Dodaj do ulubionych

Masturbacja - nerwica natręctw?

11.04.08, 19:45
A może to bardziej pytanie na forum Uzależnienia?

Przede wszystkim przedstawię się. Lat 30+, od 10 lat na leczeniu depresji,
trzy kuracje za sobą, rozpoczynam czwartą.
Od dwóch dni czytam Wasze forum, niestety wciąż za mało wiem.

Np. brakuje mi historii Waszych depresji... Jak się zaczynały, jak wyglądały,
jakie podstawy podejrzewacie... A może ten wątek przeoczyłam...

Mam i depresję i co jakiś czas znajduję sobie różne nałogi, choć niektóre
trwają dłużej, inne krócej. Nałogiem np. chyba może być hobby, któremu się
człowiek oddaje do końca, jego myśli są pochłonięte tylko tym...

Wracając do tematu... Czy masturbacja może być nerwicą natręctw? Nawet przy
posiadaniu partnera i satysfakcjonującego i częstego życia seksualnego?

PS
Mimo wszystko założę ten wątek również na forum o Uzależnieniach... Jak
wspomniałam, nie wiem gdzie powinien trafić...

Obserwuj wątek
    • bertrada Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 11.04.08, 19:56
      > Wracając do tematu... Czy masturbacja może być nerwicą natręctw?
      Nawet przy
      > posiadaniu partnera i satysfakcjonującego i częstego życia
      seksualnego?

      Może być. Od wszystkiego można sie uzależnić i wykonywanie każdej
      czynnośi może stać się potrzebą kompulsyjną. Pogadaj o tym z
      lekarzem.
        • funstein Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 11:23
          kazda masturbacja to wysilek dla mozgu - trzeba te endorfiny wyprodukowac i te
          przyjemnosc zrealizowac. To, ze my to "trzepanie"
          odczuwamy jako satysfakcje seksualna to juz inna bajka. Trzebaby Stworcy spytac
          czemu nas tak oszukuje, ze czyni przyjemnym cos co nas wykancza.

          A depresja to mozg skatowany masturbacja i tyle.
          Zapanujesz nad masturbacja to depresja sama zniknie.
          • lahlique Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 16:07
            funstein napisał:

            > A depresja to mozg skatowany masturbacja i tyle.
            > Zapanujesz nad masturbacja to depresja sama zniknie.

            Moja depresja nie jest stała a przyczyny są zupełnie inne.
            Zastanawiam się, że w okresie depresji jej ilość się nasila i na ile jest
            związane z moim pytaniem z tematu.
            A może organizm sam się zmusza do dawania sobie przyjemności? Może to taka obrona?
      • lahlique Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 16:17
        Mieszkając razem, dwa razy dziennie było standardem (po 7 latach związku) -
        myślę, że można to nazwać często.

        Teraz mieszkam sama (choć nie jestem singlem - tak wyszło) i myślę, że nadal mam
        więcej niż nie jedna mężatka.
        Nie chcę wchodzić w szczegóły moich relacji, chcę tylko zaznaczyć, że nie mogę
        wytłumaczyć masturbacji "wygłodzeniem".

        Mimo wszystko widzę, że w okresach depresyjnych potrzeba masturbacji się nasila.
        • i_250 Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 14.04.08, 20:56
          > (po 7 latach związku)
          chyba faktycznie często o ile mogłaś się całkiem wyżyć.
          A jeśli nie to może jakieś tableteczki. Chyba lepiej razem.

          > Teraz mieszkam sama
          szkoda. dlaczego? To chyba może nakręcać depresję.

          >w okresach depresyjnych potrzeba masturbacji się nasila
          To chyba normalne. Leczenie depresji też nie zaszkodzi.
    • kontrreformacja Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 16:27
      Czynności kompulsywne służą rozładowywaniu emocji. Chodzi o emocje,
      których z jakiegoś powodu nie chcesz przeżywać (lęk, złość,
      frustracja). Tłumisz je i one powodują wzrost napięcia. Człowiek
      czuje się wtedy poirytowany, jakby bomba zegarowa w nim tykała.
      Masturbacja jest czymś w rodzaju rozbrojenia tej bomby. Na poziomie
      czysto fizycznym przynosi ulgę.
      Nie ma sensu walczyć z masturbacją, bo jak sobie tego zabronisz, to
      znajdziesz coś innego: kompulsywne objadanie się, albo
      samookaleczanie. Musisz zająć się swoimi emocjami. Jeśli nauczysz
      się ich nie tłumić w sobie, to problem sam się rozwiąże.
      • kontrreformacja Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 16:31
        Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. Spróbuj zwrócić uwagę,
        kiedy, w jakich okolicznościach odczuwasz impuls do masturbacji.
        Notuj, co dzieje się tuż przed, albo, co ma się wydarzyć. Na pewno
        jest tu jakis związek, choć możeż go nie widzieć.
        Z takich obserwacji mozna dość łatwo potem dojść, jakie emocje
        masturbacja ma rozładować.

        Tak poza tym to psycholog by ci w tym pomógł. Możliwość opowiadania
        na bieząco, co się działo w twoim życiu, jak reagowałaś. No i to co
        pisałam, nauczenie się przezywania emocji, a nie uciekania od nich.
        • stanislaw1954 Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 16:39
          To o czym piszecie nie rozwiązuje w żaden sposób problemu któremu
          tak wiele miejsca poświęcacie.Jest rzecza absolutnie pewna ,ze jest
          to grzechem i zawsze narusza czystość względem samego siebie.
          Rzekoma ulga napewno nie zastapi spokoju sumienia i dowartościowania
          samego siebie jakim jest pozostawanie w stanie czystości.Popełnienie
          tego grzechu na samym sobie zawsze przynosi z soba niepokój który
          przedkłada się na obraz naruszenia prawa natury i przykazania
          Bożego.A więc pamietajcie o tym i starajcie się zyć zgodnie z
          prawami natury. Natura sama rozwiazuje powyższy problem.
          • kontrreformacja Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 16:43
            > Jest rzecza absolutnie pewna ,ze jest
            > to grzechem i zawsze narusza czystość względem samego siebie.

            Ja nie wierzę w Boga, ani w grzech. Uszanuj to i nie pisz o
            absolutnej pewności, która dotyczy tylko ciebie.

            > Rzekoma ulga napewno nie zastapi spokoju sumienia i
            dowartościowania samego siebie jakim jest pozostawanie w stanie
            czystości.

            Jeżeli ty pozotajesz w czystości, to wcale nie dajesz dobrego
            przykładu spokoju sumienia i dowartościowania. Obraziłes już połowę
            ludzi stąd, uważasz się za kogoś lepszego i agresywnie reagujesz na
            krytykę.

            • stanislaw1954 Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 16:48
              Jeżeli ty pozotajesz w czystości, to wcale nie dajesz dobrego
              > przykładu spokoju sumienia i dowartościowania. Obraziłes już
              połowę
              > ludzi stąd, uważasz się za kogoś lepszego i agresywnie reagujesz
              na
              > krytykę.

              Przykro mi ze nie jesteś człowiekiem wierzącym ale to twój problem i
              mnie nic do niego ; natomiast tu na forum prezentuje swoje
              stanowisko tak jak uważam że należy i Ty też to uszanuj.
              Ciekawe kogo niby tu uraziłem i czym obraziłem ; tym ,ze pisze
              prawdę?
              • kontrreformacja Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 16:54
                > Przykro mi ze nie jesteś człowiekiem wierzącym ale to twój problem
                i mnie nic do niego ; natomiast tu na forum prezentuje swoje
                > stanowisko tak jak uważam że należy i Ty też to uszanuj.

                Ależ ja to szanuję. Problem polega na tym, że ty swoje stanowisko,
                swoje poglądy przedstawiasz jako fakty, prawdę absolutną i
                niepodważalną. Krótko mówiąc wywyższasz się.

                A sytuacja wygląda tak, że ty twierdzisz swoje, ja swoje i są to
                takie same, równoważne subiektywne poglądy.
                • stanislaw1954 Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 16:58
                  Problem polega na tym, że ty swoje stanowisko,
                  > swoje poglądy przedstawiasz jako fakty, prawdę absolutną i
                  > niepodważalną. Krótko mówiąc wywyższasz się.

                  Odpowiem Ci tak; wierzący wie o czym pisze Ty może nie i tym sie
                  różnimy.A po drugie co ma prawda wiary do rzekomego mojego
                  wywyższania się ...tego niestety nie rozumie co masz na myśli?
                    • stanislaw1954 Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 17:14
                      No trudno. Nie dogadamy się. Podpowiem ci tylko, że znowu mnie
                      obraziłeś.


                      No trudno; nie koniecznie musimy sie dogadać.A jeśli chodzi o
                      obrażanie sie to widzę że masz jakieś dziwne skłonności okazywania
                      tego podczas normalnej wymiany zdań i poglądów...no ale coż to też
                      Twoja sprawa i mnie nic do tego.Jeśli jednak w zyciu codziennym tez
                      jesteś taki(a) to otoczeniu nie jest zapewne lekko z Tobą.Jeśli
                      jednak czujesz sie obrażonym przeze mnie to zapewniam ,ze nie miałem
                      najmniejszego powodu aby to celowo zrobić.Pozdrawiam i zyczę miłego
                      popołudnia:)))
          • dolor Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 17:43
            stanislaw1954 napisał:

            Jest rzecza absolutnie pewna ,ze jest
            > to grzechem i zawsze narusza czystość względem samego siebie.
            > Rzekoma ulga napewno nie zastapi spokoju sumienia i dowartościowania
            > samego siebie jakim jest pozostawanie w stanie czystości.Popełnienie
            > tego grzechu na samym sobie zawsze przynosi z soba niepokój który
            > przedkłada się na obraz naruszenia prawa natury i przykazania
            > Bożego.A więc pamietajcie o tym i starajcie się zyć zgodnie z
            > prawami natury. Natura sama rozwiazuje powyższy problem.

            stanislaw1954 napisał:
            > ja jednak wolę trzymac
            >się medycyny i wiedzy lekarskiej

            stanislaw1954 napisał:
            >Jedność myśli ,słowa i uczynku to droga do doskonałości....warto o
            >tym wiedzieć i pamiętać.

            "Wielu kobietom i mężczyznom po akcie masturbacji towarzyszy poczucie winy.
            Związane jest to z wpojonym od dzieciństwa poczuciem winy i grzechu. Prowadzi to
            często do wewnętrznego rozdarcia: z jednej strony pojawia się potrzeba seksualna
            i pragnienie jej zaspokojenia z drugiej – podczucie, że robimy coś złego,
            zboczonego i nienormalnego.

            Myślenie o masturbacji w kategoriach zachowania szkodliwego dla zdrowia,
            nagannego, złego powoduje, że zachowaniom tym zaczyna towarzyszyć lęk i
            niepokój, co może się przyczynić do rozwoju nerwicy, a następnie do pojawienia
            się w przyszłości problemów ze sferą seksualną."

            Dr Andrzej Depko
        • lahlique Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 17:18
          kontrreformacja napisała:

          > Jeszcze jedna rzecz mi się przypomniała. Spróbuj zwrócić uwagę,
          > kiedy, w jakich okolicznościach odczuwasz impuls do masturbacji.

          Wystarczy zobaczyć ładny dekolt na ulicy... Wystarczy przeczytać lekko erotyczny
          opis w reportażu... Ogólnie rusza mnie wszystko co związane z dużym naturalnym
          biustem. To mój fetysz. Zobaczę gdzieś i już się nakręcam... Nie ma to związku z
          jakimś stresem.
          Wręcz przeciwnie - wystarczy jakaś sytuacja powodująca stres i ochota na seksa
          zanika na jakiś czas... Na razie nie więcej niż 2-3 dni... Ale jak nie mam
          ochoty na seks to czuję się jakbym już umarła.

          > Tak poza tym to psycholog by ci w tym pomógł. Możliwość opowiadania
          > na bieząco, co się działo w twoim życiu, jak reagowałaś. No i to co
          > pisałam, nauczenie się przezywania emocji, a nie uciekania od nich.
          >
          W życiu odwiedziłam chyba z 15-tu psychologów i psychiatrów ale o tym nie
          odważyłam się powiedzieć. Zresztą żaden kontakt nie przekraczał 3 wizyt... Chyba
          nie trafiłam na odpowiedniego dla siebie.
              • bertrada Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 18:38
                Jak masturbacja jest dla ciebie problemem i nie bardzo wiesz, czy to
                co robisz jest zdrowe, czy może to objaw jakiś problemów to powinnaś
                to skonsultować z lekarzem. Jak sie wsztydzisz rozmawiać z
                psychiatrą to z seksuologiem będzie łatwiej. Oni są do takich rozmów
                przyzwyczajeni i wiedzą jak gadac z pacjentem, żeby wyciągnąć z
                niego wszystkie informacje i nie zestresowac go zanadto. ;)
                • lahlique Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 19:14
                  bertrada napisała:

                  > Jak masturbacja jest dla ciebie problemem i nie bardzo wiesz, czy to
                  > co robisz jest zdrowe, czy może to objaw jakiś problemów to powinnaś
                  > to skonsultować z lekarzem. Jak sie wsztydzisz rozmawiać z
                  > psychiatrą to z seksuologiem będzie łatwiej. Oni są do takich rozmów
                  > przyzwyczajeni i wiedzą jak gadac z pacjentem, żeby wyciągnąć z
                  > niego wszystkie informacje i nie zestresowac go zanadto. ;)

                  To nie jest problem bo orgazm nie jest problemem. Każdy chyba wie, że orgazm
                  jest jedną z lepszych rzeczy w życiu człowieka... Ech...
                  Problemem jest raczej nadmierne podniecenie, które nie zawsze można rozładować.
                  Zadałam pytanie w wątku bo się zastanawiam czy moja masturbacja jest wynikiem
                  depresji czy naturalna rzeczą czy natręctwem...

                  To nie tyle problem co ciekawość... zawsze miałam duże libido (chyba po ojcu...)
                  Ale wiem, że jak się zaczynają stany depresyjne to ilość masturbacji rośnie...

                  Zaczęłam temat bo chcę wiedzieć ile osób odczuwa podobnie do mnie...

                  To nie forum erotyczne więc nie będę wnikać w szczegóły.

                  Ale ludzie z depresją robią różne rzeczy. Ja lubiłam też siebie okaleczać.
                  Deliatknie. Na tyle by bolało i by wyciekała krew.
                  Czułam, że mam w sobie za duże ciśnienie.

                  Marzeniem jest chodzenie do punktów krwiodawstwa.
                  Ale tam trzeba iść, zarejestrować się, przebywać z obcymi ludźmi, może jeszcze
                  kolejka, pytania... Gdyby ktoś przyszedł do mnie po krew to oddam całą. Wszystko
                  by nie iść w nowe miejsce gdzie są ludzie.
      • lahlique Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 17:14
        kontrreformacja napisała:

        > Czynności kompulsywne służą rozładowywaniu emocji. Chodzi o emocje,
        > których z jakiegoś powodu nie chcesz przeżywać (lęk, złość,
        > frustracja). Tłumisz je i one powodują wzrost napięcia. Człowiek
        > czuje się wtedy poirytowany, jakby bomba zegarowa w nim tykała.
        > Masturbacja jest czymś w rodzaju rozbrojenia tej bomby. Na poziomie
        > czysto fizycznym przynosi ulgę.
        > Nie ma sensu walczyć z masturbacją, bo jak sobie tego zabronisz, to
        > znajdziesz coś innego: kompulsywne objadanie się, albo
        > samookaleczanie. Musisz zająć się swoimi emocjami. Jeśli nauczysz
        > się ich nie tłumić w sobie, to problem sam się rozwiąże.


        Tak, nie chcę z tym walczyć bo mam w tym dużo przyjemności... Przynosi ulgę...
        Nie jestem osobą samotną, która nie z kim się kochać. Ale masturbacja jest taka
        moja własna, zawsze na zawołanie, moje życzenie, rozładowująca... I z nią samą
        nie mam problemu ale zaczynam się zastanawiać na ile to moje libido a na ile
        depresja/nerwica...
        Na ile moja masturbacja jest "normalna".

        Jestem przepełniona wyrzutami sumienia. Brakiem akceptacji siebie.
        I szukam powiązania tego z masturbacją.
        Dziękuję kontrreformacjo za tą wypowiedź...
        • kontrreformacja Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 17:41
          Wiesz, ja nie jestem psychologiem, ale pewne rzeczy, które piszesz,
          budzą we mnie pewne skojarzenia. Przepraszam z góry jesli napiszę
          jakieś bzdury, no ale to w końcu forum, a nie poradnia.

          > Nie jestem osobą samotną.
          Jesteś z kobietą, czy z mężczyzną? Jaką masz orientację? Pytam, bo
          pisałaś o tym fetyszu biustowym.

          > Ale masturbacja jest taka
          > moja własna, zawsze na zawołanie, moje życzenie, rozładowująca

          Nad tym bym się na twoim miejscu zastanowiła. Że potrzebujesz mieć
          taki obszar związany z seksem, który jest całkowicie i zupełnie pod
          twoją kontrolą. Że nie będzie sytacji rozczarowania, czy odmowy ze
          strony partnera. Może to jest jakaś obrona przed bliskością, przed
          pełnym zaangażowaniem w związek.

          > Na ile moja masturbacja jest "normalna".
          Mnie się wydaje, że to nie masturbacja jest problemem, tylko twoja
          świadomość "że coś jest nie tak".

          > Jestem przepełniona wyrzutami sumienia. Brakiem akceptacji siebie.
          Z jakiego powodu?
            • rain.dog Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 17:56
              Widzisz, Stanisławie, co prawda wg.katechizmu KK masturbacja jest
              uznawana za grzech, ale jednocześnie twierzi się tam, że "w celu
              sformułowania wyważonej oceny odpowiedzialności moralnej konkretnych
              osób i ukierunkowania działań duszpasterskich należy wziąć pod uwagę
              niedojrzałość uczuciową, nabyte nawyki, stany lękowe lub inne
              czynniki psychiczne czy społeczne, które mogą zmniejszyć, a nawet
              zredukować do minimum winę moralną".
              Dlatego też nie feruj wyroków w imię "prawd oczywistych" i nie
              stawiaj się ponad autorytetami Twojej wiary.
          • lahlique Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 12.04.08, 18:39
            kontrreformacja napisała:


            Trafiłam na kobietą... To miło... Wiesz dlaczego? Bo jednak zbyt wielu mężczyzn
            odbiera kobiecy onanizm w sposób wyłacznie... hmm... pornograficzny?

            Miło mi, ze poświęcasz mi tyle czasu odpowiadając na moje posty, które i tak
            wydają się durne... Długo walczyłam z tymk by się tu odezwać, po tym czego tutaj
            się naczytałam.

            > Wiesz, ja nie jestem psychologiem, ale pewne rzeczy, które piszesz,
            > budzą we mnie pewne skojarzenia. Przepraszam z góry jesli napiszę
            > jakieś bzdury, no ale to w końcu forum, a nie poradnia.

            === Nie traktuję tego forum jako poradni tylko jako wymianę doświadczeń. Dlatego
            też wspomniałam, że chciałabym więcej czytać o tym jak ludziom zaczynała się
            depresja i jak ją przechodzili, co się z nimi działo. Myślę, że tego tutaj jest
            bardzo mało. Samo "jest mi źle, nic mi się nie chce" to za mało...
            Marudzę. :)

            > > Nie jestem osobą samotną.
            > Jesteś z kobietą, czy z mężczyzną? Jaką masz orientację? Pytam, bo
            > pisałaś o tym fetyszu biustowym.


            Jestem z mężczyzną choć mam za sobą związki z kobietami. Ponoć biseksualność to
            pewna skala... Z jednego końca jesteś hetero, z drugiego homo.... A po środku to
            nie wiadomo... Ja jestem bliżej hetero ale kobiety nadal mnie podniecają. Ale
            nie wyobrażam sobie normalnego związku z kobietą. To były tylko romanse. Kobiety
            podniecają mnie jako obiekt seksualny ale nie jako partnerki.


            > > Ale masturbacja jest taka
            > > moja własna, zawsze na zawołanie, moje życzenie, rozładowująca
            >
            > Nad tym bym się na twoim miejscu zastanowiła. Że potrzebujesz mieć
            > taki obszar związany z seksem, który jest całkowicie i zupełnie pod
            > twoją kontrolą. Że nie będzie sytacji rozczarowania, czy odmowy ze
            > strony partnera. Może to jest jakaś obrona przed bliskością, przed
            > pełnym zaangażowaniem w związek.


            To się zdarza gdy jestem sama. W domu, nawet w pracy... Nie potrafię czekać z
            rozładowaniem... Odmowy... Nigdy się z tym nie spotkałam, ale... wiesz... Może
            strach, że robi to dla mnie a nie dla siebie...
            Kolejny wyrzut sumienia.

            > > Na ile moja masturbacja jest "normalna".
            > Mnie się wydaje, że to nie masturbacja jest problemem, tylko twoja
            > świadomość "że coś jest nie tak".

            Myślę, że tego jest za dużo...


            > > Jestem przepełniona wyrzutami sumienia. Brakiem akceptacji siebie.
            > Z jakiego powodu?
            Wobec rodziny, znajomych, byłych facetów, wobec świata, wobec żebraka na ulicy a
            nawet wobec olimpiady w Chinach!
            Śmieszne, prawda? Ale męczy. :(


            I tak dziękuję za... Firum GW kilka razy było mi pomocą w terapii choć nie ten
            dział...
    • mskaiq Re: Masturbacja - nerwica natręctw? 13.04.08, 02:12
      Kontreformacja napisala
      >Czynności kompulsywne służą rozładowywaniu emocji. Chodzi o emocje,
      >których z jakiegoś powodu nie chcesz przeżywać (lęk, złość,
      >frustracja). Tłumisz je i one powodują wzrost napięcia. Człowiek
      >czuje się wtedy poirytowany, jakby bomba zegarowa w nim tykała.
      >Masturbacja jest czymś w rodzaju rozbrojenia tej bomby. Na poziomie
      >czysto fizycznym przynosi ulgę.
      >Nie ma sensu walczyć z masturbacją, bo jak sobie tego zabronisz, to
      >znajdziesz coś innego: kompulsywne objadanie się, albo
      >samookaleczanie. Musisz zająć się swoimi emocjami. Jeśli nauczysz
      >się ich nie tłumić w sobie, to problem sam się rozwiąże.

      Czynnosci kompulsywne przynosza bardzo niewielkie rozladowanie
      emocji. Przebiegniecie 200 metrow przynosi wieksze rozladowanie
      emocji niz masturbacja, objadanie sie lub kaleczenie siebie.

      Objadanie sie prowadzi bulimi a to bardzo powazny problem, ktorego
      ludzie probnuja sie pozbyc przez wiele lat a czesto cale zycie.
      Samokaleczenie nie przynosi prowadzi do samobojstwa i powaznych
      uszkodzen ciala.
      Masturbacja prowadzi bardzo czesto do seksoholizmu. Jest bardzo
      wielu ludzi ktorzy nie sa w stanie przerwac masturbacji, robia to
      wielokrotnie kazdego dnia az do bolu. Jest to obsesja ktorej probuja
      sie pozbyc ale nie sa w stanie tego przerwac pomimo bolu i zadnej
      przyjemnosci z masturbacji.
      Serdeczne pozdrowienia.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka