suchyxxx2
22.04.08, 21:33
Kolega któremu właśnie powiedziałem o chadzie zna mnie od urodzenia i ja jego-w tym samym wieku jesteśmy i mieszkamy 2 mieszkania obok-ten sam blok,piętro i klatka.martwię się bo on uciekł z gg i się nie odzywa a nie chcę do niego iść teraz po tym jak mu się rpzyznałem do swojej choroby...cholera myślałem że mnie zrozumie a tu się okazuje że skoro uciekł to chyba nie...1 raz spotkałem się z nieakceptacją choroby mimo że znamy się bardzo dobrze.i co ja mam teraz myśleć? nie pójdę do niego do domu mimo że mieszka koło mnie bo się wstydzę...co mnie podkusiło?