Dodaj do ulubionych

Osobowość zależna.

27.04.08, 16:00
Mam wrażenie, że wiekszość piszących tu osób cierpi właśnie na tą
przypadłość a cała reszta to tylko jej przykre konsekwencje.

pl.wikipedia.org/wiki/Osobowo%C5%9B%C4%87_zale%C5%BCna
Osoby takie bardzo często uzależniają się od osób, które też mają
jakieś zaburzenia. Są one również łatwym łupem dla wszelkiej maści
cwaniaczków, alfonsów, dilerów, sekciarzy itp.

Ponad to, takie osoby same niekiedy "prowokują" niekorzystne dla
siebie sytuacje. Ludzie to takie istoty, że nawet jak są na codzień
porządni to potrafią się zmienić w bestie w sprzyjających warunkach.
A sytuacja posiadania pełni władzy nad kims kto nie jest w stanie
się przeciwstawić ani bronić jest takim sprzyjającym warunkiem.
Dlatego bardzo często odseparowanie chorego od toksycznego
środowiska daje bardzo dobrą poprawę jego stanu zdrowia.
Najtrudniejszy w tym momencie staje się sam proces separacji,
ponieważ żadna ze stron nie chce tego przerwać. Chory boi się utraty
poczucia stabilizacji i poczucia wsparcia a toksyczne osoby ze
środowiska chorego boją sie utracić kozła ofiarnego i pozycję boga.
W skrajnych przypadkach niezbędna może okazać sie interwencja
prawna. Czasem dopiero aresztowanie tyrana, lub sądowny zakaz
zbliżania się do ofiary, pozwala osobie chorej stanąć na nogi.
Obserwuj wątek
    • e_moc_ja Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 17:10
      bertrada napisała:

      > Mam wrażenie, że wiekszość piszących tu osób cierpi właśnie na tą
      > przypadłość

      jak powiedzial mask rozumiejac siebie rozumiem innych, a jak powiedziala
      lucyna_n chyba sobie cos projektujesz.
      • bertrada Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 17:14
        > jak powiedzial mask rozumiejac siebie rozumiem innych, a jak
        powiedziala
        > lucyna_n chyba sobie cos projektujesz.

        Czytając niektóre posty można naprawdę odnieść takie wrażenie. Ale
        przeciez ja niczego nikomu nie wmawiam i nie narzucam. Jak ktoś
        stwierdzi, że go to nie dotyczy to nie będzie tego ani czytał ani
        sobie tym głowy zawracał. A jak kogoś to zainteresuje to może da mu
        do myślenia. To w końcu tylko zbiór suchych danych z googla i wiki.
    • eizo111 Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 17:49
      twój opis jest wewnętrznie sprzeczny i nie logiczny

      mam wrażenie że coś ci się pomieszało z perwersją narcystyczną i innymi zaburzeniami
      • bertrada Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 17:52
        To napisz coś co według ciebie jest spójne i logiczne. Ja nie mam
        zamiaru tłumaczyć się za wiki i google. ;P
        • eizo111 Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 18:08
          to taki bełkot jest w wikipedii o kó..!

          lepiej poszókam jakichś sensownych opisów
    • eizo111 Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 18:18
      ty to sama napisałałaś i chyba nie zrozumiałaś tego co jest w wikipedi o wyszło
      zupełnie coś inego

      gdzie wyczytałaś kawałek o prowokowaniu o alfonsach i inne bzdury?

      > A sytuacja posiadania pełni władzy nad kims kto nie jest w stanie
      > się przeciwstawić ani bronić jest takim sprzyjającym warunkiem.

      ale kto bo nie osoba zależna tylkota posiadająca kontrolę!


      > Dlatego bardzo często odseparowanie chorego od toksycznego
      > środowiska daje bardzo dobrą poprawę jego stanu zdrowia.
      > Najtrudniejszy w tym momencie staje się sam proces separacji,
      > ponieważ żadna ze stron nie chce tego przerwać. Chory boi się utraty
      > poczucia stabilizacji i poczucia wsparcia a toksyczne osoby ze
      > środowiska chorego boją sie utracić kozła ofiarnego i pozycję boga.


      toksyczne środowicko/rodzina/rodzice to nie to samo so związek osoby z
      osobowością zależną


      > W skrajnych przypadkach niezbędna może okazać sie interwencja
      > prawna. Czasem dopiero aresztowanie tyrana, lub sądowny zakaz
      > zbliżania się do ofiary, pozwala osobie chorej stanąć na nogi.

      jakiego tyrana? zwykle na takie osoby zyją sobie spokojnie akceptowne przez
      środowisko i nic złego i się nie dzieje






      tu jest opis jako taki
      Osoby z osobowością zależną bardzo mocno uzależniają się od innych i odczuwają
      silną potrzebę oddania się pod czyjąś opiekę, co prowadzi do zachowań natrętnych
      i uległych. Perspektywa rozstania lub nawet chwilowa samotność wywołuje w nich
      poczucie silnego lęku, niepokoju,a nawet silnej paniki.Osoby z zaburzeniem
      osobowości- osobowość zależna, budują swoje życie wokół innych i aby utrzymać
      ich przy sobie, podporządkują im swoje potrzeby lub poglądy, co często prowadzi
      do nieprzemyślanego wyboru partnera. Zdarza się, że często w obawie przed utratą
      wsparcia ze strony partnera tłumią swój gniew i trwają w związku, znosząc
      fizyczne lub psychiczne znęcanie się. Podjęcie nawet prostych codziennych
      decyzji bez zasięgnięcia rady i uzyskania poparcia jest dla nich bardzo trudne,
      być może dlatego że brak im wiary w siebie, z poczucia bezradności. Funkcjonują
      dobrze do chwili kiedy nie muszą zostać sami. Osoby te najczęściej wydają się
      być “pozbawione charakteru” i nijakie, uważają iż nie mają prawa nawet od
      odrobiny indywidualności. Przepełnia je obawa, że mogą zostać same, a kiedy
      jeden związek się kończy szukają pośpiesznie następnego partnera. Bardzo często
      zdarza się, że osoby te jednocześnie cierpią z powodu unikania kontaktów z
      innymi ludźmi, lub fobii społecznej, napadów paniki lub uogólnionego lęku.Są
      nadwrażliwe i mają poczucie nieprzystosowania.
      • e_moc_ja Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 18:26
        chyba zle zrozumiales jej wpis,pisala o tym ze moze taka osoba zostac
        wykorzystana przez osobe kontrolujaca.

        tu jest duzo o tym napisane

        www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=czytelnia&op=opis&id=28



        • eizo111 Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 18:45
          zrozumiałem tylko że jest niespójna i nielogiczna


          > tu jest duzo o tym napisane
          >
          > www.psychologia.edu.pl/index.php?dz=czytelnia&op=opis&id=28


          wcjhodze czytam i co:

          Chociaż może się wydawać, że jeden z partnerów jest bardziej niezależny niż
          drugi, to w istocie oboje mają taki sam emocjonalny problem i pozostają ze sobą
          w fuzji (związku symbiotycznym)

          nic tam o alfoncach i zboczeńcach nie ma
          nie chce mi się czytać cłego artykułu za długi
          a ja aż tak szybko nie czytam
          • e_moc_ja Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 18:50
            widze jak zrozumiales, tylko ze zle zrozumiales.

            link dalem ogolnie do tematu
            • eizo111 Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 18:57
              ty nie rozómiez
              większość jest o ludziach z osobowością zależną tylko niewielka część jest o 2
              stronie
              a całość jest właśnie nielogiczna i niespójna i tyle
              • e_moc_ja Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 19:15

                > a całość jest właśnie nielogiczna i niespójna i tyle

                tupnij jeszcze nozka. bo wykazac nielogicznosci nie bedziesz umial oczywiscie.
                • eizo111 Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 19:51
                  tupnij się w nosek i napisz mi rozprawkę na temat dowolny chętnie przeczytam
      • bertrada Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 19:08
        To co napisałam to nie tylko przedruk z wikipedii. To pochodzi
        również z innych źródeł, których nie pamiętam oraz własnych
        przemyśleń.

        Po prostu takie osoby są naprawde łatwym łupem dla wszelakich
        świrów, którzy lubią manipulować ludźmi i wykorzystywać ich do
        własnych celów. Stąd fragment o alfonsach i sekciarzach. Przecież
        jak taka osoba wpadnie w łapska któregoś z nich to ma przechlapane.
        I to nie są żadne bzdury. Bardzo często osoby, zwłaszcza bardzo
        młode, które uciekają od toksycznych rodzin wpadają w ręce takich
        delikwentów. Nawet ktoś z osobowością zależną może w akcie
        desperacji uciec od toksycznej rodziny ale potem okazuje się, że nie
        potrafi żyć samodzielnie i łapie się kurczowo pierwzej lepszej
        osoby, która wyciągnie do niego rękę.

        A prowokowanie to też nie są bzdury, bo naprawdę tego typu osoby
        same stwarzają sytuację, gdzie mogą stać się ofiarami. Jak w jakiejś
        sytuacji konfliktowej, raz, drugi i trzeci nie walnie pięścią w stół
        tylko jeszcze zacznie się płaszczyć przed drugą stroną konfliktu to
        jest duża szansa, że tej osobie się bardzo szybko w głowie
        przewróci. I patologiczna rodzina gotowa. ;P

        Te skrajne przypadki, wymagające interwencji policji to najczęściej
        wynik spotkania się dwóch zaburzonych osobowości. Zależnej z
        toksyczną czy nawet socjopatą. Też gdzies czytałam, że takie osoby
        bardzo "lubią" przyciągać się nawzajem.

        A co do życia długiego i szczęśliwego to też się zdarza. Jak
        delikwent ma szczęście i trafi na otoczenie, które jest miłe i
        opiekuńcze to nie ma problemu. Tylko, że cuda zdarzają się rzadko.
        • eizo111 Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 20:13
          A prowokowanie to też nie są bzdury, bo naprawdę tego typu osoby
          > same stwarzają sytuację, gdzie mogą stać się ofiarami.

          A gdzie taki rewelacje wyczytałaś?
          bo chętnie poczytam

          > Jak w jakiejś
          > sytuacji konfliktowej, raz, drugi i trzeci nie walnie pięścią w stół
          > tylko jeszcze zacznie się płaszczyć przed drugą stroną konfliktu to
          > jest duża szansa, że tej osobie się bardzo szybko w głowie
          > przewróci. I patologiczna rodzina gotowa. ;P


          to jest w sprzeczności z tym co napisałaś w poprzedzającym zdaniu
          jak ma walnąć w stuł jak sama to prowokuje żeby MÓC być uległa?
          • eizo111 Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 20:14
            natoiest zgadzam się że same do takich swiązków dążą ale to jest inna kwestia
          • bertrada Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 20:42
            Chyba sie nie rozumiemy. Prowokacja nie zawsze oznacza świadome
            działanie, którego celem jest wywołanie zamierzonej reakcji
            otoczenia. (tak chyba mniej więcej brzmi definicja prowokacji ;P)

            Prowokować kogoś można całkiem nieświadomie i przypadkowo. A taka
            bierna i uległa postawa wobec drugiej osoby często prowokuje ją do
            określonych zachowań. Zdrowego człowieka widok kogoś bezbronnego i
            nieporadnego sprowokuje do zachowań opiekuńczych, natomiast osobę
            zaburzoną sprowokuje do zachowań np agresywnych. Urodzonego cwaniaka
            sprowokuje do wykorzystania tego do własnych celów itp.

            Eksperymenty socjologiczne wykazały, że nawet zdrowe osoby, które
            posiądą władzę absolutną nad drugim człowiekiem są zdolne do
            zachowań patologicznych a nawet do okrucieństwa. Widok bezbronnego,
            żebrzącego o litość wywołuje w nich wstręt i pogardę. Philip
            Zimbardo był prekursorem tego typu badań. Można sobie o nim poczytać
            w internecie.

            Dlatego napisałam, że czasem ktoś z osobowością zależną może
            sprowokować opiekujące się nim osoby do patologicznych zachowań.
            Zwłaszcza jak te osoby same mają jakieś zaburzenia.

            Czy to naprawdę jest takie niespójne i nielogiczne?
    • abekobo Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 18:29
      Opis zgadza się, ale skąd przypuszczenie, że większość osób na forum na to
      cierpi? Z postów to nie wynika wg mnie
      • demole Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 19:05
        jo jo,
        niebezpieczne klamstwa,
        posiadam wersje hot i wersje cool tego obrazka,
        a w necie nie ma

        na odmiane 322 blado
      • bertrada Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 19:14
        Może przesadziłam, że większość ale podejrzewam, że jest pewien
        odsetek, który może mieć tego typu problemy. Poza tym te wszystkie
        opisy pochodzące z mediów i podręczników medycznych i
        psychologicznych dotyczą skrajnych przypadków. A przecież wszelkie
        zaburzenia, nie tylko osobowości, występują w różnym nasileniu. I
        nawet te najsłabsze mogą bardzo uprzykrzyć życie. To wszystko. ;))
        • demole Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 19:18
          dla odmiany znam kogos kto sie czuje niezalezny,
          musze te osobe sprowadzic do poziomu BIOSA czyli usunac windowqsa pamiec ,wszystko,
          bezterminowo,

          tak sobie pisze,
          narazie i tak nie mam napedu,
          tak sobie mysle ze dla takiej osoby to najwalsciwsze miejsce
          • demole Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 19:29
            to ze dziewczyne w lodosci zgwalcili ukrainscy ministranci upa upa,na wsi nie
            upowaznia jej do ideowego pedalowania w ksiezy,przez cale jej zycie,

            na dodateczek ma u mnie razem z moja mamuska we dwie wyrok za wielokrotne
            zamykanie mnie w psychiatryku,
            najwyzszy wymiar kary w moim kodeksie

            skazane na biosa
        • suchyxxx2 Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 20:09
          Może przesadziłam, że większość ale podejrzewam, że jest pewien
          odsetek, który może mieć tego typu problemy. Poza tym te wszystkie
          opisy pochodzące z mediów i podręczników medycznych i
          psychologicznych dotyczą skrajnych przypadków. A przecież wszelkie
          zaburzenia, nie tylko osobowości, występują w różnym nasileniu. I
          nawet te najsłabsze mogą bardzo uprzykrzyć życie. To wszystko. ;))

          założę się że mnie masz na myśli jako osobę podatną.przykro że tak myślisz
          • bertrada Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 20:23
            Czy ty zawsze wszystko bierzesz do siebie? To raczej na jakąś
            osobowość paranoidalną a nie zależną zakrawa. ;P
    • zoltanek Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 20:21
      straszne bzdety piszesz.
      osobowośc zalezna to abstrakcyjny byt gwarantujacy spojnosc teorii
      psychlogicznych.
      • suchyxxx2 Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 20:24
        Czy ty zawsze wszystko bierzesz do siebie? To raczej na jakąś
        osobowość paranoidalną a nie zależną zakrawa. ;P


        ech...nie paranoidalna tylko histroniczna czy jakoś tak
      • bertrada Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 20:24
        Wszystko jest możliwe. Ale forum jest po to aby nawet o
        abstrakcyjnych teoriach podyskutować. ;P
        • suchyxxx2 Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 20:26
          i na co nam ta dyskusja?
          • bertrada Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 20:27
            Nie wiem, ale jakos rozruszała forumowiczów. Nudą zaczęło wiać. ;D
            • suchyxxx2 Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 20:29
              może zacznij pisać coś hamskiego i strasznego to może rozruszasz mrówki.kiedyś to ja byłem specem od wtykania kija w mrowisko i co chwila pokazywały się wątki ze 100oma i 200oma postami
              • bertrada Re: Osobowość zależna. 27.04.08, 20:30
                No to się reaktywuj. Nie ma moderatora to nawet bana nie
                dostaniesz. ;D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka