Dodaj do ulubionych

walka z depresją.

11.05.08, 05:16
Taka mała parafraza

...Walka z depresją to walka na niewłaściwym froncie. Zamiast
zmierzyć się z tym co mamy, czyli problemami życia codziennego
wolimy wierzyć: w diabły, czarownice i choroby psychiczne, które
można wypłoszyć poprzez egzorcyzmy, lub unicestwić magicznym
lekiem...
Obserwuj wątek
    • wwwybredna Re: walka z depresją. 11.05.08, 08:38
      Ty jakiś głupi i niedouczony jesteś!W sumie to walka z rakiem to też
      tylko lenistwo-zamiast zarabiać pieniądze i zajmować się rodziną to
      jakieś operacje i chemioterapie...Czary,magia i egzorcyzmy.
      • neuroleptyk Re: walka z depresją. 11.05.08, 08:45
        wwwybredna napisała:

        > Ty jakiś głupi i niedouczony jesteś!W sumie to walka z rakiem to
        też
        > tylko lenistwo-zamiast zarabiać pieniądze i zajmować się rodziną
        to
        > jakieś operacje i chemioterapie...Czary,magia i egzorcyzmy.
      • neuroleptyk Re: walka z depresją. 11.05.08, 09:03
        wwwybredna napisała:

        > Ty jakiś głupi i niedouczony jesteś!W sumie to walka z rakiem to
        też
        > tylko lenistwo-zamiast zarabiać pieniądze i zajmować się rodziną
        to
        > jakieś operacje i chemioterapie...Czary,magia i egzorcyzmy.

        Ja sobie wypraszam takie obelgi.
        Ale faktycznie to jakoś nikt nie musi przekonywać i nikt de fakto
        nie przekonuje ludzi, że np. rak to jest w ogóle choroba. Tylko
        dziwnym trafem tylko "choroby psychiczne" muszą być propagowane i są
        propagowane, może zapytasz dlaczego tak jest?
        No tak jest bo ludzie po porostu wiedzą, że to nie są żadne choroby.
        Wiadomo, że na złamane serce nie ma leku to nie choroba oraz, że
        kardiolog tu nic nie pomoże, i dokładnie tak samo jest z "choroba
        psychiczną" całe te "leczenie" to tylko unowocześnione egzorcyzmy po
        płaszczykiem pseudonauki Abracadabra chcus pocus.., zamiast modłów
        diagnoza a zamiast wody świeconej lek psychiatryczny.
        • suchyxxx2 Re: walka z depresją. 11.05.08, 09:11
          boze co za matoł a nawet nie wie ile te leki dają niektórym...
          • neuroleptyk Re: walka z depresją. 11.05.08, 09:30
            suchyxxx2 napisał:

            > boze co za matoł a nawet nie wie ile te leki dają niektórym...
            Tak boże masz racje bo woda święcona też nie raz wypędziła
            skutecznie moce szatańskie. Nie jedno ciało oraz duszę uwolniła od
            wpływu sił nieczystych i co za tym idze strasznego obłędu, i
            opętania...
            • maijkell do trolla 11.05.08, 22:57
              Albo troll albo ignorant. Chociaż raczej to pierwsze.
              Moje schizy
              • neuroleptyk Re: do trolla 12.05.08, 12:23
                maijkell napisał:

                > Albo troll albo ignorant. Chociaż raczej to pierwsze.
                > Moje schizy
                Zabolała ciebie prawda?
                • maijkell Re: do trolla 12.05.08, 13:25
                  Skoro masz takie zdanie na pewno za tym idą lata pracy naukowej i
                  pewnie jesteś uznanym psychiatra ze stopniem naukowym co najmniej
                  doktora, pracujesz na uczelni, przeprowdziłeś masę badań bo jeżeli
                  nie, to ja raczej posłucham ludzi wykształconych w tej dziedzinie,
                  którzy wiedzą co mówią. Branie pod uwagę zdania kogoś komu coś się
                  wydaje jest stratą czasu, a ten ktoś jest niepoważny.

                  Moje schizy
                  • demole Re: do trolla 12.05.08, 13:27
                    jestem już stary,
                    stary i powiem ci kurde ,że...
                  • neuroleptyk Re: do trolla 12.05.08, 16:25
                    maijkell napisał:

                    Psychiatra i stopień naukowy to oksymoron, a doktorem to może być
                    tylko w tym samym znaczeniu, co jakiś kleryk po uczelni teologicznej.

                    > Skoro masz takie zdanie na pewno za tym idą lata pracy naukowej i
                    > pewnie jesteś uznanym psychiatra ze stopniem naukowym co najmniej
                    > doktora, pracujesz na uczelni, przeprowdziłeś masę badań bo jeżeli

                    Nikt ci nie zabrania słuchać się twojego autorytetu, którym jest
                    zapewne psychiatra, tylko jakby zapominasz, że to jest świecka
                    religia przebrana za naukę. Imbalansy neuroprzekaźników to taki
                    dogmat przypominający naukę, niektórym zdaje się być wystarczająco
                    wiarygodny, tak samo jak kiedyś wiarygodna była historia stworzenia
                    świata przez boga w 6 dni. Poza tym niektórym na pewno ta wiara w
                    system psychiatryczny daje wygodną ucieczkę od odpowiedzialności,
                    przed konfrontacją z sobą samym, jako dorosłym świadomym
                    podejmującym autonomiczne decyzje człowiekiem, który może popełniać
                    katastrofalne błędy i musi być tego świadom. W obecnej
                    zdziecinniałej społeczności ktoś musi się wcielić a najczęściej być
                    wcielony w rolę szaleńca a ktoś inny w rolę szlachetnego doktora,
                    który broni go (a nie kara! no, co za miłosierdzie) oraz innych
                    przed efektami jego choroby psychicznej (efektami złych decyzji,
                    zawsze złych z punktu widzenia społecznego). Czyli innymi słowy
                    jeden gra rolę OFIARY demonów i niemożliwych do powstrzymania
                    impulsów a psychiatra gra rolę wspaniałego obrońcy, którego bystre
                    oko szybko jest w stanie odróżnić celowość czynu (bandytyzm) od
                    szaleństwa i w sposób cudowny obronić tym samym ofiary, czyli
                    zarówno dotkniętego jak i innych. Innymi słowy ciekawy jest ten
                    dualizm, że jak ktoś odbiega od normy w sposób pozytywny to jest to
                    jego świadoma i odpowiedzialna decyzja, ale jeśli ktoś robi coś
                    złego to już jest tylko bezbronną ofiarą impulsów nie do
                    powstrzymania, i "procesu chorobowego umysłu". Jakoś nie było
                    jeszcze takiego schizofrenika, którego głos boga by mu kazał pomagać
                    ubogim i bezbronnym, lub kochać jego dzieci i żonę. Jakoś dziwnym
                    trafem głos ten zawsze nakazuje mu zrobić złe czyny, i jakoś tylko
                    te złe impulsy są "nie do powstrzymania" a nigdy te dobre. Jeśli się
                    to dostrzeże to natychmiast zrozumie się, czemu tylko „choroby
                    psychiczne” są leczone bez zgody „chorego” i dlaczego tylko w
                    szpitalu psychiatrycznym są kraty. Ofiara szaleństwa tak naprawę i
                    tak trafia ostatecznie do więzienia psychiatrycznego, lub jest w
                    dzisiejszych czasach wspaniałomyślnie leczona, jako outpatient care,
                    i pozornie wydaję się być wolna jak każdy inny póki współpracuje z
                    lekarzem. Wynalezienie neuroleptyków tylko pozornie uwolniło ich z
                    domów wariatów gdzie spędzali się nieraz większość życia. To tylko
                    sprytna strategia dążąca do sprawowania kontroli nad coraz większą
                    liczbą ludzi, monopolowy potencjał psychiatrów w sprawie leków
                    wydaje się być jasny, bo tylko oni mogą narzucać przyjmowanie leków
                    ludziom, którzy nie chcą ich brać. Dzieje się też tak, dlatego, że
                    jeśli prawo roztacza opiekę nad "niewinnymi winnymi" by ich chronić
                    przed odpowiedzialnością, więc w efekcie takiego manewru psychiatra
                    nie ma innego wyjścia jak aresztować każdego, kto wykazuje symptomy
                    szaleństwa i może komuś zagrozić. Tylko jak na ironię psychiatrzy
                    podkreślają jak to chorzy psychicznie są statystycznie mniej skłonni
                    do przestępstw niż ogól społeczeństwa, więc rodzi się automatycznie
                    pytanie. Jakie to zagrożenie i po co tak daleko idąca prewencja? Ale
                    na to pytanie odpowiedź jest oczywista i nie chodzi tu o żadną
                    medycynę ani szlachetność.

                    > Moje schizy
                    • rain.dog Re: do trolla 12.05.08, 17:02
                      neuroleptyk napisał:
                      Imbalansy neuroprzekaźników to taki
                      > dogmat przypominający naukę, niektórym zdaje się być wystarczająco
                      > wiarygodny, tak samo jak kiedyś wiarygodna była historia
                      stworzenia
                      > świata przez boga w 6 dni.

                      Delikatnie rzecz ujmując, mijasz się z prawdą. Pczytaj jednak może
                      trochę tej science fiction, czyli naukowych opracowań, inaczej
                      możemy sobie równie dyskutować nad dogmatem, że Ziemia jest okrągła
                      i krąży wokół słońca.


                      Jakoś nie było
                      > jeszcze takiego schizofrenika, którego głos boga by mu kazał
                      pomagać
                      > ubogim i bezbronnym, lub kochać jego dzieci i żonę.

                      Tu mijasz się z prawdą jeszcze bardziej. Z naszego podwórka można
                      przypomnieć Adama Chmielowskiego, bardziej znanego jako Brat Albert.
                      A poza tym - van Gogh, Swift, Monsiel, Strindberg - im także "Jakoś
                      dziwnym
                      > trafem głos ten zawsze nakazuje mu zrobić złe czyny, i jakoś tylko
                      > te złe impulsy są "nie do powstrzymania" a nigdy te dobre."???

                      O ile prościej żyłoby się, gdyby niektórym ignorancja nie myliła z
                      poczuciem wszechwiedzy.

                      ---
                      _no words this time? no words. no,there are times when nothing can
                      be done. not this time. is it censorship? no,it's evaporation_
                      • demole Re: do trolla 12.05.08, 18:22
                        jemu to chyba zapłacili,
                        gdyby chciał zwrócic uwage na problem nazwałby się neuroleptic,
                        ale płacą mu swoi,więc uwagi nie zwraca
                      • neuroleptyk Re: do trolla 12.05.08, 19:07
                        rain.dog napisała:

                        > neuroleptyk napisał:
                        > Imbalansy neuroprzekaźników to taki
                        > > dogmat przypominający naukę, niektórym zdaje się być
                        wystarczająco
                        > > wiarygodny, tak samo jak kiedyś wiarygodna była historia
                        > stworzenia
                        > > świata przez boga w 6 dni.
                        >
                        > Delikatnie rzecz ujmując, mijasz się z prawdą. Pczytaj jednak może
                        > trochę tej science fiction, czyli naukowych opracowań, inaczej
                        > możemy sobie równie dyskutować nad dogmatem, że Ziemia jest
                        okrągła
                        > i krąży wokół słońca.

                        Nie muszę czytać bibli żeby wiedzieć, że to nie nauka.

                        >
                        > Jakoś nie było
                        > > jeszcze takiego schizofrenika, którego głos boga by mu kazał
                        > pomagać
                        > > ubogim i bezbronnym, lub kochać jego dzieci i żonę.
                        >
                        > Tu mijasz się z prawdą jeszcze bardziej. Z naszego podwórka można
                        > przypomnieć Adama Chmielowskiego, bardziej znanego jako Brat
                        Albert.
                        > A poza tym - van Gogh, Swift, Monsiel, Strindberg - im
                        także "Jakoś

                        W końcu van Gogh się zabił a to oznacza automatycznie..non compus
                        mentis
                        To, co przytoczyłeś to takie wybielanie obrazu schizofrenii
                        artystami, rodzaj reklamy i marketingowa sztuka w ramach pozorowanej
                        walki ze stygmatyzacją, pierwszy mistrz takiej zasłony dymnej, jaki
                        mi przychodzi do głowy to Kępiński. Pięknie i humanistycznie pisał,
                        zachwyt nad rysunkami, no ale nie przeszkadzało mu to torturować
                        ludzi neuroleptykami, insuliną, być może miał wyrzuty sumienia. Poza
                        tym wtedy kiedy żyli wyżej wymienieni nie było DSMIV a więc i nawet
                        wytycznych diagnostyki schizofrenii wszystko to kolego jest
                        naciągane. A Krepelinowska Dementia praecox interpretując dosłownie
                        jest po "skutecznym" leczeniu czyli uszkodzeniu mózgu bo tylko tak
                        można wyleczyć tą "chorobę". Leki psychiatryczne działają jak
                        lobotomia na raty, psychiatria dzięki temu wygląda na bardziej
                        humanitarnego bo nie grzebie się komuś już szpikulcem w mózgu. Poza
                        tą lobotomią nie będzie już kolejnej Nagrody Nobla w psychiatrii,
                        może za wyjątkiem "odkrycia", że choroby psychiczne nie istnieją ale
                        to nie pójdzie już na konto psychiatrii ale może jakieś organizacji
                        praw człowieka. Trzeba o tym mówić głośno, psychiatria to oszustwo.

                        > dziwnym
                        > > trafem głos ten zawsze nakazuje mu zrobić złe czyny, i jakoś
                        tylko
                        > > te złe impulsy są "nie do powstrzymania" a nigdy te dobre."???
                        >
                        > O ile prościej żyłoby się, gdyby niektórym ignorancja nie myliła z
                        > poczuciem wszechwiedzy.

                        Rozbrykane i nieposłuszne dzieci "chore na ADHD", ale nieposłuszny
                        żołnierz jak nie wykona rozkazu to jakoś już nie ma deficytu uwagi
                        jak na ironię. Napisz jeszcze, że Haloperidol, Chloropromazyna,
                        Olanzapina, Clozapina coś leczą to będzie przynajmniej ubaw......No,
                        ale czym jest jakaś tam: późna demencja, późna dyskineza, późna
                        dystonia, późna dysfrenia, utrata pamięci (ETC), ZZN,
                        agrunolocytoza, cukrzyca, epilepsja (ETC), uszkodzenie mózgu (ECT),
                        wydłużenie załamka QT (możliwość potencjalnie śmiertelnych arytmii),
                        ogólna toksyczność (Lit), otyłość w równaniu z niekwestionowanym
                        terrorem "choroby umysłowej" Ale ja uprzedzę twoją odpowiedz, bo
                        pewnie napiszesz, że ryzyko tych koszmarnych efektów ubocznych jest
                        malutkie, ja wiem, że przez te wybiórcze wirtualne bielmo na oku to
                        trudno widzieć wyraźnie. Widomo jest, że w tym wszystkim korzyści
                        mają tylko psychiatrzy i producenci leków.


                        > _no words this time? no words. no,there are times when nothing can
                        > be done. not this time. is it censorship? no,it's evaporation_
                        • demole Re: do trolla 12.05.08, 19:17
                          uwazam ze zoombie survival jest częściowo prawdziwy,tylko ze ukradziony,a na
                          dodatek przepisany przez tłumacza władającego jezykiem szyderstwa i prześmiestwa,
                          dyktował prawdziwy świr a tłumaczone było inteligentnie ale w sposób poniżej krytyki


                          neandertalskie chabry,czy radio maryja psuje mózg,teologiczny neuroleptyk
                          • demole Re: do trolla 12.05.08, 19:28
                            płacili za zapychanie bełkotem katolickiego forum,
                            to teraz trzeba u swoich zapychać

                            ale checa
                        • rain.dog Re: do trolla 13.05.08, 15:21
                          Tak, tak, oczywiście, masz rację, psychiatrzy torturują, trują i
                          niewolą ludzi a van Gogh się zabił (zresztą czego to dowodzi - że
                          nie był chory?). Brata Alberta dyskretnie pominąłeś, bo nie pasuje
                          do twojej teorii("Jakoś nie było jeszcze takiego schizofrenika,
                          którego głos boga by mu kazał pomagać ubogim i bezbronnym, lub
                          kochać jego dzieci i żonę").
                          Kraepelin pisał o "dementia praecox" w czasach, kiedy o
                          neuroleptykach jeszcze nikomu się nie śniło, obecnie właśnie dzięki
                          owym "rzygowinom szatana", neuroleptykom, nie dochodzi najczęściej
                          do owego "otępienia wczesnego" po zejściu schizofrenii, co wcześniej
                          właściwie się nie zdarzało. No, ale ty wiesz lepiej.
                          Ciekawe tylko, dlaczego wytaczasz taką walkę psychotropom właśnie, a
                          nie np. antybiotykom, które lekarze przepisują jak cukierki przy
                          byle jakiej infekcji wirusowej, czyli w sytuacji, kiedy i tak nie
                          mają szans działać. Małym dzieciom i niemowlętom także. A wykaz
                          skutków ubocznych antybiotyków jest równie imponujący co
                          psychotropów wszelkiej maści, a może nawet większy.
                          ADHD to nie tylko "rozbrykanie i nieposłuszeństwo", dotyczy także
                          dorosłych i wiąże się niestety z dysfunkcją mózgu (PET się kłania i
                          brak znajomości literatury SF).

                          A Ziemia jest płaska i leży na grzbietach dwóch ogromnych
                          wielorybów, przykrywa je niebieska kopuła, a wszechświat nie
                          istnieje. Spróbuj przekonać mnie, że jest inaczej - tylko nie pitol
                          o lotach w kosmos i tym podobnych dyrdymałach - byłeś, widziałeś?
                          może to wszystko ściema i fotomontaż mający robić nam, maluczkim
                          wodę z mózgu i nabijać kabzę NASA&CO?
                          • neuroleptyk Re: do trolla 13.05.08, 17:25
                            rain.dog napisała:


                            > Tak, tak, oczywiście, masz rację, psychiatrzy torturują, trują i
                            > niewolą ludzi a van Gogh się zabił (zresztą czego to dowodzi - że
                            > nie był chory?). Brata Alberta dyskretnie pominąłeś, bo nie pasuje

                            To tradycja religijna nazwania samobójców niespełna umysłu. Bo gdyby
                            było inaczej konsekwencje tego grzechu czyli zabicia się samemu
                            dotkneły by niewinnych czyli rodzinę.

                            > do twojej teorii("Jakoś nie było jeszcze takiego schizofrenika,
                            > którego głos boga by mu kazał pomagać ubogim i bezbronnym, lub
                            > kochać jego dzieci i żonę").

                            Swobodne użycie słowa schizofrenia jest częste dla określania
                            róznych nietypowych dla większości zachowań, jeszcze nie tak dawno
                            nie było nawet określanych kryterów tej "choroby". Jest takie
                            powiedzenie "...Once a schizophrenic always schizophrenic..." tak
                            właśnie działa stygmatyzacja, jak samospełniające się proroctwo,
                            słowa potrafią zmieniać rzeczywistość.

                            > Kraepelin pisał o "dementia praecox" w czasach, kiedy o
                            > neuroleptykach jeszcze nikomu się nie śniło, obecnie właśnie
                            dzięki
                            > owym "rzygowinom szatana", neuroleptykom, nie dochodzi najczęściej
                            > do owego "otępienia wczesnego" po zejściu schizofrenii, co
                            wcześniej
                            > właściwie się nie zdarzało. No, ale ty wiesz lepiej.
                            > Ciekawe tylko, dlaczego wytaczasz taką walkę psychotropom właśnie,
                            a

                            Nie sądz, że jestem naiwny, i nie wiem, że powiekszenie np. jądra
                            podstawnego, czy sydrom dysfunkcji płatów czołowych nie jest efektem
                            własnie kuracji tymi lekami, neuroleptyki są w pewnym sensie nawet
                            gorsze niż lobotomia gdyż one uszkadzają też obszary dopowiedzialne
                            za koordynację ruchów i napięcie męśni, a to są DRAMATYCZNE efekty.

                            > nie np. antybiotykom, które lekarze przepisują jak cukierki przy
                            > byle jakiej infekcji wirusowej, czyli w sytuacji, kiedy i tak nie
                            > mają szans działać. Małym dzieciom i niemowlętom także. A wykaz
                            > skutków ubocznych antybiotyków jest równie imponujący co
                            > psychotropów wszelkiej maści, a może nawet większy.

                            To też jest poważny problem i masz racje, że przepiswanie ich na
                            chybił trafił jest nierozsądne jednak potrafią one zwalczać
                            przyczynę infekcji w odróznieniu od leków psychiatrycznych, których
                            działanie jest tylko objawowe, zakłucające pracę mózgu. Poza tym te
                            amfetaminy na ADHD podaje się cały czas nieraz konsekwentnie
                            zwiększająć dawki, no bo organizm się adoptuje. I nie mów proszę,
                            nie umniejszaj, że podanie dziecku tych substancji jest czymś innym
                            niż zwykłym truciem. To jest cała hipokryzja, że na ulicy za speed w
                            kieszeni możesz iść do więzienia, a to samo zapakowane w ładne
                            opakowanie i uformowane w tabletki nagle leczy dzieci. Ja już
                            słyszałem nawet o kilkuletnich dzieciach w Stanach "zdiagnozowanych"
                            z Bipolar disorder!! i na Zyprexie, które niestety umarły z tego
                            powodu.

                            > ADHD to nie tylko "rozbrykanie i nieposłuszeństwo", dotyczy także
                            > dorosłych i wiąże się niestety z dysfunkcją mózgu (PET się kłania

                            To jest zwykłe kłamstwo, i słowa bez pokrycia PET się nie kłania.

                            i
                            > brak znajomości literatury SF).



                            No co pokazało to badanie PET?? To są tylko spekulacje zasłona dymna
                            i nic konkretnego, nie ma bowiem żadnych konstruktywnych konkluzji i
                            ostatecznie nikt tych dzieci nie bada tym PETem, zanim dostaną
                            te "leki" i to jest szamanizm nie medycyna. ADHD to paskudne
                            oszustwo, nóz w kieszeni się otwiera bo APA sobie zagłosowało, że to
                            choroba. Dlaczego według WHO w krajach rozwijajacych się gdzie
                            stosuje się mniej leków są dużo lepsze prognozy dla tych
                            wszystkich "chorób"??

                            > A Ziemia jest płaska i leży na grzbietach dwóch ogromnych
                            > wielorybów, przykrywa je niebieska kopuła, a wszechświat nie
                            > istnieje. Spróbuj przekonać mnie, że jest inaczej - tylko nie
                            pitol
                            > o lotach w kosmos i tym podobnych dyrdymałach - byłeś, widziałeś?
                            > może to wszystko ściema i fotomontaż mający robić nam, maluczkim
                            > wodę z mózgu i nabijać kabzę NASA&CO?

                            Bo wiele udowodniono w sposób naukowy, psychiatria nie jest naukowa
                            i nic nie udowodniła poza tym, że wykreowywuje choroby i je
                            dekonstruuje czyli udowadnia de fakto brak podstaw by uznawać ja za
                            naukę. W NASA nikt nie głosował o tym czy człowiek był na księżycu.
                    • maijkell Re: do trolla 12.05.08, 20:08
                      Człowieku masz ograniczone horyzonty intelektualne i brak ci
                      wrażliwości i wyobraźni. Jak wpadłeś na swoją spiskową teorie ?
                      • demole Re: do trolla 12.05.08, 20:20
                        otworzyłem katolickie forum mateusz opoka czy jakies tam,
                        wogle trudno znależc ,
                        a tam w biotechnologii stary i marek,na dodatek marek z ,jechali z takim
                        bełkotem i w takiej ilości,że o jakimkolwiek dialogu nie było co mysleć,
                        na dodatek same frazesy

                        szlag
                • margotje Re: do trolla 12.05.08, 20:48
                  neuroleptyk napisał:


                  > Zabolała ciebie prawda?

                  ojejjjj... jakos mi to tak dziwnie znajomo zabrzmialo....... czyzby trol?
                  • demole Re: do trolla 12.05.08, 20:54
                    nie wiem co to jest,ale fajnie sie nazywa ;-)
                    • demole pewnie jakis nowy rodzaj broni dla zoombie 12.05.08, 20:58

                  • neuroleptyk Re: do trolla 12.05.08, 23:10
                    margotje napisała:

                    > neuroleptyk napisał:
                    >
                    >
                    > > Zabolała ciebie prawda?
                    >
                    > ojejjjj... jakos mi to tak dziwnie znajomo zabrzmialo.......
                    czyzby trol?
                    Dlaczego troll, bo mam inne zdanie?
                    • margotje Re: do trolla 12.05.08, 23:14
                      neuroleptyk napisał:

                      > margotje napisała:
                      >
                      > > neuroleptyk napisał:
                      > >
                      > >
                      > > > Zabolała ciebie prawda?
                      > >
                      > > ojejjjj... jakos mi to tak dziwnie znajomo zabrzmialo.......
                      > czyzby trol?
                      > Dlaczego troll, bo mam inne zdanie?


                      NIe, bron boze!
                      Tylko Twoj sposob wypowiedzi tak mi bardzo kogos przypomina, ze przez moment
                      pomyslalam, zes Ty kto inny.......
                      • neuroleptyk Re: do trolla 13.05.08, 01:24
                        margotje napisała:

                        > > > > Zabolała ciebie prawda?
                        > > >
                        > > > ojejjjj... jakos mi to tak dziwnie znajomo zabrzmialo.......
                        > > czyzby trol?
                        > > Dlaczego troll, bo mam inne zdanie?
                        >
                        >
                        > NIe, bron boze!
                        > Tylko Twoj sposob wypowiedzi tak mi bardzo kogos przypomina, ze
                        przez moment
                        > pomyslalam, zes Ty kto inny.......
                        Nie wiem o co ci chodzi, to złośliwość??
                        Precz z neuroleptykami?? O tak chciałbym, ale niestety będą dodawać
                        je chyba do mąki czy soli jeśli tak dalej pójdzie. Wiesz jeśli nie
                        mają oporów faszerowac dzieciaki Adderall'em Dexadrin'em i innym
                        speedami i nalepką FDA approved, w sumie mnie nie zdziwi już nic
                        teraz ani trochę.
    • tot13 Re: walka z depresją. 12.05.08, 23:30
      to machanie rękami
      • demole Re: walka z depresją. 13.05.08, 06:21
        przez rozsądne kobiety,które nareszcie postanowiły walnąć prawdziwego samobója,
        wiadomo -nie nadają się
        pora wrócić do domu,
        nie mówie do garów,
        do normalnych zajęć domowych,
        nie ma co się oszukiwać,to co teraz robią,jest niestety nie
        • demole Re: walka z depresją. 13.05.08, 17:39
          tak już było na wsiach
          ze na roli zwykle zostawał najgłupszy

          jednakoz -uwaga,
          nie gasić wychodząc światła,
          wylącznik podłączono do dyżurki 996

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka