anulla75
04.11.12, 23:31
Mówią, że sami nakładamy sobie blokady i tworzymy przeszkody. Że wystarczy je pominąć i zacząć działać poza schematem, w który sami się wtłoczyliśmy, a wszystkie przeszkody runą. Nawet to do mnie przemawia, tylko ja nie umiem za cholerę wyjść ze schematu. I tak się zastanawiam, czy to ja się za mało staram, czy tego się po prostu nie da zrobić.
Myślicie, że to naprawdę zależy tylko od nas? Udało Wam się pokonać Wasze blokady?