Dodaj do ulubionych

przyznanie się do choroby

22.04.08, 21:33
Kolega któremu właśnie powiedziałem o chadzie zna mnie od urodzenia i ja jego-w tym samym wieku jesteśmy i mieszkamy 2 mieszkania obok-ten sam blok,piętro i klatka.martwię się bo on uciekł z gg i się nie odzywa a nie chcę do niego iść teraz po tym jak mu się rpzyznałem do swojej choroby...cholera myślałem że mnie zrozumie a tu się okazuje że skoro uciekł to chyba nie...1 raz spotkałem się z nieakceptacją choroby mimo że znamy się bardzo dobrze.i co ja mam teraz myśleć? nie pójdę do niego do domu mimo że mieszka koło mnie bo się wstydzę...co mnie podkusiło?
Obserwuj wątek
    • demole Re: przyznanie się do choroby 22.04.08, 23:11
      na uspokajaczach nie dostrzegalem nawet ze mam bardzo fajnego syna,
      wszystkim sie podobal,a dla mnie byl tylko uciazliwy,bo musialem sie nim
      zajmowac kiedy nikogo nie bylo w domu

      dopiero antydepresanty otworzyly mi oczy ze to fajne dziecko

      "kobieta zatrzymuje autostop,
      kierowca przymila sie i mowi - wie pani,ja nie jestem z tych co wybieraja tylko
      ladne i bogate
    • bertrada Re: przyznanie się do choroby 22.04.08, 23:20
      Jak to możliwe, że ktoś kto cię zna od dziecka nie zauważył, że z
      tobą jest coś nie tak?
    • aurelia_aurita Re: przyznanie się do choroby 22.04.08, 23:23
      uciekł z gg? a jak długo go na gg nie widziałeś? godzinę? dwie?
      najprawdopodobniej okaże się, że Twoje obawy są bezpodstawne.
      • demole Re: przyznanie się do choroby 22.04.08, 23:29
        wskakuje facet do pociagu a tu mu peron odjezdza

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka