Dodaj do ulubionych

co oprócz leków?

12.04.08, 12:09
macie jakieś swoje sposoby na wychodzenie z doła? Moze
psychoterapeuta cos Wam doradził? Moja koleżanka robi takie "plany
krótkoterminowe" - zapisuje sobie, co ma zrbić danego dnia i
skreśla,a jak widzi, ze nie zmarnowała kolejnego dnia
na "dołowaniu", tylko na przykład zrobiła pranie, to ją to nakreca
do dlaszego działania. U niej się sprawdza. Mnie sie teraz nawet
planu nie chce zrobić :(
Obserwuj wątek
    • neuroleptyk Re: co oprócz leków? 12.04.08, 12:47
      Garść dynamitu....
      Twój psychoterapeuta był by niewątpliwe niezłym specjalistą od
      tzw "czynnika ludzkiego" w dużej pralni.
      A tak na serio jak masz nie więcej niż 30 lat i jesteś z okolic wawy
      to znam lepsze sposoby na życie niż pranie, niekoniecznie
      politycznie poprawne metody:)
      • zuzka.a1 do neuroleptyka 12.04.08, 18:02
        albo czytasz bzdury miedzy wierszami albo watki pochrzaniłeś - nic
        mi nie wiadomo zebym miała psychoterapeutę, nikt mi prania nie
        doradzał.
        A tak na serio mam wiecej niż 30 lat i nie jestem z okolic wawy, ale
        jakoś nie żałuję :)
        • neuroleptyk Re: do neuroleptyka 12.04.08, 18:31
          O faktycznie popełniłem durny błąd...
          Może dlatego, że psychoterapeuci maja take głupie rady.
          Ale winny się nie tłumaczy....:)
          Ja też nie żałuję :)
    • quicki Re: co oprócz leków? 12.04.08, 13:35
      Ja od takich planów codziennych jestem już chyba uzależniona.I bez tego już nie bardzo- więc na dłuższą metę nie wiem czy to takie dobre.
      Nie mam szans na zmarnowanie dnia , tak na to patrząc bo sama z dwójką-trójką dzieci(w tym jedno roczne, drugie z ADHD, a trzecie maturzysta) to nie przelewki tylko zapieprz niemal-ustawiczny.Ale nie zmienia to faktu że jak się nie widzi sensu w życiu, to go nie nada nawet stado dzieci, gotowanie sprzątanie ani wielogodzinne spacery. To są sprawy ,które pozwalają tylko dłużej, czasem o wiele dłużej, utrzymać się na powierzchni. Ale nie mam złudzeń- co się odwlecze ,to nie uciecze.
    • quicki Re: co oprócz leków? 12.04.08, 14:30
      Zeby nie było że nie na temat. W moim wypadku świetnie się sprawdzała praca- ciężka (często brałam nadmiar do domu),odpowiedzialna ale za to dająca satysfakcję,przyjemność, widzialne efekty .No i z dużą ilością klientów, z którymi trzeba było rozmawiać (a więc trzymać pion, żartować, uśmiechać się-a taki zawodowy uśmiech jak wiadomo nieżle oszukuje mózg).Bywało że czułam się nawet szczęśliwa.Cztery lata bez konieczności jakiegokolwiek leczenia-piękne czasy:)
    • kontrreformacja Re: co oprócz leków? 12.04.08, 14:38
      Pamiętam te listy rzeczy do zrobienia: od najprostrzych typu
      przyszycie guzików do płaszcza, sprzątanie aż po sprawy
      poważniejsze: napisanie cv, wysłanie go w ilości 5 na tydzień.

      A potem z miesiąca na miesiąc przepisywanie tych samych punktów na
      nową czystą kartkę. Cała ta lista to była próba zmuszania się do
      robienia czegoś, czego nie chciałam robić. Owszem, na krótką metę
      może to działac, ale więcej sensu jest w zastanowieniu się, dlaczego
      nie chce się tego robić, dlaczego to jest takie trudne.
      • aaron.szmelcman Re: co oprócz leków? 12.04.08, 18:42
        kontrreformacja napisała:

        > Pamiętam te listy rzeczy do zrobienia: od najprostrzych typu
        > przyszycie guzików do płaszcza, sprzątanie aż po sprawy
        > poważniejsze: napisanie cv, wysłanie go w ilości 5 na tydzień.


        to jest chyba nieco...żenujące
        • alicja30 Re: co oprócz leków? 12.04.08, 18:59
          aaron.szmelcman napisała:


          > to jest chyba nieco...żenujące

          dlaczego żenujące? nigdy nie miałe/aś depresji? nie wiesz, że w tym
          stanie wykonanie codziennych czynności jest problemem?
          • aaron.szmelcman Re: co oprócz leków? 12.04.08, 19:03
            alicja30 napisała:

            >
            > dlaczego żenujące? nigdy nie miałe/aś depresji?nie wiesz, że w tym
            > stanie wykonanie codziennych czynności jest problemem?


            aha rozumiem , czyli jest to ogólnie żenujące ale gdy nazwie się to
            chorobą to odium "żenuły" opada w tym kontekście

            • alicja30 Re: co oprócz leków? 12.04.08, 19:09
              aaron.szmelcman napisała:

              > aha rozumiem , czyli jest to ogólnie żenujące ale gdy nazwie się
              to
              > chorobą to odium "żenuły" opada w tym kontekście
              >
              a wiesz na jakim forum jesteś?
              • aaron.szmelcman Re: co oprócz leków? 12.04.08, 19:21
                > >
                > a wiesz na jakim forum jesteś?


                publicznym i ogólnie dostępnym dla każdego , przy rejestracji nie
                wymagano ksera z żółtych papierów
                • aaron.szmelcman Re: co oprócz leków? 12.04.08, 19:24
                  poza tym ja też mam depresje bo np. skończyły mi się fajki a
                  osiedlowy jest zamkniety od 14 , a jutro otwierają dopiero od 9,
                  moze ci się wydawać że to głupi powód do depresji ale niektóre
                  prezentowane tutaj wygladają na jeszcze głupsze
                • alicja30 Re: co oprócz leków? 12.04.08, 19:33
                  aaron.szmelcman napisała:


                  > publicznym i ogólnie dostępnym dla każdego , przy rejestracji nie
                  > wymagano ksera z żółtych papierów

                  wiesz twoje papiery akurat nie mają żadnego znaczenia i nikogo nie
                  interesują, ale musisz się cholernie nudzić skoro chce ci sie czytac
                  posty tych z żółtymi i jeszcze na nie odpowiadać. Może pooglądaj
                  sobie tv albo jedź gdzieś po te fajki, bo jak cie głód nikotynowy
                  przycisnie to mozesz zacząć robić skręty ze swoich papierów.
        • kontrreformacja Re: co oprócz leków? 12.04.08, 19:00
          > to jest chyba nieco...żenujące

          Dlaczego?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka