Dodaj do ulubionych

nr 3 jakiś dziwny...

08.05.08, 14:15
no wiec tak...
pisalam w poprzednim wątku,ze moj numer 3 w przeciagu kilku tygodni
napil sie kilka razy (mial wiele stresow i tak odreagowywal?)
wie,ze jestem wrogiem picia i ma zakaz
nie trzyma sie tego to wypad i tyle
no i po ostatnim razie go pogonilam
wtedy tez napisalam watek: bede sama
no i teraz tak...... twierdzi,ze nie ma problemow z piciem a napil
sie bo mial dosyć (utrata prawka go dobila)
no i ze dla mojego spokoju gotow jest isc do psychiatry,chodzic na
terapie i gdzie tylko trzeba byle bym go nie zostawiala
no i w poniedzialek idzie do lekarza
no i pojdzie i co? bez sensu jesli on sam twierdzi,ze nie musi pic
to na co mu lekarz? bo co?bo az tak mnie kocha i chce zebym byla
spokojniejsza?
wiecie...on ma ze mna przewalone
marzylam o domku i ok byl domek ale nie poszlam tam mieszkac bo
domek przestal mi sie podobac
teraz jest na etapie kupna mieszkania bo stwiedzilam,ze mieszkanie
bedzie przytulniejsze
nie wiem mam mlyn w glowie...
to chyba ta ciąża mnie tak rozstraja
Obserwuj wątek
    • crysstiano Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 14:17
      kocha cie.
      • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 14:20
        crysstiano napisał:

        > kocha cie.

        wiem i czuje to
        tylko problem w tym dlaczego musial sie napic wiedzac,ze mnie tym
        zrani?
        • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 14:23
          szansy mu nie dalam
          powiedzialam,ze dam jak pokaze,ze sie leczy i umie inaczej
          odreagowywac nerwy niz piciem
          pewnie wiekszosc pomysli,ze wredna jestem
          moze tak jest
          ale ja go uprzedzalam o swoim podejsciu do niektorych spraw
        • crysstiano Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 14:24
          moze po prostu mu padlo cos na muzg wtedy.mi nie raz juz padlo znam sie na
          tym.daj mu szanse chyba ze niemozesz na niego patrzec...
          • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 14:27
            crysstiano napisał:

            > moze po prostu mu padlo cos na muzg wtedy.mi nie raz juz padlo
            znam sie na
            > tym.daj mu szanse chyba ze niemozesz na niego patrzec...

            szanse dostanie jak pokaze,ze umie inaczej uspokoic nerwy
            bede surowa w tej kwestii
            on jest bardzo wrazliwy i czesto zadaza mu sie poplakac widac
            czasami to za malo
            niech sie leczy
            • lucyna_n Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 14:30
              sama się lecz
              masz zdrowo .... w glowie, albo piszesz scenariusz do mydlanej opery.
              • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 14:34
                lucyna_n napisała:

                > sama się lecz
                > masz zdrowo .... w glowie, albo piszesz scenariusz do mydlanej
                opery.

                no wlasnie przestalam sie leczyc i poki co nie moge
                wiec musze tak trwać
                • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 14:39
                  ja mialam juz przyjemnosc przebywac z pijakami
                  pierwszy to moj ojciec
                  drugi to mąż
                  mam uraz i nie wpadne w kolejne gowno
                  wole byc sama
                  chce sie leczyc i ok
                • only_isabelle Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 14:58
                  > no wlasnie przestalam sie leczyc i poki co nie moge
                  > wiec musze tak trwać

                  przepraszam, że zapytam...
                  co leczyć?
                  to efekt historii/kontynuacja sytuacji, gdy byłaś na lekach....
                  • crysstiano Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 15:02
                    tarjo pamietas jak napisalas M zeby dal mi szanse? przeciez wiesz ze robilem
                    duzo gorsze rzeczy. mysle ze ty tez mozesz sprubowac wybaczyc 3.
                    spadam na casting do nowej roboty.wiart mi sprzyja chyba. cos czuje ze sie
                    pozegnam z myciem kibli:D
                    • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 15:10
                      crysstiano napisał:

                      > tarjo pamietas jak napisalas M zeby dal mi szanse? przeciez wiesz
                      ze robilem
                      > duzo gorsze rzeczy. mysle ze ty tez mozesz sprubowac wybaczyc 3.
                      > spadam na casting do nowej roboty.wiart mi sprzyja chyba. cos
                      czuje ze sie
                      > pozegnam z myciem kibli:D

                      wiem...pamietam
                      tylko,ze ja jako dziecko bardzo przezywalam jak moj ojciec pil
                      jak poszlismy gdzies to ugryzlam kieliszek i pokaleczylam sie zeby
                      tylko nie pil
                      nie chce by moje dzieci musialy to znosic
                      wiem,ze przeginam czasami i jestem przewrazliwiona
                      ale musze byc ostrozna
                      Powodzenia na castingu:))
                  • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 15:08
                    only_isabelle napisała:

                    > > no wlasnie przestalam sie leczyc i poki co nie moge
                    > > wiec musze tak trwać
                    >
                    > przepraszam, że zapytam...
                    > co leczyć?
                    > to efekt historii/kontynuacja sytuacji, gdy byłaś na lekach....

                    chyba moja wredotę i przewrażliwienie leczyc
                    >
                    • only_isabelle Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 15:12
                      to są emocje...
                      terapia przerwana?
                      • suchyxxx2 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 15:47
                        krystek pewnie idzie na casting do pornosa i myśli że dostanie kokosy a znowu go
                        wyru..ą z kasą
    • zoltanek Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 18:37
      dla Twojego spokoju....eh
      to pewnie oznacza, że mu na Tbie zależy
      niestety na Twoim spokoju trzeźwego życia nie zbuduje, a jak
      przedstawi swoją motywacje terapeucie to i tak go z terapii wywalą
      dla Twojego spokoju może się najwyżej zaszyć
      moim zdaniem do 4 razy sztuka
    • zoltanek Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 18:40
      ja też jestem nałogowcem
      i wiele, wiele razy zraniłem bliskich, chociarz nie chciałem z
      całego serca
      to się po prostu zdarza i nie ma sensu szukać winy
      sam fakt napicia się jest bez znaczenia. liczy się chęć. motywacja
      do leczenia. nie skreślaj go za to, że się upił, tylko za to, że nie
      chce się leczyć - dla siebie
      • demole Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 18:48
        moze był nieslubnym dzieckiem,
        począł się na imprezie w 7 klasie podstawówki ??
        i tak się znajdzie
        to jeszcze nie koniec świata
        • tot13 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:07
          Demole prowokuje, ale bez efektu.
        • only_isabelle Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:09
          Tarja, Ty jesteś DDA...
          może powinnaś znaleźć terapię pod tym kątem,
          • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:19
            ojciec przestal pic jak mialam ok.13 lat od tamtej pory jest spokoj
            on sie nigdy nie leczyl
            mowil,ze pil bo lubial
            byl bardzo imprezowy i towarzyski panienki itp.(do dzis dziwi mnie
            ze mama go nie rzucila)
            uwielbial pchac sie w bijatyki
            czesto wracal porozbijany
            nie byl alkoholikiem poprostu krecilo go takie zycie i nie dorosl
            wtedy do bycia ojcem
            • demole Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:22
              nie będziesz przenosić tych kompleksów na inych mężczyzn,
              będzie ok.
              w koncu jesteś starsza od swoich dzieci,
              prawda
      • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:21
        on nie uwaza sie za nalogowca
        pije jak mu nerwy i emocje padaja
        tak zauwazylam
        mysle,ze terapia by to wyjasnila
        • crysstiano Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:30
          a jak czest pije? codziennie? zawse jak mu np smutno itp? moze to jeszcze nie
          alkoholizm..
          a ze mas uraz- kumam.i sie nie dziwie.
          • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:37
            crysstiano napisał:

            > a jak czest pije? codziennie? zawse jak mu np smutno itp? moze to
            jeszcze nie
            > alkoholizm..
            > a ze mas uraz- kumam.i sie nie dziwie.

            w przeciagu miesiaca 3-4 razy
            predzej mu sie tak nie zdarzalo bo byl wzgledny spokoj
    • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:40
      jak jest ze mna to nie pije zachowuje sie normalnie
      gorzej jak nie ma mnie obok lub jak sie poklocimy
      • demole Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:41
        będziecie słuchać dobrego ducha -to rewolucja francuska zginie w trzecim pokoleniu
        • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:42
          demole napisał:

          > będziecie słuchać dobrego ducha -to rewolucja francuska zginie w
          trzecim pokole
          > niu

          tak jak mowisz
      • crysstiano Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:43
        te 3-4 razy to sie na.. jak dzikus czy po prostu napil i byl lekko wciety? bo
        to tez wazne. ale jak ni epije przy tobie to chyba niejest alkoholizm, bo jakby
        mial nalog to by nie patrzyl na nic tylko musial, uciekalby od ciebie zeby sie
        napic.mozecie isc do jakiegos psychologa ale on musi chciec,na sile i nic nie
        wkurasz
        • suchyxxx2 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:43
          wiecie co? może bądźcie razem:) tak czytam i pasujecie do Siebie:)))
          • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:48
            suchyxxx2 napisał:

            > wiecie co? może bądźcie razem:) tak czytam i pasujecie do
            Siebie:)))

            kto do kogo bo nie kumkam?
        • demole Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:45
          a co mnie obchodzi wasze poszeptywanie,
          ja tnę dziecko na połowę,
          połowa dla mnie -połowa dla Hektora,

          to co wypisujecie to z pewnością skutek powszechnego obowiązku edukacji,czyli
          propagandy,
          niewiele mnie to grzeje,
          dyskrecja grecja,
          piszta co chceta
        • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:48
          crysstiano napisał:

          > te 3-4 razy to sie na.. jak dzikus czy po prostu napil i byl
          lekko wciety? bo
          > to tez wazne. ale jak ni epije przy tobie to chyba niejest
          alkoholizm, bo jakby
          > mial nalog to by nie patrzyl na nic tylko musial, uciekalby od
          ciebie zeby sie
          > napic.mozecie isc do jakiegos psychologa ale on musi chciec,na
          sile i nic nie
          > wkurasz

          hmm wypijal po kilka piw a że to chude to mu do głowy szło
          on chce isc na terapie bo chyba sam czuje,ze czasami emocje biora
          górę
          • suchyxxx2 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:49
            Tarjo do Ciebie i Crystka:))
            • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:50
              suchyxxx2 napisał:

              > Tarjo do Ciebie i Crystka:))

              ja to Krystka uwielbiam ale żeby zaraz mial byc moim nr 4?;)
              • suchyxxx2 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:51
                a why not?:) myślę że byłoby Wam fajnie a przy okazji bym Cię poznał trochę
                lepiej w realu jakbyś przeprowadziła się do stolicy;p
                • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:53
                  suchyxxx2 napisał:

                  > a why not?:) myślę że byłoby Wam fajnie a przy okazji bym Cię
                  poznał trochę
                  > lepiej w realu jakbyś przeprowadziła się do stolicy;p

                  oj oj ja to mamuśką Krystka mogę być:)
                  • demole Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:54
                    ja dbam najpierw o to zeby odwiedzic Hektora na cmentarzu,
                    chocia zosta ponoc wrzucony do morza,
                    cała reszta będzie mi dodana
                    • crysstiano Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 19:58
                      demole pogrzebal romans....
                      • demole Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 20:00
                        a co cie obchodzi mój romans
                        notabene ,ja tez zostałem znaleziony na cmentarzu,ino komus się odwidziało,
                        albo to bya próba rabunku,co nie zmienia faktu,ze zostałem znaleziony na
                        cmentarzu ;-)
                        • suchyxxx2 Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 20:04
                          znaleziony niczym Czesio;d
                          • demole Re: nr 3 jakiś dziwny... 08.05.08, 20:21
                            w pierwszej komunii..

                            przyjechała do mojego miasta ,kiedy miała 14 lat,
                            w te wakacje,ktoś namówił mnie,że poznam ciekawych ludzi w psychiatryku,prochy
                            są nieszkodliwe,
                            łykałem cos takiego wcześniej,
                            a tu ...cyklon,ogromne zdziwienie
                            ona zepsuła się w akademiku i na studiach,
                            wsród zepsutych feministek,

                            a zresztą co was to obchodzi,
                            to moja rzecz
    • quicki Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 01:24
      Jak jest z Tobą to jest O.k. bo jest mu dobrze więc pić nie musi.Ale to nie będzie wiecznie trwać , bo euforia zakochania kiedyś mija.Pije gdy ma trudne momenty w życiu?Zycie cały czas przynosi trudne momenty i albo się stawia im czoła , albo ucieka (np. w alkohol).Moim zdaniem facet ma wyrażny problem z piciem, nawet jeśli sam jeszcze nie jest alkoholikiem.Pójdzie dla ciebie na terapię?-to świetnie, ale niech jeszcze dla ciebie zostanie abstynentem, wtedy będzie sprawa warta zachodu.
      A może on jest DDA tak mi przyszło do głowy?
      Tak czy siak.Może i jestem za tym,żebyś mu dała drugą szansę, ale nie rokuje to najlepiej.Bo pomyśl ile jeszcze, takich stresowych sytuacji jego (czyli ciebie też) czeka w życiu
      • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 10:08
        Jego ojciec jest alkoholikiem
        z tym,ze ostatni raz widzieli sie jak on mial 4 lata
        tatus wyjechal za granice i nigdy tu juz nie wrocil
        • abasia471 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:02
          Tarja ty masz duże umiejętności w komplikowaniu sobie życia. Czarno
          widzę twój kolejny związek. Znam cię tylko z twoich wpisów, ale mam
          wrażenie, że ty ze swojego życia robisz jakąś brazylijską telenowelę
          i całkiem dobrze w tym anturażu funkcjonujesz. Gdybym miała takie
          doświadczenia jak ty, to uciekałabym gdzie pieprz rośnie, przed
          facetami, którzy mają problemy ze sobą a ty idziesz w to jak w dym.
          Kobito pomyśl że masz dzieci i jesteś im coś winna. Zamiast mamić
          się mrzonkami, że twój facet dla ciebie się zmieni stwórz sobie
          miejsce do życia dla siebie i swoich dzieci. Odpowiedz sobie na
          pytanie, czy ty dla niego zmienisz się radykalnie? Staniesz się
          zaradna, zorganizowana, racjonalna, wyważona, spokojna? Dasz radę?
          Jeżeli nie, to, dlaczego uważasz, że z neurotyka możesz zrobić
          herosa?
          Oj, nie chce mi się dłużej gadać, bo ty pewnie wiesz lepiej, co dla
          ciebie ważne i dlatego twoje życie wygląda tak jak wygląda.
          --
          Poczucie humoru i cierpliwość to wielbłądy, na których przebędę
          wszystkie pustynie.
          • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:08
            ja sprawe postawilam jasno
            zawali jeszcze raz to ma zniknąć i tyle
            i nie bedzie juz odwrotu
            • demole Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:17
              zawsze mówiłem ze to nie leczenie ino okradanie psychiatryka przez młode
              pielęgniarki z lozy i dążenie do sexu po trupach albo do kasy po psychotropach
              • demole odwożąc zwłoki do prosektorium prosze nie obijać s 09.05.08, 12:18
                tylko popychać
            • kontrr Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:23
              > ja sprawe postawilam jasno
              > zawali jeszcze raz to ma zniknąć i tyle
              > i nie bedzie juz odwrotu

              To co to jest za związek?
              Jakby mi chłop takie ultimatum stawiał to od razu bym się
              wyprowadziła. Jakkolwiek bym się zachowywała.
              Odnoszę wrażenie, że Tobie nie bardzo zalezy, żeby facet był zdrowy.
              Raczej, żeby jego słabością grać we własną grę w stylu: karcę,
              ganię, odrzucam, litościwie wybaczam i tak w kółko. Czujesz się
              teraz panią sytuacji, aż do czasu kiedy role się odwrócą.

              Z tego co piszesz, to on jest miękki, z problemami, ale zakochany i
              lgnący, a ty z siebie sędziego robisz. To są takie neurotyczne gry,
              które niczego dobrego nie wróżą.

              Idź na terapię, bo zamęczysz siebie i faceta.


              • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:29
                kontrr napisała:

                > > ja sprawe postawilam jasno
                > > zawali jeszcze raz to ma zniknąć i tyle
                > > i nie bedzie juz odwrotu
                >
                > To co to jest za związek?
                > Jakby mi chłop takie ultimatum stawiał to od razu bym się
                > wyprowadziła. Jakkolwiek bym się zachowywała.
                > Odnoszę wrażenie, że Tobie nie bardzo zalezy, żeby facet był
                zdrowy.
                > Raczej, żeby jego słabością grać we własną grę w stylu: karcę,
                > ganię, odrzucam, litościwie wybaczam i tak w kółko. Czujesz się
                > teraz panią sytuacji, aż do czasu kiedy role się odwrócą.
                >
                > Z tego co piszesz, to on jest miękki, z problemami, ale zakochany
                i
                > lgnący, a ty z siebie sędziego robisz. To są takie neurotyczne
                gry,
                > które niczego dobrego nie wróżą.
                >
                > Idź na terapię, bo zamęczysz siebie i faceta.
                >
                cholerka ja nie mam problemu
                jestem wobec niego uczciwa i nie krzywdze go
                a on mnie tak
                nie sadze,ze to ultimatum jest zle
                poprostu wymagam uczciwosci bo sama jestem uczciwa
                >
              • jaceks20 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:37
                bez urazy albert, ale to co ten kontrr napisal to w sumie bardzo
                dobrze oddaje niektore cechy twojego charakteru i po czesci trafnie
                odczytal twoje rozumowanie i zachowanie w obecnym ukladzie
                naprawde obiektywnie stwierdzam to
                sprawdz @
                • antynomik Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:46
                  byl kiedys film ze spotkaly sie kochanki meza i sie zaprzyjaznily

                  widze ze numer 2 czuje pewna sympatie do numeru 3, take braterstwo rogaczy. moze
                  cala trojka by sie zaprzyjaznila?
                  • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:47
                    antynomik napisał:

                    > byl kiedys film ze spotkaly sie kochanki meza i sie zaprzyjaznily
                    >
                    > widze ze numer 2 czuje pewna sympatie do numeru 3, take
                    braterstwo rogaczy. moz
                    > e
                    > cala trojka by sie zaprzyjaznila?

                    hehe nr 2 chyba nadal mnie kocha;)
                    chociaz nr1 tez twierdzi ze kocha dobreee
                • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:46
                  jaceks20 napisał:

                  > bez urazy albert, ale to co ten kontrr napisal to w sumie bardzo
                  > dobrze oddaje niektore cechy twojego charakteru i po czesci
                  trafnie
                  > odczytal twoje rozumowanie i zachowanie w obecnym ukladzie
                  > naprawde obiektywnie stwierdzam to
                  > sprawdz @

                  ok czyli to ja mam isc na terapie a nie on?
                  • jaceks20 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:49
                    hehe dobrze ze dodalas tam slowo"chyba";)
                    nie wiem kto ma isc na terapie, napisalem ze ten kontrr dobrze
                    opisal twoj model zachowan wobec innych osob
                    tylko tyle
                    • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:54
                      jaceks20 napisał:

                      > hehe dobrze ze dodalas tam slowo"chyba";)
                      > nie wiem kto ma isc na terapie, napisalem ze ten kontrr dobrze
                      > opisal twoj model zachowan wobec innych osob
                      > tylko tyle

                      doskonale wiem jaki mam charakter
                      ale cholerka jestem uczciwa i tego samego wymagam

                      >
                      • jaceks20 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:56
                        nie chodzi o charakter
                        tylko o budowanie pewnych zaloznosci i postaw tak jak to ten gosc
                        opisal
                        hmm uczciwa?dobra samoocena to podstawa w optymistycznym patrzeniu
                        na swiat:)
                        • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:59
                          jaceks20 napisał:

                          > nie chodzi o charakter
                          > tylko o budowanie pewnych zaloznosci i postaw tak jak to ten gosc
                          > opisal
                          > hmm uczciwa?dobra samoocena to podstawa w optymistycznym
                          patrzeniu
                          > na swiat:)

                          coś mi zarzucasz?
                          • jaceks20 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:00
                            nie e
                            oj weekend idzie:)
                            @@@@@@@nooo
                            • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:01
                              jaceks20 napisał:

                              > nie e
                              > oj weekend idzie:)
                              > @@@@@@@nooo

                              na poczte nie moge wejsc
                              dzis jade na zebranie do szkoly
                              autem jade hehe
                              • jaceks20 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:05
                                a czemu nie mozesz wejsc?
                                posluchaj tego to ci sie humor poprawi
                                www.wrzuta.pl/audio/prbUXEtwcN/pan_kleks_biegac_skakac_na_zielarza...
                  • kontrr Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:08
                    > ok czyli to ja mam isc na terapie a nie on?

                    Terapia to nie wyrok, ani nie kara za grzechy. Możesz dużo
                    skorzystać i tyle. Nie potrzebnie odczutujesz mój post jako taki
                    sygnał: on jest ten dobry, a ja ta zła. Oboje macie swoje problemy i
                    tyle.

                    PS do pana jaceks20: Jestem rodzaju żeńskiego.
                    • jaceks20 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:11
                      zielony żoliborz....
                      niech bedzie rodzaju zenskiego:)
                      • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:25
                        wiesz od kilku dni jest u mnie kotka J
                        co za dziwny kot
                        zupelnie jak on
                        ona je nawet kapustę hehe
                        • jaceks20 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:29
                          jedyne prawdziwe koty ftp fifi i benek
                          reszta to obrzydliwe dachowce
                    • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:22
                      kontrr napisała:

                      > > ok czyli to ja mam isc na terapie a nie on?
                      >
                      > Terapia to nie wyrok, ani nie kara za grzechy. Możesz dużo
                      > skorzystać i tyle. Nie potrzebnie odczutujesz mój post jako taki
                      > sygnał: on jest ten dobry, a ja ta zła. Oboje macie swoje
                      problemy i
                      > tyle.
                      >
                      > PS do pana jaceks20: Jestem rodzaju żeńskiego.

                      Mam problem i wiem o tym tym problemem jest moja przeszłość i lęki
                      jakie przez nia mam
                      walcze z tym i bede walczyla zapewne do konca zycia
                      skoro lecze sie juz ponad 13 lat to przestalam wierzyc ze kiedys
                      przestane
                      moze byc lepiej ale nigdy nie bedzie idealnie
    • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:34
      sama juz nie wiem
      czesc z was uwaza ze to ze mna cos nie tak a czesc ze z nim
      i badz tu czlowieku madry;)
      • only_isabelle Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:35
        a Ty siebie rozumiesz?.....
        • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:51
          only_isabelle napisała:

          > a Ty siebie rozumiesz?.....

          rozumiem jedno
          skoro ja jestem uczciwa wobec niego to mam prawo domagac sie tego
          samego
          • nienill Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:28
            tarja30 napisała:
            rozumiem jedno
            > skoro ja jestem uczciwa wobec niego to mam prawo domagac sie tego
            > samego
            z tego co czytam, to twoja uczciwosc polega na tym, ze stajesz przed
            nim i mowisz "jestem piep.prznieta, ale dobrze o tym wiem i dlatego
            wszystko jest ok"
            a wiec on, rownie uczciwie, powinien stanac przed toba i
            powiedziec "jestem alkoholikiem, ale dobrze o tym wiem, wiec
            wszystko jest ok"

            i wtedy bedziecie oboje niezwykle uczciwi i szczesliwi
            • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:32
              nienill napisała:

              > tarja30 napisała:
              > rozumiem jedno
              > > skoro ja jestem uczciwa wobec niego to mam prawo domagac sie
              tego
              > > samego
              > z tego co czytam, to twoja uczciwosc polega na tym, ze stajesz
              przed
              > nim i mowisz "jestem piep.prznieta, ale dobrze o tym wiem i
              dlatego
              > wszystko jest ok"
              > a wiec on, rownie uczciwie, powinien stanac przed toba i
              > powiedziec "jestem alkoholikiem, ale dobrze o tym wiem, wiec
              > wszystko jest ok"
              >
              > i wtedy bedziecie oboje niezwykle uczciwi i szczesliwi

              ale ja nie jestem pieprznieta:)
              • jaceks20 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:33
                oddalbym wszystko taka scenke zobaczyc, szczegolnie jak tarja mowi
                ze jest pieprznieta heheheheheheeh
                • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:35
                  jaceks20 napisał:

                  > oddalbym wszystko taka scenke zobaczyc, szczegolnie jak tarja
                  mowi
                  > ze jest pieprznieta heheheheheheeh

                  oj niedoczekanie twoje:)))
                  • jaceks20 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:38
                    zobaczyc taka scenke i umrzec
                    tarja pieprznieta hehe
              • nienill Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:42
                tarja30 napisała:

                > ale ja nie jestem pieprznieta:)
                uupsss...
                wydawalo mi sie, ze to juz jest oczywiste ;ppp

                sorki
      • nienill Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:37
        tarja30 napisała:

        > sama juz nie wiem
        > czesc z was uwaza ze to ze mna cos nie tak a czesc ze z nim
        > i badz tu czlowieku madry;)
        ufaj opiniom z forum, to dopiero bedziesz najmadrzejsza






        skoro wszystko z toba ok, to po co rozpoczynalas te terapie jakis
        czas temu?
        • demole Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:43
          dorosła bya,
          dziwnie sie zmieniła,
          mamy juz nie chciała,
          z domu uciekała,
          coraz bardziej się zmienia,
          dziwaczeje -....
          • demole ybym powiedział ze wskutek k_go pomowienia i tak b 09.05.08, 12:49

        • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:53
          nienill napisała:

          > tarja30 napisała:
          >
          > > sama juz nie wiem
          > > czesc z was uwaza ze to ze mna cos nie tak a czesc ze z nim
          > > i badz tu czlowieku madry;)
          > ufaj opiniom z forum, to dopiero bedziesz najmadrzejsza
          >
          >
          >
          >
          >
          >
          > skoro wszystko z toba ok, to po co rozpoczynalas te terapie jakis
          > czas temu?

          terapia byla w zastepstwie leków ktore musialam przestac brać
          moim problemem są lęki
          • demole Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 12:55
            nielegalnie uciekł z amsterdamu
            • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:01
              demole napisał:

              > nielegalnie uciekł z amsterdamu

              demole umówmy sie
          • nienill Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:05
            tarja30 napisała:

            > terapia byla w zastepstwie leków ktore musialam przestac brać
            > moim problemem są lęki
            ja myslalam, ze terapia jest po to, zeby nie bylo potrzeby brania
            lekow.
            ale jak widac kazdy ma swoje podejscie do sprawy
            • demole Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:08
              umówmy się,
              że nt.
              antykoncepcja to dążenie do sexu po trupach
              • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:17
                demole napisał:

                > umówmy się,
                > że nt.
                > antykoncepcja to dążenie do sexu po trupach

                a kto mówi zaraz o sexie?
                spokojnie;)
            • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:16
              nienill napisała:

              > tarja30 napisała:
              >
              > > terapia byla w zastepstwie leków ktore musialam przestac brać
              > > moim problemem są lęki
              > ja myslalam, ze terapia jest po to, zeby nie bylo potrzeby brania
              > lekow.
              > ale jak widac kazdy ma swoje podejscie do sprawy

              to nie mój wymysł a lekarza
              odstawił leki i pogonił na terapię
              • nienill Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:20
                tarja30 napisała:

                > to nie mój wymysł a lekarza
                > odstawił leki i pogonił na terapię
                ty to naprawde biedna jestes

                gdyby to mnie jakis wredny lekarz batem na terapie wysylal...
                • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:23
                  nienill napisała:

                  > tarja30 napisała:
                  >
                  > > to nie mój wymysł a lekarza
                  > > odstawił leki i pogonił na terapię
                  > ty to naprawde biedna jestes
                  >
                  > gdyby to mnie jakis wredny lekarz batem na terapie wysylal...

                  zapraszam do mojego
                  za darmo nawet wysle
              • demole Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:20
                przyczyną depresji moga byc np. skrupuły,
                skrupuły są dwojakiego rodzaju,
                własnie sie z tym borykam,
                osobowość anankastyczna,cjhocia przestępca zawsze wraca na miejsce "zbrodni",
                jak zwykle są niedoróbki,

                ja mam na to lekarstwo w książce o nasladowaniu cnót Jezusa Chrystusa Autor
                "św.Tomawsz,Sw.Teresa, Sw. Ignacy"
                kto mówi że nie ma w nim niedoróbek nie ma w nim prawdy
                i to jest jedno z lekarstw na skrupuły

                chciałbym poznać kiedyś osobe która napadła na bank,
                ale w lecie ,żeby zamiec i gołoleć nie psuła rozmowy terapeutycznej,
                i psychiatre wariata,

                denerwują mnie te karty kredytowe i elektronika w mózgu,
                okradzenie tego swinstwa to lepsze niż lot samolotem,
                • ejzo Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:22
                  księgarnia "naszego dziennika" w alejach w warszawie-co by nie mówić
                  dopki cżłowiek nie zechce sam sobie pomóc cokolwiek nie zorbiłyby
                  osoby nawet bardzo kochane i kochajace nie pomoga, niestety
                  • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:24
                    ejzo napisała:

                    > księgarnia "naszego dziennika" w alejach w warszawie-co by nie
                    mówić
                    > dopki cżłowiek nie zechce sam sobie pomóc cokolwiek nie zorbiłyby
                    > osoby nawet bardzo kochane i kochajace nie pomoga, niestety

                    dokladnie
                    i o tym wlasnie dzis przeprowadzilam z nim rozmowe
                    • demole Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 13:33
                      no wystarczy ze ogłoszenie czytaja sami uczciwi ludzie i trafi sie tylko jeden
                      zodziej,
                      a zreszta co to za złodziej co zbiera biednym i daje bogatym nie ??

                      pewnie gdzieś się rąbnąłem,
                      i co ??
                      własnie tego nie lubie
                      • tarja30 Dobra... 09.05.08, 13:37
                        w pewnej czesci to tez moja wina,ze wypil
                        dowalilam mu,ze znajde innego tatusia dziecku
                        nie wytrzymal i poszedl po piwko do sklepu
                        inny raz to jak jechal do rodzinnego miasta w ktorym źle sie
                        czuje,czuje tam lęk i wogole
                        nie wytrzymal i napil sie
                        • suchyxxx2 Re: Dobra... 09.05.08, 13:38
                          Tarja wbijaj na gg-podaj mi numer swój na poczcie mailowej:)
                        • demole Re: Dobra... 09.05.08, 13:39
                          no to dobrze,
                          znam takich co byli pijakami jeszcze 20 lat przed slubem o!
                          szkoda tylko ze wątłe takie,to
                          cóż
                        • tarja30 Re: Dobra... 09.05.08, 13:39
                          trzeci raz po jakiejs tam klotni powiedzial,ze jak ma byc mi lepiej
                          bez niego to on odejdzie
                          to odejscie go przeroslo i napil sie
                          tyle
                          • suchyxxx2 Re: Dobra... 09.05.08, 13:39
                            Tarjo pogadajmy na gg
                          • demole Re: Dobra... 09.05.08, 13:41
                            miejsce asfalta jest w afryce,
                            młode dziewczyny maja teraz po jednym dziecku zamiast sześcioro,stry tranzystor
                            i zepsutego dzipa,
                            kiedys byli szczęśliwi,ale teraz się nienawidzą,rodzina się rozpada,ale jak
                            córka wróci z europy gdzie "pracuje"....będzie lepiej
                          • jaceks20 Re: Dobra... 09.05.08, 13:41
                            napic sie a upic to dwie rozne rzeczy
                            on nie jest alkoholikiem, czy ty jestes p.... to sama wiesz
                            glowa do gory, wyszkolisz go aby krotko przy nodze chodzil
                            • suchyxxx2 Re: Dobra... 09.05.08, 13:42
                              Tarja masz maila:)
                              • demole Re: Dobra... 09.05.08, 13:46
                                taria ma majla
                                ex masoni mayala,
                                uslamiści 4 zony
                                katolicy 4 dzieci

                                ja mam plany
                                i wszystko j.w.
                              • tarja30 Re: Dobra... 09.05.08, 13:49
                                suchyxxx2 napisał:

                                > Tarja masz maila:)

                                obiada robie bo mlody ze szkoly wrocil i ni mam czasu teraz:/
                            • tarja30 Re: Dobra... 09.05.08, 13:50
                              jaceks20 napisał:

                              > napic sie a upic to dwie rozne rzeczy
                              > on nie jest alkoholikiem, czy ty jestes p.... to sama wiesz
                              > glowa do gory, wyszkolisz go aby krotko przy nodze chodzil

                              moze i masz racje
                              • demole Re: Dobra... 09.05.08, 13:53
                                nie,to nie przez ciebie,
                                niebezpośrednio,
                                szkoda tylko że zechciałas cos z tego wyciągac

                                zresztą -wszystko się przyda,
                                mogłabys wyciągnąć jakiegos katatonika ze szpitala,
                                małżeństwo z robotem to extra zabawa,extra narzedzie,docelowo samoprogramujacy
                                sie komputer a nawet człowiek

                                przepraszam ze zaczynam robic zamęt
                              • nienill Re: Dobra... 09.05.08, 14:03
                                tarja30 napisała:

                                > jaceks20 napisał:
                                >
                                > > napic sie a upic to dwie rozne rzeczy
                                w tej sytuacji to jest dokladnie to samo.
                                po prostu jedni sa na takim etapie, ze wystarcza im dwa piwa, a
                                drudzy sa zmuszeni juz ciagnac do nieprzytomnosci
                                • jaceks20 Re: Dobra... 09.05.08, 14:11
                                  co ty k..... wiesz o piciu alkoholu:)
                                  najfajniej zachowuja sie ci ktorzy na ogol nie pija, hehe np lekko
                                  pijana tarja to hihi eee ipisac bede:)
                                  ten gosc nie jest alkoholikiem, slaba psycha ma, ale tarja go dobrze
                                  wyszkoli, tego to jestem pewien
                                  • tarja30 Re: Dobra... 09.05.08, 14:46
                                    ciebie jakos wyszkolic sie nie udalo;)
                                    • jaceks20 Re: Dobra... 09.05.08, 14:50
                                      hehe wiesz czemu
                                      mi ciebie tez nie udalo sie....
                                      • tarja30 Re: Dobra... 09.05.08, 14:54
                                        jaceks20 napisał:

                                        > hehe wiesz czemu
                                        > mi ciebie tez nie udalo sie....

                                        ja jestem za stara na zmiany
                                        • jaceks20 Re: Dobra... 09.05.08, 14:58
                                          oj tam nie jestes stara, jeszcze mozna cie zmienic z tej anielicy
                                          ktora jestes we wredna zolzowata babe:)
                                          • tarja30 Re: Dobra... 09.05.08, 15:01
                                            jaceks20 napisał:

                                            > oj tam nie jestes stara, jeszcze mozna cie zmienic z tej anielicy
                                            > ktora jestes we wredna zolzowata babe:)

                                            mam wszystko gdzies:/
                                            • jaceks20 Re: Dobra... 09.05.08, 15:03
                                              a gdzie dokladnie?bo jak tam gdzie mysle to niezlej wielkosci zadek
                                              z tego wyjdzie:)
    • tarja30 Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 16:13
      własnie wcinam rogaliki które dla mnie upiekł z mamą
    • andalou Re: nr 3 jakiś dziwny... 09.05.08, 18:06
      zrób sobie resekcję mózgu
      martwych organów lepiej w ciele nie zatrzymywać
      chyba, że nie obawiasz się skończyć jak ryba
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka