magda.1967
22.03.08, 17:06
Mam w rodzinie 46 letnią kobietę, o którą zaczynam się poważnie
martwić. Opowiada o sobie i swej rodzinie nieprawdziwe historie.
Przede wszystkim o chorobach , na które rzekomo cierpi. Opowiada o
nowotworze, o chemioterapii, innych niespotykanych chorobach
przypadkowym osobom, które spotka. Są to jednak nieprawdziwe
opowieści. Przedstawia to tak sugestywnie ,że wszyscy są święcie
przekonani,że to poważnie chora osoba. Opowiada o swej karierze
naukowej, którą rzekomo robi. Wymyśla i opowiada to tak,że wydaje
się to bardzo prawdopodobne. Bardzo bliscy znajomi zaczęli
orientować się,że osoba ta kłamie. A ja zastanawiam się jak jej
pomóc, czy to jakieś zaburzenie, czy zwykła fantazja. Kłamstwa te
zaczynają się już odbijać na jej życiu prywatnym i zawodowym. Trochę
się już w tym wszystkim zamotała.
Na razie przypatruję się z daleka, ale jest to dość bliska osoba ,na
której bardzo mi zależy. Jak jej pomóc,żeby jej nie zranić?