował i to wystarczyło by z
      sympatią o ludziach tu piszących myśleć. Wątek Robertoniro nie był miły ale tu
      nie zjawiają się ludzie przypadkowi. Ten atak mógł być wynikiem tego, że ktoś
      potrzebował pomocy i próbował w taki właśnie sposób zwrócic na siebie uwagę.
      To chyba dość typowe, nie każdy potrafi poprosic o pomoc. Ale nie tego tematu
      dotyczyło chyba Twoje pytanie. Wydaje mi się, że pisac należy wtedy, gdy
      problem kogoś zainteresuje i jeżeli jest w stanie napisać coś od siebie oprócz
      standardowych rad. Ja bardzo żle znoszę np. okreslenia typu - pozdrawiam
      cieplutko. Dlaczego? Nie wiem, nie podobają mi się. :-)
      • empeka Re: Jakie widzę to forum 24.08.03, 00:52
        samanta5 napisała:
        > pisac należy wtedy, gdy
        > problem kogoś zainteresuje i jeżeli jest w stanie napisać coś od
        siebie oprócz
        > standardowych rad.

        Czyli zwracasz uwagę na wysiłek osobistego sposobu myślenia i
        przekazu.

        Czy standardowe rady mają w ogóle jakiś walor? Np. uspakajania?

        Marta

        PS. "Cieplutkich pozdrowień" też wyjątkowo nie lubię, właśnie z
        powodu ich stereotypowego charakteru. Doceniam jednak intencję
        nadawcy: być serdecznym. Hmm...
        M
        • samanta5 Re: Jakie widzę to forum 24.08.03, 07:52
          empeka napisała:

          > samanta5 napisała:
          > > pisac należy wtedy, gdy
          > > problem kogoś zainteresuje i jeżeli jest w stanie napisać coś od
          > siebie oprócz
          > > standardowych rad.
          >
          > Czyli zwracasz uwagę na wysiłek osobistego sposobu myślenia i
          > przekazu.

          :)To nie może być wysiłek tylko autentyczne zainteresowanie. To widać po tym
          chociażby, że rozmówca podejmuje nasz wątek a nie zaczyna swoje zwierzenia.
          >
          > Czy standardowe rady mają w ogóle jakiś walor? Np. uspakajania?

          Chyba tak, chociaż mnie rozdrażniają, jeżeli są tylko one a potrzebuję
          kontaktu z kimś kto myśli a nie z automatem. :-)
          >
          > Marta
          >
          > PS. "Cieplutkich pozdrowień" też wyjątkowo nie lubię, właśnie z
          > powodu ich stereotypowego charakteru. Doceniam jednak intencję
          > nadawcy: być serdecznym. Hmm...
          > M
      • perfect_life Re: Jakie widzę to forum 24.08.03, 10:21
        Hej,
        Czemu nie lubicie "cieplutkich pozdrowień" ? :-). Może złożenie tych dwóch słów
        rzeczywiście nie jest najszczęśliwsze, ale podajcie zatem jakieś inne
        przykłady, którymi można by powyższy zwrot zastąpić. Gdy piszę, że kogoś w ten
        sposób pozdrawiam, to przeważnie jest to podyktowane autentyczną sympatią. Coś
        w tym złego jest?
        Pozdrawiam (ani ciepło ani zimno chyba ;-)).
        • empeka Pozdrowienia 24.08.03, 11:36
          Przecież powody zostały podane.

          Utarte zwroty, szczególnie będące chwilową modą, są po prostu
          denerwujące. Ktoś, kto stosuje takie szablonowe wytrychy nie
          sprawia wrażenia autentycznego kontaktu.

          Pozdrawiam różnie, czasem bezprzymiotnikowo, co ma miejsce tym
          razem
          :-)
          Marta

          PS. Np. telewizja TVN 24 nadużywa zwrotu "tak napradwę". Co by to
          miało znaczyć - reszta wiadomości jest na niby?
          ;-)
          M
          • perfect_life Re: Pozdrowienia 24.08.03, 11:56
            Okiedokie, przejdźmy zatem do standardowych zwrotów.

            "Kocham Cię" - czy to znaczy, że jestem nieautentyczny, gdy używam tego zwrotu,
            przecież też jest dosyć popularny
            "Serdeczne pozdrowienia" - gdybym dla każdego swojego znajomego miał wymyślać
            oryginalne pozdrowienie, to chyba nie miałbym czasu na napisanie treści listu
            bądź kartki ;-)
            "Tęsknie bardzo moje małe Kochanie" - również standardowy tekst, a jednak
            niosący w sobie bardzo dużo emocji

            Mógłbym tak jeszcze długo, ale może przejdę do tego o co mi chodzi. Nie zawsze
            standard jest zły. Wszystko zależy od dwustronnych stosunków panujących między,
            wymieniającymi sobie owe uprzejmości, osobami. Jeśli są dobre, to "pozdrawiam
            cieplutko" jest szczere i fajne, choć standardowe. Jeśli są złe, to raczej tak
            się nie napisze.

            Jeśli chodzi o programy TV, to zauważ, że wszystko albo coś sugerują albo
            wytyczają nam pewną ścieżkę myślenia. "Fakty" w TVN są na samym szczycie tego
            braku obiektywizmu (moim zdaniem). Szczególnie denerwuje mnie T. Lis, bo żadna
            wiadomość nie może obyć się bez jego komentarza, a przecież jego praca powinna
            polegać na "suchym" przekazaniu faktów (jak sama nazwa programu wskazuje ;-)).

            Jednakże, aby być "politycznie poprawnym" ;-), ja Ciebie również pozdrawiam
            bezprzymiotnikowo :-).

            • samanta5 Re: Pozdrowienia 24.08.03, 18:39
              perfect_life napisał:

              > Okiedokie, przejdźmy zatem do standardowych zwrotów.
              >
              > "Kocham Cię" - czy to znaczy, że jestem nieautentyczny, gdy używam tego
              zwrotu,

              Do każdego kierujesz te słowa? :) Jeżeli tak, to znaczą one dla nas coś innego.
              >
              > przecież też jest dosyć popularny
              > "Serdeczne pozdrowienia" - gdybym dla każdego swojego znajomego miał
              wymyślać > oryginalne pozdrowienie, to chyba nie miałbym czasu na napisanie
              treści listu > bądź kartki ;-)

              To standard zawierający dystans. Zresztą co ja opowiadam, nie jestem tu od
              segregowania zwrotów :)))

              > "Tęsknie bardzo moje małe Kochanie" - również standardowy tekst, a jednak
              > niosący w sobie bardzo dużo emocji
              >
              > Mógłbym tak jeszcze długo, ale może przejdę do tego o co mi chodzi. Nie
              zawsze > standard jest zły. Wszystko zależy od dwustronnych stosunków
              panujących między,> wymieniającymi sobie owe uprzejmości, osobami. Jeśli są
              dobre, to "pozdrawiam > cieplutko" jest szczere i fajne, choć standardowe.

              Dobre? Ja bym określiła bliskie. Ale ważne jest to, że jakieś muszą być a w
              necie? Jaki mam kontakt z nowopoznaną osobą, z którą wymieniłam kilka zdań i
              pozdrawia mnie cieplutko. Mniejsza z tym. Mnie prosze tak nie pozdrawiać :)))

              Jeśli są złe, to raczej tak > się nie napisze.
              >
              > Jeśli chodzi o programy TV, to zauważ, że wszystko albo coś sugerują albo
              > wytyczają nam pewną ścieżkę myślenia. "Fakty" w TVN są na samym szczycie
              tego > braku obiektywizmu (moim zdaniem). Szczególnie denerwuje mnie T. Lis,
              bo żadna > wiadomość nie może obyć się bez jego komentarza, a przecież jego
              praca powinna > polegać na "suchym" przekazaniu faktów (jak sama nazwa
              programu wskazuje ;-)).
              >
              > Jednakże, aby być "politycznie poprawnym" ;-), ja Ciebie również pozdrawiam
              > bezprzymiotnikowo :-).
              >
              :-)
              • perfect_life Re: Pozdrowienia 24.08.03, 18:51
                samanta5 napisała:

                > perfect_life napisał:
                >
                > > Okiedokie, przejdźmy zatem do standardowych zwrotów.
                > >
                > > "Kocham Cię" - czy to znaczy, że jestem nieautentyczny, gdy używam tego
                > zwrotu,
                >
                Do każdego kierujesz te słowa? :) Jeżeli tak, to znaczą one dla nas coś
                innego.

                Wrrrr.
                Wrrrr again.
                Chodziło mi tylko o zwrócenie uwagi szanownych forumkowiczów ;-), że "kocham
                cię" jest starym, standardowym i znanym zlepkiem słów. Nie oznacza to jednak
                wcale, że powyższe epitety w jakikolwiek sposób umniejszają wagę samego
                słowa "kocham". Tylko na to chciałem zwrócić uwagę. Myślę, że dla każdego,
                samanto5, słowo "kocham" znaczy co innego aczkolwiek ja należę w tym aspekcie
                do grupy ginących dinozaurów (choć w sumie chyba już ich nie ma ;-)) i gdy ktoś
                słyszy ode mnie takie wyznanie to tak jest w istocie. Nie często zaś tak się
                zdarza, bo prawdziwa miłość jest bardzo deficytowym towarem w obecnych czasach.

                Wypadałoby Cię pozdrowić jakoś ;-)).
                Nie będę jednak Cię denerwował. Cześć :-).
                • samanta5 Re: Pozdrowienia 24.08.03, 19:09
                  perfect_life napisał:

                  > samanta5 napisała:
                  >
                  > > perfect_life napisał:
                  > >
                  > > > Okiedokie, przejdźmy zatem do standardowych zwrotów.
                  > > >
                  > > > "Kocham Cię" - czy to znaczy, że jestem nieautentyczny, gdy używam te
                  > go > > zwrotu,
                  > >
                  > Do każdego kierujesz te słowa? :) Jeżeli tak, to znaczą one dla nas coś
                  > innego.
                  >
                  > Wrrrr.
                  > Wrrrr again.
                  > Chodziło mi tylko o zwrócenie uwagi szanownych forumkowiczów ;-), że "kocham
                  > cię" jest starym, standardowym i znanym zlepkiem słów. Nie oznacza to jednak
                  > wcale, że powyższe epitety w jakikolwiek sposób umniejszają wagę samego
                  > słowa "kocham". Tylko na to chciałem zwrócić uwagę. Myślę, że dla każdego,
                  > samanto5, słowo "kocham" znaczy co innego aczkolwiek ja należę w tym
                  aspekcie > do grupy ginących dinozaurów (choć w sumie chyba już ich nie ma ;-
                  )) i gdy ktoś > słyszy ode mnie takie wyznanie to tak jest w istocie. Nie
                  często zaś tak się zdarza, bo prawdziwa miłość jest bardzo deficytowym
                  towarem w obecnych czasach.
                  >
                  > Wypadałoby Cię pozdrowić jakoś ;-)).
                  > Nie będę jednak Cię denerwował. Cześć :-).

                  Dobrze już dobrze, przecież się zreflektowałam, że wyjaśnianie w tym temacie
                  niewiele daje. Każdy to jakoś wyczuwa.
                  :-)
        • gr7811 Re: Jakie widzę to forum 24.08.03, 11:55
          perfect_life napisał:

          > Hej,
          > Czemu nie lubicie "cieplutkich pozdrowień" ? :-). Może złożenie tych dwóch
          słów
          >
          > rzeczywiście nie jest najszczęśliwsze, ale podajcie zatem jakieś inne
          > przykłady, którymi można by powyższy zwrot zastąpić. Gdy piszę, że kogoś w
          ten
          > sposób pozdrawiam, to przeważnie jest to podyktowane autentyczną sympatią.
          Coś
          > w tym złego jest?
          > Pozdrawiam (ani ciepło ani zimno chyba ;-)).
          Uważam podobnie. Wiesz Samanto, trochę mnie uaraziło to co napisałaś o
          tych "cieplutkich pozdrowieniach". Poczułam się taka głupia. Mogę jednak
          próbować się wytłumaczyć. Przecież chyba każdy człowiek potrzebuje pewnego
          rodzaju, nazwę to "wsparcia". Tutaj na forum mamy utrudnioną sytuację, bo nie
          widzimy się twarzą w twarz, nie widzimy swoich pozawerbalnych reakcji, które
          również mogą przekazywać wiele poaytywnych emocji. Pozdrawiąjąc więc w ten
          sposób, mogę choć troszkę pokazać, że traktuję daną osobę z szacunkiem, że
          akceptuję ją, że nie chcę jej zrobić nic złego, że w pewien bardziej lub mniej
          przypadkowy sposób jest dla mnie ważna.
          Ponadto przecież każdy z nas jest inny, każdy z nas odbiera trochę inaczej,
          inaczej pojmuje pewne sprawy, inaczej myśli, reguje, różnimy się również
          poziomem inteligencji. Dlatego może dla niektórych te "zdawkowe pozdrowienia"
          mogą oznaczać właśnie to, co według Ciebie Samanto jest wykazaniem chęci
          zainteresowania i próbą udzielenia wsparcia, nawet pewną iformacją. Nie dla
          każdego z nas będzie to tylko i wyłącznie standardowa rada. Jeśli możesz wziąć
          to co napisałam pod uwagę to wielki dzięki. No chyba mi trochę lepiej.
          • samanta5 Re: Jakie widzę to forum 24.08.03, 18:33
            gr7811 napisał:

            > perfect_life napisał:
            >
            > > Hej,
            > > Czemu nie lubicie "cieplutkich pozdrowień" ? :-). Może złożenie tych dwóch
            >
            > słów > > > rzeczywiście nie jest najszczęśliwsze, ale podajcie zatem jakieś
            inne > > przykłady, którymi można by powyższy zwrot zastąpić. Gdy piszę, że
            kogoś w > ten > > sposób pozdrawiam, to przeważnie jest to podyktowane
            autentyczną sympatią.> > Coś > > w tym złego jest?> > Pozdrawiam (ani ciepło
            ani zimno chyba ;-)).

            > Uważam podobnie. Wiesz Samanto, trochę mnie uaraziło to co napisałaś o
            > tych "cieplutkich pozdrowieniach". Poczułam się taka głupia.

            Niepotrzebnie :-)

            Mogę jednak > próbować się wytłumaczyć. Przecież chyba każdy człowiek
            potrzebuje pewnego > rodzaju, nazwę to "wsparcia". Tutaj na forum mamy
            utrudnioną sytuację, bo nie > widzimy się twarzą w twarz, nie widzimy swoich
            pozawerbalnych reakcji, które > również mogą przekazywać wiele poaytywnych
            emocji. Pozdrawiąjąc więc w ten > sposób, mogę choć troszkę pokazać, że
            traktuję daną osobę z szacunkiem, że > akceptuję ją, że nie chcę jej zrobić
            nic złego, że w pewien bardziej lub mniej > przypadkowy sposób jest dla mnie
            ważna.

            Ale akurat to pozdrowienie jest trochę takie powiedziałabym dotykające
            nieznanej osoby poufale :))) Nie wiedziałam jak to napisać żeby nie
            przesadzić. Wiesz słowa to pewna obietnica, przynajmniej dla mnie.

            > Ponadto przecież każdy z nas jest inny, każdy z nas odbiera trochę inaczej,
            > inaczej pojmuje pewne sprawy, inaczej myśli, reguje, różnimy się również
            > poziomem inteligencji. Dlatego może dla niektórych te "zdawkowe pozdrowienia"
            > mogą oznaczać właśnie to, co według Ciebie Samanto jest wykazaniem chęci
            > zainteresowania i próbą udzielenia wsparcia, nawet pewną iformacją. Nie dla
            > każdego z nas będzie to tylko i wyłącznie standardowa rada. Jeśli możesz
            wziąć> to co napisałam pod uwagę to wielki dzięki. No chyba mi trochę lepiej.

            Posłuchaj, nie musisz liczyć się z moim zdaniem w tym temacie :-).Po prostu do
            mnie nie kieruj raczej takich pozdrowień :-) Dlatego właśnie to napisałam. A
            inni, jeżeli im to sprawia radość, to mnie nic do tego. Ja to "żle" znoszę.
            Nie przejmuj się :-)
    • gr7811 Re: Jakie widzę to forum 23.08.03, 21:43
      I chyba o to chodzi Samantho, przecież wolno Ci nie lubieć takie sposobu
      wyrażania, czy nawet bycia. Chcę Ci jednak zadać pytanie, na które odpowiadać
      nie musisz (wystarczy, że sama na nie odpowiesz): czy zastanawiałaś się kiedyś
      dlaczego Cię to drażni? To oczywiście z mojej strony nie ciekawość, ale może
      chęć pomocy, czy zwrócenia uwagi na tą kwestię powodowane własnym
      doświadczeniem .
      • samanta5 Re: Jakie widzę to forum 23.08.03, 21:49
        gr7811 napisał:

        > I chyba o to chodzi Samantho, przecież wolno Ci nie lubieć takie sposobu
        > wyrażania, czy nawet bycia. Chcę Ci jednak zadać pytanie, na które
        odpowiadać
        > nie musisz (wystarczy, że sama na nie odpowiesz): czy zastanawiałaś się
        kiedyś
        > dlaczego Cię to drażni? To oczywiście z mojej strony nie ciekawość, ale może
        > chęć pomocy, czy zwrócenia uwagi na tą kwestię powodowane własnym
        > doświadczeniem .

        Oczywiście, że sie zastanawiałam i znam odpowiedż. Nie lubię nic nie
        znaczących gestów mających znamiona pewnej bliskości, które w efekcie niczego
        nie przekazują. Uważam, że jeżeli jeden człowiek chce coś zrobić dla drugiego,
        to robic to powinien w taki sposób aby było to odczuwalne, czyli gdy chce cos
        dać, niech da cząstkę siebie a nie zdawkowe pozdrowienie. Niech poświęci
        chwilę czasu, przeczyta tekst starając się go zrozumieć i wyczuć nastrój
        piszącego. Tylko o to mi chodzi, o nic więcej :-)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka